FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Tech
|
Świat

Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban

Autor: Magda Chemicz
23-07-2026
Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban
Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban
fot. instagram @metaglasses z małym twistem

Nie musisz mieć okularów Meta Ray-Ban, żeby stracić przez nie prywatność. Wystarczy, że ma je ktoś, kogo mijasz na ulicy. Szwedzcy dziennikarze sprawdzili, co dzieje się z nagraniami wykonanymi za ich pomocą i okazało się, że materiały – w tym sceny seksu i numery kart płatniczych – oglądają moderatorzy w Kenii. Tylko czemu nikt o tym nie mówi?

Świat, w którym przy każdym wyjściu z domu trzeba się zastanawiać, czy ktoś nas właśnie nie nagrywa, brzmi jak orwellowska dystopia albo kolejny odcinek „Black Mirror”. Okulary z wbudowaną kamerą i biometryczną opaską, która czyta ruchy dłoni i pozwala nawigować po hologramach wyświetlanych przed oczami, brzmią z kolei jak gadżet szpiega z filmu science fiction. Problem w tym, że szpiegowani jesteśmy my.

Nasz wizerunek w telefonach obcych ludzi

Kiedy eksperci ostrzegali przed naruszeniami prywatności, które przyniosą nowe technologie, nikt nie zapowiadał, że staną się one modowym akcesorium – w dodatku takim, które wizualnie niczym nie różni się od klasycznych oprawek. Do tego dochodzą ambasadorki: Jennie z BLACKPINK i Kylie Jenner, firmujące własne kształty opraw. Obie skarżyły się wcześniej na naruszanie prywatności przez paparazzich, a dziś promują technologię, która służy do krzywdzenia innych kobiet.

Prawo do prywatności, wynikające bezpośrednio z kodeksu cywilnego, zakazuje publikowania czyjegoś wizerunku bez zgody. Mimo to od premiery okularów w internecie pojawia się coraz więcej filmów, na których mężczyźni zaczepiają przypadkowo napotkane kobiety, namawiają osobę w kryzysie bezdomności do zrobienia czegoś upokarzającego za pieniądze albo nagrywają zbliżenia seksualne bez wiedzy drugiej osoby.

Producent wypiera się odpowiedzialności i zaznacza w zasadach użytkowania, że okulary nie mogą służyć do naruszania cudzej prywatności. Trudno jednak oczekiwać, żeby drobny druk w regulaminie kogokolwiek powstrzymał. Popularność w sieci zyskała też dioda migająca podczas nagrywania, czyli kluczowy punkt linii obrony Mety – w postaci poradników, jak ją dezaktywować.

TikTok
Hover to play

I na ekranach pracowników Samy, zatrudnianej przez Metę

Szwedzkie media, zaniepokojone liczbą zgód wymaganych przy instalacji oprogramowania do obsługi okularów, postanowiły przyjrzeć się prywatności nie tylko osób trzecich, ale i samych użytkowników. Ze śledztwa dwóch gazet – „Svenska Dagbladet" i „Göteborgs-Posten" – wynika, że danych zbieranych przez Meta Ray-Ban nie przetwarza wyłącznie sztuczna inteligencja. Nagrania trafiają do moderatorów w Kenii, którzy całymi dniami oglądają je i oznaczają widoczne na nich przedmioty.

„Na niektórych nagraniach widać, jak ktoś idzie do toalety albo się rozbiera. Wydaje mi się, że te osoby nie wiedzą, że są nagrywane, bo gdyby wiedziały, to by nie nagrywały” , mówi anonimowy informator z Nairobi w rozmowie ze szwedzkimi dziennikarzami. Wśród materiałów znalazły się też sceny seksu i dane wrażliwe: numery kart płatniczych czy hasła.

Partnerom biznesowym nie można przecież szkodzić

Dziwnym trafem reportaż szwedzkich dziennikarzy nie odbił się szerokim echem. Dziwnym – o ile pominiemy fakt, że Metę i Google'a łączy wielomiliardowy kontrakt dotyczący sztucznej inteligencji, a Google jako największa wyszukiwarka decyduje o tym, które treści widzimy wysoko w wynikach.

