FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Muzyka

Do tanga trzeba dwojga: skąd popularność duetów w muzyce elektronicznej?

Autor: Igor Rogowski
28-07-2026
Do tanga trzeba dwojga: skąd popularność duetów w muzyce elektronicznej?
Do tanga trzeba dwojga: skąd popularność duetów w muzyce elektronicznej?
Maria Manow i Ike Clateman z Bassvictim

Muzyka elektroniczna od zawsze kojarzyła się z samotnością. Producent za laptopem, DJ za konsoletą, jeden człowiek i jego sprzęt: taka była przez lata dominująca wyobraźnia gatunku. Tymczasem coś się zmieniło. Coraz głośniej o duetach, które wychodzą poza zwykłą współpracę muzyczną i zaczynają budować wspólną tożsamość – wizualną, narracyjną, sceniczną. Bassvictim, ear, The Hellp, Coco & Clair Clair, Snow Strippers: każda z tych nazw to oddzielny świat, lecz mają wspólną cechę. Udowadniają, że dwie osoby mogą wytworzyć coś, czego jedna nie byłaby w stanie zrobić sama.

Powodów jest kilka i żaden z nich nie jest do końca muzyczny. Format duetu sprawdza się dziś przede wszystkim dlatego, że odpowiada na specyficzne wymagania sceny. W muzyce elektronicznej na żywo jedna osoba przy sprzęcie to często widok statyczny, trudny do przeżycia jako spektakl. Dwie osoby wprowadzają ruch, napięcie, możliwość podziału ról: ktoś zostaje przy konsolecie, ktoś inny przejmuje scenę. Do tego dochodzi logika social mediów – duet to z definicji podwójny zasięg, dwie narracje, dwa charaktery, które mogą się ze sobą ścierać albo uzupełniać. A że algorytmy lubią relacje i dramę – tym lepiej. Wreszcie jest coś głębszego: w kulturze zdominowanej przez przeindywidualizowany content twórczy, powrót do modelu „my” zamiast „ja” ma coś z oddechu.

Nie znaczy to, że duety w muzyce elektronicznej to wynalazek ostatnich lat. Pionierzy mieli inne czasy, ale podobną intuicję. Daft Punk, dwaj Francuzi, którzy pod koniec lat 90. zbudowali cały gatunek French house i przemienili się w roboty (dosłownie i metaforycznie), stworzyli model, który do dziś jest punktem odniesienia: produkcja jako bricolage, tożsamość jako projekt, wizerunek jako część muzyki. Justice poszedł podobną drogą, dorzucając do elektronicznego minimalizmu wpływy heavy metalu i kompresję brzmienia. Crystal Castles to historia bardziej mroczna: duet słynący z chaotycznych koncertów na granicy kontroli i melancholijnej, klaustrofobicznej produkcji. Zespół rozpadł się po tym, gdy wokalistka Alice Glass oskarżyła producenta Ethana Kath o przemoc i wykorzystywanie. Mimo to ich wpływ na obecną wersję gatunku jest wciąż słyszalny w coraz to nowszych utworach. Dziś scena wygląda inaczej, ale pewne wzorce wracają.

Co te wszystkie nowe pary mają ze sobą wspólnego? Są młode. Pracują na granicy gatunków. Większość z nich poznała się przez internet albo w czasie krótkiego, intensywnego spotkania – Berlin, Tinder, Twitter, sesja w bibliotece z iPhonem. Przyciągają do siebie podobnych ludzi: na ich koncertach zbiera się to, co w popkulturze trudno zdefiniować: cool kids różnych typów, osoby rzadko siedzące w tej samej sali. I wreszcie – trochę paradoksalnie – żadne z nich nie chce być przykładem trendu. Oto kilka z najgorętszych duetów w muzyce elektronicznej.

