Tu nie ma chodzenia – tu jest vogue! Agnieszka Sejud przez lata fotografowała polską scenę ballroomową, a w Miesiąc Dumy zaprasza na będącą ich ukoronowaniem wystawę we wrocławskim Studio BWA.
Agnieszka Sejud o kulturze voguingu w Polsce usłyszała gdzieś około 2012 roku. Dziesięć lat później pierwszy raz poszła na zajęcia do Kamili Revlon, współzałożycielki pierwszego kiki house’u w Polsce. I tu rozpoczyna się jej magiczna przygoda z aktywną i regularną obecnością oraz dokumentacją balów organizowanych w Polsce i w Niemczech, która przerodziła się w immersyjną wystawę o sztuce wspólnoty ballroomu, pięknie kultury będącej odpowiedzią na opresyjną dyskryminację i sile kolektywnej wyobraźni.
W ramach czerwcowego Miesiąca Dumy, we współpracy z kuratorką Amy N. Muhoro, artystka przeprowadzi nas przez zwierciadło do swoistej buduarowej Krainy Czarów, prezentując przestrzeń celebracji historii, która swoimi początkami sięga nowojorskiego Harlemu lat sześćdziesiątych. Afroamerykańskie i latynoskie trans kobiety oraz drag queens miały dość systemowej transfobii i rasizmu. Choć brały udział w oficjalnych konkursach piękności, biali sędziowie i organizatorzy nagminnie spychali je na margines wykluczenia. Odcięły się od opresyjnego systemu i powołały do życia pierwsze Houses – alternatywne, przybrane rodziny dające schronienie wyrzuconym na bruk dzieciakom oraz bezpieczne przestrzenie artystycznej rywalizacji. Tak narodziła się kultura balowa, która nie była jedynie ucieczką od brutalnej rzeczywistości – była politycznym manifestem wolności, tożsamości i dumy, który koturnem wywarzył drzwi do mainstreamu i na zawsze odmienił świat mody oraz sztuki performance’u.
Niech żyje bal!
Wystawa „W zwierciadle” śledzi rozwój tej ekspresyjnej celebracji wolności na rodzimych czterech kątach, budując archiwum jej pamięci poprzez zbiór fotografii, przestrzenną projekcję wideo i kostiumy queerowego oporu, który do dziś redefiniuje sztukę. Pieczę nad przenikaniem się lokalnej tożsamości z dziedzictwem ballroomu nie bez powodu sprawuje Amy N. Muhoro – pochodząca z Kenii artystka i badaczka, która mieszkając w Warszawie, stała się częścią polskiej ball culture.
Ekspozycja zapowiada się na wielogłosowy manifest. Wezmą w niej udział osoby bezpośrednio ze sceną związane: kostiumografka Lila Dziedzic w innowacyjnym debiucie scenograficznym, która w ramach wystawy podzieli się osobistą historią swojej tranzycji, fotografka Karolina Jeż oraz Njoroge Muthoni, pochodzący z Kenii twórca, którego film pozwoli gościom zanurzyć się w kulturze bali z perspektywy innego kontynentu.
Lucy, Greenhouse Kiki Ball organizowany przez Dianę Juicy Couture i Kai fot. Karolina JeżWizualną siłę projektu dopełnią unikalne kostiumy, za którymi stoją czołowe nazwiska sceny i mody: Tomek Dutka, Lila Dziedzic, Kamila Revlon oraz Mikołaj Thiel. Całość zamyka program towarzyszący, realizowany we współpracy ze Stowarzyszeniem Kultura Równości, co udowadnia, że ballroom – nawet w galeryjnym anturażu – nigdy nie traci swojego zaangażowanego, politycznego i wspólnotowego charakteru.
Gdy bifor się kończy, czas zamówić taksówkę i wyjść na runway
Scenografią zajęła się wspomniana kostiumografka Lila Dziedzic, która swoją podróż z kulturą ballroomu rozpoczynała właśnie we Wrocławiu. Na pytanie o to, jak bezpośrednia styczność ze światem bali wpłynęła na jej proces twórczy przy projektowaniu strojów, odpowiedziała:
W ramach wystawy goście przeprowadzeni są przez barwne doświadczenie przygotowania do balu przy przytulnej house'owej toaletce, między miękkimi kanapami i zasłonami, przed monumentalnym wyjściem na catwalk, który wita nas nagraniami z występów i kolekcją autorskich kostiumów.
Trzecia część ekspozycji prezentuje instalację artystyczną skrupulatnie przedstawiającą historię operacji i tranzycji Lili Dziedzic, a także kolejne realizacje filmowe. Te intymne dokumenty przybliżają nas do portretów osób, które na co dzień napędzają i współtworzą polską kulturę ballroomu.
To właśnie ta scena – w swoim niepodrabialnym animuszu, nieustraszonej dumie i magnetyzmie – wykształciła unikalną wspólnotę widzialności. Ballroom w Polsce, tak samo jak dekady temu w Nowym Jorku, niezmiennie pozostaje przestrzenią oporu dla osób queerowych oraz bezpiecznym schronieniem dla każdego, kogo system bezdusznie próbował zepchnąć na społeczny margines.
Wystawę zobaczyć będzie można od 29 maja do 5 lipca w galerii sztuki Studio BWA we Wrocławiu.




![Mamy pierwszy zwiastun nagrodzonej w Cannes „Ojczyzny” Pawła Pawlikowskiego [TRAILER]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fmedium_ojczyzna_film_pawel_pawlikowski_sandra_hullert_cannes_2026_jpg_d5176f7b71.webp&w=1920&q=80)
![Piotr Polak: „Rozwoziłem kanapki rowerem z przyczepą, krzyczałem: sandwich jest!” [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Piotr_Polak_fot_R_Chojnacki_2025_9_186e69187c.jpg&w=1920&q=80)