Nie wiemy, czym się dzielimy

Okulary Meta wymagają połączenia z internetem, żeby sprawnie korzystać ze sztucznej inteligencji i odpowiadać na pytania w rodzaju „na co teraz patrzę?". Podobnie jak przy wielu innych modelach AI, do ich trenowania i opisywania kontekstu obrazu wciąż potrzebni są ludzie.

Różnica między tym, co udostępniamy klasycznym modelom generatywnej sztucznej inteligencji, a tym, co zbierają okulary, polega na kontroli – przy okularach mamy jej znacznie mniej. A doniesienia o danych wrażliwych, które oglądali pracownicy w Nairobi, sugerują, że udostępniamy więcej, niż nam się wydaje.

Orwell sugerował, że będziemy przymuszeni do posiadania ekranu w każdym mieszkaniu. Nie przewidział, że urządzenie do podglądania kupimy sami, założymy dobrowolnie i wybierzemy do niego kolor oprawek. Bo Meta nie musi nas przekonywać, że okulary są bezpieczne – wystarczy, że są ładne, że nosi je Kylie Jenner, a fakt, że mają ukrytą kamerę jakoś schodzi na drugi plan.

Advertisement

Polecane

My, dzieci przełomu. Instrukcja obsługi cudzego świata

My, dzieci przełomu. Instrukcja obsługi cudzego świata

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Berlinale, Cannes, Wrocław. 8 krótkich metraży, które warto zobaczyć na 26. MFF Tauron Nowe Horyzonty

Berlinale, Cannes, Wrocław. 8 krótkich metraży, które warto zobaczyć na 26. MFF Tauron Nowe Horyzonty

Buka, Alinoë, kardynał Roark. 6 postaci, przez które popsuła mi się głowa

Buka, Alinoë, kardynał Roark. 6 postaci, przez które popsuła mi się głowa

Autentyczność jako waluta. Dlaczego wolimy gwiazdy, które popełniają błędy?

Autentyczność jako waluta. Dlaczego wolimy gwiazdy, które popełniają błędy?

Poeta na dowóz, czyli od pudełka na pizzę po literacką nagrodę. Poznajcie Wang Jibinga

Poeta na dowóz, czyli od pudełka na pizzę po literacką nagrodę. Poznajcie Wang Jibinga

Polecane

My, dzieci przełomu. Instrukcja obsługi cudzego świata

My, dzieci przełomu. Instrukcja obsługi cudzego świata

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Berlinale, Cannes, Wrocław. 8 krótkich metraży, które warto zobaczyć na 26. MFF Tauron Nowe Horyzonty

Berlinale, Cannes, Wrocław. 8 krótkich metraży, które warto zobaczyć na 26. MFF Tauron Nowe Horyzonty

Buka, Alinoë, kardynał Roark. 6 postaci, przez które popsuła mi się głowa

Buka, Alinoë, kardynał Roark. 6 postaci, przez które popsuła mi się głowa

Autentyczność jako waluta. Dlaczego wolimy gwiazdy, które popełniają błędy?

Autentyczność jako waluta. Dlaczego wolimy gwiazdy, które popełniają błędy?

Poeta na dowóz, czyli od pudełka na pizzę po literacką nagrodę. Poznajcie Wang Jibinga

Poeta na dowóz, czyli od pudełka na pizzę po literacką nagrodę. Poznajcie Wang Jibinga

Więcej od autora

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Autentyczność jako waluta. Dlaczego wolimy gwiazdy, które popełniają błędy?

Autentyczność jako waluta. Dlaczego wolimy gwiazdy, które popełniają błędy?

Koniec niszczenia ubrań. Nowy zakaz UE dla branży odzieżowej

Koniec niszczenia ubrań. Nowy zakaz UE dla branży odzieżowej

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Autentyczność jako waluta. Dlaczego wolimy gwiazdy, które popełniają błędy?

Autentyczność jako waluta. Dlaczego wolimy gwiazdy, które popełniają błędy?

Koniec niszczenia ubrań. Nowy zakaz UE dla branży odzieżowej

Koniec niszczenia ubrań. Nowy zakaz UE dla branży odzieżowej

FacebookInstagramTikTokX
Advertisement