 

1/5
Bassvictim

Bassvictim to Maria Manow i Ike Clateman, Polka i Amerykanin, którzy poznali się na wyjeździe studenckim do Berlina, a potem wpadli na siebie w londyńskim klubie. To może najbardziej elektryzujący duet na liście. Ich debiutancki album „Forever” Pitchfork opisał jako „brudny i bezszwowy”.

Wiolonczela i pianino klejone do najgrubszych basów, głos Manow rozdwajający się i urywający w połowie zdania. Do tego publiczne kłótnie na instagramowych Stories i kilkukrotne rozstania ogłaszane przez Instagram: Maria oskarża Ike’a o bycie zdrajcą, ogłasza rozpad duetu, po czym bierze na siebie winę i informuje fanów o pojednaniu. Wszystko to razem tworzy zespół, który jest równie fascynujący poza muzyką, jak i w niej.

Polecane

„Lalka” najlepszą polską powieścią za granicą. Co jeszcze na liście?

„Lalka” najlepszą polską powieścią za granicą. Co jeszcze na liście?

Nie tylko mainstream. 8 kultowych filmów, które warto obejrzeć na platformach streamingowych

Nie tylko mainstream. 8 kultowych filmów, które warto obejrzeć na platformach streamingowych

Nieznane oblicze Andy'ego Warhola na nowej wystawie w Krakowie

Nieznane oblicze Andy'ego Warhola na nowej wystawie w Krakowie

Czym naprawdę jest „trauma bonding”?

Czym naprawdę jest „trauma bonding”?

Callas, Beethoven, Skłodowska-Curie albo ptaki Europy. Tak mogą wyglądać nowe banknoty euro

Callas, Beethoven, Skłodowska-Curie albo ptaki Europy. Tak mogą wyglądać nowe banknoty euro

„Blade Runner” wraca po niemal dekadzie. Tym razem jako serial [ZWIASTUN]

„Blade Runner” wraca po niemal dekadzie. Tym razem jako serial [ZWIASTUN]

Buka, Alinoë, kardynał Roark. 6 postaci, przez które popsuła mi się głowa

Buka, Alinoë, kardynał Roark. 6 postaci, przez które popsuła mi się głowa

Polecane

„Lalka” najlepszą polską powieścią za granicą. Co jeszcze na liście?

„Lalka” najlepszą polską powieścią za granicą. Co jeszcze na liście?

Nie tylko mainstream. 8 kultowych filmów, które warto obejrzeć na platformach streamingowych

Nie tylko mainstream. 8 kultowych filmów, które warto obejrzeć na platformach streamingowych

Nieznane oblicze Andy'ego Warhola na nowej wystawie w Krakowie

Nieznane oblicze Andy'ego Warhola na nowej wystawie w Krakowie

Czym naprawdę jest „trauma bonding”?

Czym naprawdę jest „trauma bonding”?

Callas, Beethoven, Skłodowska-Curie albo ptaki Europy. Tak mogą wyglądać nowe banknoty euro

Callas, Beethoven, Skłodowska-Curie albo ptaki Europy. Tak mogą wyglądać nowe banknoty euro

„Blade Runner” wraca po niemal dekadzie. Tym razem jako serial [ZWIASTUN]

„Blade Runner” wraca po niemal dekadzie. Tym razem jako serial [ZWIASTUN]

Buka, Alinoë, kardynał Roark. 6 postaci, przez które popsuła mi się głowa

Buka, Alinoë, kardynał Roark. 6 postaci, przez które popsuła mi się głowa

Więcej od autora

W pełnię księżyca i po średnioangielsku. Nadchodzi „Werwulf” [TRAILER]

W pełnię księżyca i po średnioangielsku. Nadchodzi „Werwulf” [TRAILER]

W pełnię księżyca i po średnioangielsku. Nadchodzi „Werwulf” [TRAILER]

W pełnię księżyca i po średnioangielsku. Nadchodzi „Werwulf” [TRAILER]

FacebookInstagramTikTokX