David Hockney odszedł 11 czerwca 2026 roku, miesiąc przed swoimi 89. urodzinami. Przez ponad sześć dekad tworzył obrazy, rysunki, fotografie, grafiki i prace cyfrowe, które łączyło jedno: nieposkromiona ciekawość tego, jak w ogóle widzimy świat.
Do Londynu przeniósł się w 1959 roku, gdzie błyskawicznie stał się częścią brytyjskiego ruchu pop-artowego, ocierając się o takich ludzi jak Rudolf Nureyev czy Mick Jagger. Potem wyjechał do Nowego Jorku, zaprzyjaźnił się z Warholem, a w 1964 roku przeprowadził się do Kalifornii. Bradford zamienił na Los Angeles. Chłopak z brytyjskiej rodziny robotniczej i słoneczne baseny przy willach Beverly Hills – to zestawienie nigdy nie przestało go napędzać.
W ostatnich latach Hockney tworzył prace na iPadzie, które przyciągnęły do jego twórczości nowe, młodsze pokolenia odbiorców. Śmieszyło go, gdy ktoś pytał, czy to „prawdziwe” malarstwo. Odpowiadał, że pigment to pigment, nieważne czy wyciśnięty z tuby, czy z ekranu dotykowego. Miał osiemdziesiąt osiem lat i wciąż się kłócił z fotografią, z czasem, z tym, jak działa ludzkie oko.
Hockney pozostawił po sobie sposób patrzenia. Poniżej sześć prac, które definiują, jak widział świat.

Na początku lat sześćdziesiątych Hockney stworzył prace, które z zuchwałością łączyły pop-artową estetykę z osobistą ikonografią – We Two Boys Together Clinging i Doll Boy wprost i bez przeprosin dotykały tematyki homoseksualnej miłości w czasie, gdy była ona w Wielkiej Brytanii społecznym tabu i prawną kwestią sporną.
Tytuł pochodzi z wiersza Walta Whitmana, ale obraz odwołuje się też do prasowego nagłówka Two Boys Cling to Cliff All Night, który był ukrytą aluzją do fascynacji Hockneya wokalistą Cliffem Richardem. Sam Hockney mówił o tej serii wprost:
„Chciałem propagować coś, co nie było propagowane, szczególnie wśród studentów –homoseksualność. Czułem, że to należy zrobić”.








![Premiera „Kolekcji prywatnej” Claude’a Bardouila w Nowym Teatrze [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_DSC_08013_54ee98cfe7.jpg&w=1920&q=80)
![„The Witness” na Netfliksie: prawdziwa historia zabójstwa Rachel Nickell [RECENZJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_tw_101_unit_02253_resized_d61f8a94e5.jpg&w=1920&q=80)


