FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

Im mniej pewni siebie jesteśmy, tym częściej się zakochujemy

Autor: Magda Chemicz
02-06-2026
Im mniej pewni siebie jesteśmy, tym częściej się zakochujemy
Im mniej pewni siebie jesteśmy, tym częściej się zakochujemy
fot. kadr z filmu „About Time”

Zakochanie się to akt wymagający odwagi – szczególnie jeśli wiemy, że łatwo nam się w tej miłości zatracić. Mimo to właśnie najmniej pewne siebie osoby zakochują się najczęściej.

Według koncepcji stworzonej w latach 80. przez Arthura i Elaine Aronów nadrzędnym motywem ludzkiego działania jest ciągłe dążenie do poszerzania własnego potencjału i rozwoju. Najskuteczniejszym sposobem na rozwój są bliskie relacje – zarówno te romantyczne, jak i przyjacielskie. Kiedy jesteśmy z kimś blisko, przejmujemy część jego świata i stajemy się bardziej efektywni w osiąganiu celów. Jeśli ktoś sprawia, że czujemy się mądrzejsi, ciekawsi czy piękniejsi, chcemy spędzać z tą osobą więcej czasu i zaczynamy ją idealizować. W rezultacie, jeśli nasze poczucie tożsamości jednostkowej nie jest wystarczająco mocne, uzależniamy poczucie własnej wartości od kontaktu z drugą osobą.

Osoby o silnym poczuciu tożsamości zmieniają się dużo mniej pod wpływem środowiska zewnętrznego, więc są mniej skłonne do uzależnienia się od uwagi drugiej osoby. Dlatego grupy społeczne składające się z osób o wysokim poczuciu własnej wartości częstokroć mają ponadprzeciętny procent singli. Analogicznie, bardziej stresujące okresy naszego życia – takie jak zmiana środowiska, nowa szkoła czy praca, a nawet utrata bliskich osób – obfitują w nowe relacje.

Kto nie lubi dopaminki?

Nie od dziś wiadomo, że proces zakochania wyzwala w naszym mózgu reakcje chemiczne przypominające te towarzyszące zażywaniu substancji psychoaktywnych. Dopamina i noradrenalina, wytwarzane w ponadprzeciętnej ilości w pierwszych etapach zakochania, gwarantują poczucie radości i szybsze bicie serca. Później do gry dołącza oksytocyna, nazywana hormonem przywiązania. Przyzwyczajamy się do pozytywnych odczuć i chcemy więcej – a gdy czujemy, że źródło hormonalnego shake'a się nam wymyka, wpadamy w panikę.

Hiperfiksacja, ulubiona osoba, a może po prostu zauroczenie?

W erze samodiagnoz bazowanych na symptomach znalezionych w internecie mówienie o zaburzeniach niesie za sobą sporą odpowiedzialność. Czytając czy oglądając materiały o tej tematyce, musimy mieć na uwadze, że jedna jaskółka wiosny nie czyni – podobnie jak jeden objaw nie powinien być podstawą do autodiagnozy.

Neuroróżnorodne mózgi zaprogramowane są bardzo często na monotropizm – styl przetwarzania informacji, w którym uwaga skupia się bardzo głęboko na danym zagadnieniu. Na tyle głęboko, że nie dostrzega świata poza nim. Schemat ten aplikuje się też niestety do relacji – jeśli hiperfokusem osoby w spektrum stanie się człowiek, uzależnia się ona od niego emocjonalnie, co prowadzi do emocjonalnego rollercoastera i skrajnej potrzeby wzajemności i utwierdzenia w emocjach.

Podobną obsesję, choć wynikającą z innych procesów poznawczych, wykazują osoby z zaburzeniami osobowości typu borderline. Podświadomie idealizują „ulubioną osobę”, pomijają jej wady i opierają na jej zachowaniach i reakcjach całe poczucie własnej wartości. Mimo że spora część relacji opiera się na złudzeniu, osobie z borderem wydaje się być najprawdziwsza na świecie. W rezultacie otrzymujemy schemat, w którym w znajomość wkładamy wszystko, albo wręcz przeciwnie – nic.

Przedkładanie potrzeb partnera ponad swoje granice nie zawsze jest jednak oznaką zaburzenia. Kodependencja to wzorzec relacyjny, nie zaburzenie, który bardzo często mylony jest z miłością. Styl relacji, w którym jeden partner zawsze poświęca się dla dobra drugiego, ignorując własne potrzeby, pojawia się, gdy jedna z osób czuje się niekompletna – i jedyne źródło szczęścia upatruje w drugiej osobie.

Wspólnym mianownikiem wszystkich tych mechanizmów – od teorii Aronów przez dopaminę po kodependencję – jest to, że szukamy w drugiej osobie czegoś, czego sami nie potrafimy sobie zapewnić. Niektórzy ciągną tak całe życie – ale czy są w tym życiu naprawdę szczęśliwi?

Polecane

Ta historia miłosna bije rekordy. Dlaczego wszyscy oszaleli na punkcie „Off Campus”?

Ta historia miłosna bije rekordy. Dlaczego wszyscy oszaleli na punkcie „Off Campus”?

Rząd wreszcie zauważył artystów – zabezpieczenie socjalne ludzi sztuki przestaje być senną mrzonką

Rząd wreszcie zauważył artystów – zabezpieczenie socjalne ludzi sztuki przestaje być senną mrzonką

„Obsesja” Curry'ego Barkera: horror o miłości, aż do śmierci

„Obsesja” Curry'ego Barkera: horror o miłości, aż do śmierci

Pentagon odtajnił akta o UFO. 162 dokumenty podsumowane przez specjalistów

Pentagon odtajnił akta o UFO. 162 dokumenty podsumowane przez specjalistów

Sandra Drzymalska nie do poznania jako Violetta Villas. Jest pierwszy zwiastun filmu

Sandra Drzymalska nie do poznania jako Violetta Villas. Jest pierwszy zwiastun filmu

6 filmów z pogranicza życia i śmierci

6 filmów z pogranicza życia i śmierci

Polecane

Ta historia miłosna bije rekordy. Dlaczego wszyscy oszaleli na punkcie „Off Campus”?

Ta historia miłosna bije rekordy. Dlaczego wszyscy oszaleli na punkcie „Off Campus”?

Rząd wreszcie zauważył artystów – zabezpieczenie socjalne ludzi sztuki przestaje być senną mrzonką

Rząd wreszcie zauważył artystów – zabezpieczenie socjalne ludzi sztuki przestaje być senną mrzonką

„Obsesja” Curry'ego Barkera: horror o miłości, aż do śmierci

„Obsesja” Curry'ego Barkera: horror o miłości, aż do śmierci

Pentagon odtajnił akta o UFO. 162 dokumenty podsumowane przez specjalistów

Pentagon odtajnił akta o UFO. 162 dokumenty podsumowane przez specjalistów

Sandra Drzymalska nie do poznania jako Violetta Villas. Jest pierwszy zwiastun filmu

Sandra Drzymalska nie do poznania jako Violetta Villas. Jest pierwszy zwiastun filmu

6 filmów z pogranicza życia i śmierci

6 filmów z pogranicza życia i śmierci

FacebookInstagramTikTokX