Pierwsza w nocy, z poniedziałku na wtorek. Czworo ludzi w czarnych jedwabnych strojach maluje na warszawskim murze metrowej wysokości litery – mieszaniną farb, którą jedna z nich, Pau, komponuje w wielkim garze niczym czarownica, tak żeby wżarła się w tynk i przetrwała każde zamalowanie. A jeśli nie przetrwa, niech odczytają ją archeolodzy za kilkaset lat. Napis brzmi: „Zanim umrzesz, upewnij się, że żyjesz”.
To scena z dwunastego rozdziału „Połączeń”, debiutanckiej powieści Roberta Sosnowskiego – i całkiem niezła wizytówka tego, co autor robi z czytelnikiem.
Sosnowski przez lata zarabiał po drugiej stronie muru. Absolwent SGH i łódzkiej Filmówki, założyciel agencji – Biuro Podróży Reklamy, Reach a Blogger, Ad World Masters – z gablotą, w której leży ponad trzydzieści branżowych statuetek: Epica, Kreatura, Złoty Spinacz, Golden Arrow, Pióro Roku. Do tego malarz, rzeźbiarz i performer z wystawami: „Truism”, „No Time”, „Eternity”. Pod koniec kwietnia 2025 roku nakładem Warbooka ukazała się jego pierwsza powieść.
Bohaterów jest czworo: Ma, Pau, All i Jan. Dwie pary, jeden stary dom, jedno upalne lato. Pau maluje, Jan fotografuje, All rzeźbi i skręca instalacje, Ma gra w szachy na tyle dobrze, że dostaje zaproszenie na poważny turniej. Piją wino, jeżdżą nad zalew, rozmawiają o sztuce i o tym, z czego właściwie jesteśmy zbudowani, a od czasu do czasu, jak w scenie z graffiti, robią coś, za co można trafić do aresztu. Akcji w klasycznym sensie tu nie uświadczysz. Jest za to strumień: myśl skręca nagle w metaforę, opis urywa się w pół zdania, obraz przejmuje robotę, której nie dopowiedział język.
Kto orientuje się w warszawskim towarzystwie sztuki, złapie tu więcej niż klimat. W podziękowaniach Sosnowski wskazuje Pawła Althamera – rzeźbiarza, performera, twórcę Grupy Nowolipie i brązowej „Sylwii” z bródnowskiego Parku Rzeźby, jako inspirację dla jednej z postaci i swojego wieloletniego nauczyciela. Althamerowskie „każdy jest twórcą” jest zresztą ukrytym silnikiem całej książki: bohaterowie nie tyle robią sztukę, ile zamieniają w performans życie, i odwrotnie. Sam autor przyznaje wprost, że zaczął pisać, kiedy sypało się jego małżeństwo i że powieść była dla niego formą terapii – z zastrzeżeniem, że „nie jest o nas”.
W jednej z rozmów starszy bohater orzeka, że w twarzach dzisiejszych młodych nie widać już egzystencjalnego niepokoju Sartre'a ani dekadencji Baudelaire'a tylko apatię i rezygnację, a na świadka wzywa Harariego z jego homo deus. Rezygnacja jest tu słowem-wytrychem. Wraca już w blurbie, zaadresowanym wprost do „elit na manowcach rezygnacji”.
Trudno o lepszy moment na taką książkę. Pod koniec czerwca 2025 roku Komisja WHO do spraw więzi społecznych ogłosiła raport, z którego wynika, że samotność dotyka jedną na sześć osób na świecie i wiąże się z około 871 tysiącami zgonów rocznie, mniej więcej setką na godzinę. Najwyższe wskaźniki notują nastolatki i młodzi dorośli – z grubsza co piąty.
Bohaterowie Sosnowskiego odpowiadają na tę samotność: wypisują się z wyścigu, żeby móc naprawdę być obok siebie. Tytułowe połączenie budują, odłączając się od reszty.






![„Blade Runner” wraca po niemal dekadzie. Tym razem jako serial [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_MT_06_2026_BULO_S1_946x132_PRE_PV_FINAL_en_US_KAPS_HUNTER_7de588cc3b.jpg&w=1920&q=80)

![4.2 D – dlaczego Lori Vallow zabiła własne dzieci? [RECENZJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fmedium_srnve56hspds65ouaqp28bpt86bz214r_ac9b07a28f.jpeg&w=1920&q=80)



![4.2 D – dlaczego Lori Vallow zabiła własne dzieci? [RECENZJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_srnve56hspds65ouaqp28bpt86bz214r_ac9b07a28f.jpeg&w=1920&q=75)