Wang Jibing to z pozoru zwykły dostawca jedzenia. Istnieje jednak rzecz, która wyróżnia go na tle pozostałych – wygrał bowiem dziewiątą literacką nagrodę im. Lu Xuna. Należy ona do pięciu najważniejszych chińskich nagród w dziedzinie literatury i jest przyznawana co kilka lat przez Stowarzyszenie Pisarzy Chińskich.
Lu Xun jest nazywany ojcem literatury chińskiej i jednym z najważniejszych pisarzy w historii państwa środka. Oprócz swojego pisarskiego dorobku, miał też ogromny wpływ na język. Był on orędownikiem języka potocznego, co pozwoliło odejść literaturze od trudnego języka klasycznego.
Mamy tu nawet polski wątek – Lu Xun razem z braćmi byli pionierami promocji polskiej literatury w Chinach. Zajmowali się tłumaczeniem na język chiński takich pisarzy jak Mickiewicz, Słowacki czy Sienkiewicz.
Bez szkoły
Jako dziecko z przyczyn finansowych musiał rzucić szkołę. Pracował między innym na budowie, by ostatecznie zostać dostawcą jedzenia. Pisał od lat 90. W 2019 roku spędził godziny szukając miejsca dostawy, ponieważ klient podał mu zły adres. Skończyło się to karą finansową od platformy, jednak cała ta sytuacja wyszła mu ostatecznie na dobre: w 2022 wydał, „Man in Hurry” – pierwszy viralowy wiersz, bazujący na tych wydarzeniach. Rok później opublikował swój pierwszy tomik poezji pod tym samym tytułem.
Nagrodę otrzymał za „Low Flight” – zbiór wierszy wydany w 2024 roku. Inspiracją były wywiady i ankiety, jakie Wang przeprowadził w ponad 200 dostawach. Niektóre z nich spisywał na kartkach papieru, między dostawami. Nie zapominajmy, że jest kurierem, od 2019 roku pokonał ponad 150 tysięcy kilometrów i napisał ponad 6000 wierszy inspirowanych swoim zajęciem.
Poeci–robotnicy stają się na świecie coraz bardziej popularni. Ich język i problemy są znacznie bliższe większości czytelników, niż te poruszane przez największe pisarskie autorytety. Wśród nich możemy znaleźć byłych górników czy farmerów. Ich fenomen najlepiej objaśnia sam zainteresowany:
Wygrany zapowiedział, że nie ma zamiaru rezygnować ze swojej pracy. Postawa Wanga jest naprawdę godna podziwu i pokazuje, jak ważna w sztuce jest szczerość i autentyczność. I nie dotyczy to tylko intelektualnych elit.
„Kto nakazuje, by z rozpostartymi skrzydłami latać wysoko? Niski lot, to też lot”.









