FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

Czym naprawdę jest „trauma bonding”?

Autor: Magda Chemicz
27-07-2026
Czym naprawdę jest „trauma bonding”?
Czym naprawdę jest „trauma bonding”?
fot. kadr z serialu „Euforia”

Trauma bonding, czyli relacja, która przypomina uzależnienie od substancji, to pojęcie, o którym w ostatnich latach mówi się coraz więcej. . Jego popularność nie świadczy jednak o zrozumieniu – najczęściej używane jest bowiem w błędnym kontekście.

Choć więź traumatyczna pod względem odczuć przypomina miłość, tak naprawdę opiera się na lęku zamaskowanym jako przywiązanie. Taka relacja tworzy się, gdy przemocowe zachowania występują na przemian z ciepłem i zapewnieniem komfortu.

Samo pojęcie nie jest nowe. Ukuł je w 1997 roku amerykański terapeuta Patrick Carnes, opisując w książce „The Betrayal Bond” jaka potrafi połączyć osobę krzywdzoną z tym, kto ją krzywdzi. W sieci „trauma bonding” zaczęło jednak żyć własnym życiem – dla wielu osób, zwłaszcza z pokolenia Z, oznacza dziś zbliżenie na gruncie wspólnie przeżytej traumy, a to coś zupełnie innego. Więź traumatyczna nie powstaje między dwiema osobami, które przeszły przez to samo, lecz między ofiarą a sprawcą.

Mimo że krzywdzona strona widzi, że relacja, w której tkwi, nie jest zdrowa, nie potrafi odejść. I to nie ze względu na brak inteligencji czy słabość. Nieustanna huśtawka emocjonalna, polegająca na powtarzających się epizodach przemocy, po których bezpośrednio następują przeprosiny, bliskość i zbliżenie emocjonalne, powoduje, że układ nerwowy ofiary zaczyna utożsamiać osobę, która sprawia jej ból, z osobą, która sprawia, że ból ustaje.

TikTok
Hover to play

Relacja niepartnerska

Więź traumatyczna najczęściej pojawia się w relacjach, w których proporcja władzy rozłożona jest nierównomiernie. Stosunki z dużo starszymi osobami partnerskimi, romanse z przełożonymi w pracy czy wykładowcami na studiach, a nawet dynamika rodzic-dziecko pozostawiają szeroką przestrzeń do nadużyć, ale nie są ich determinantem.

Początek przypomina narkotykowy haj. Uwaga, podziw czy deklaracje więzi na poziomie bratnich dusz po tygodniu znajomości sprawiają, że osoba o mniejszej władzy czuje się wyjątkowa, wybrana i kochana w sposób, którego wcześniej nie znała. A układ nerwowy reaguje przywiązaniem.

Kiedy przywiązanie się utrwala, pojawiają się pierwsze negatywne sygnały. Krytyczne komentarze, oddalanie się i nagła lista wad, które jeszcze chwilę wcześniej nie miały żadnego znaczenia. Okazuje się, że jednak nie jesteśmy idealni, więc staramy się zredukować błędy i wrócić do okresu, w którym czuliśmy się zaopiekowani i kochani – a ten wysiłek i zaangażowanie pogłębiają więź.

Stamtąd już blisko do nadużycia, które powoduje lęk lub cierpienie. Emocjonalna, psychiczna, fizyczna czy seksualna przemoc wprowadza nasz układ nerwowy w tryb przetrwania, w którym bardziej niż czegokolwiek pragniemy bezpieczeństwa. Bezpieczeństwa, które znajduje się w osobie, która tę krzywdę wyrządziła – w jej przeprosinach, deklaracjach miłości i powrocie do początków. Układ nerwowy czuje, że może się rozluźnić, do mózgu wysyłana jest dopamina i bum – nasza podświadomość uczy się, że ból prowadzi do ulgi. Dlatego bardzo często im dłużej ludzie tkwią w przemocowej relacji, tym trudniej im się uwolnić.

Wyjście z więzi traumatycznej może wydawać się niemożliwe

Mimo że druga osoba nieustannie nas krzywdzi, szukamy dla niej wymówek – zarówno przed sobą, jak i przed osobami dookoła. Bierzemy na siebie odpowiedzialność za emocjonalny rollercoaster i łudzimy się, że jeśli wystarczająco się postaramy, wszystko wróci do normy i będzie tak, jak na początku. Ale cały ciężar emocjonalny relacji nie powinien spoczywać na barkach jednej osoby. Szczególnie jeśli druga strona, zamiast starać się pomóc, uzależnia nas od siebie.

W internecie trauma bonding i toksyczna relacja występują zamiennie

Każda relacja typu trauma bond jest toksyczna, ale nie każda toksyczna relacja musi wiązać się z trauma bondingiem. Internauci, którym spodobało się słówko, nadużywają go, rozmywając jego rzeczywiste znaczenie.

Kontrast między więzią traumatyczną a zwykłą, toksyczną relacją dobrze widać w „Euphorii" – w relacji Maddy z Natem, a później Nate'a z Cassie. Pierwsza opiera się na cyklach, w których para przechodzi od miłości do nienawiści tylko po to, by za chwilę znów do siebie wrócić. Nate grozi Maddy, dręczy ją skrajną zazdrością i sięga po przemoc fizyczną, żeby utrzymać nad nią kontrolę.

Druga dynamika wygląda zgoła inaczej. Tam zamiast wojny widzimy powolne znikanie. Cassie wyzbywa się własnej osobowości i całkowicie poddaje się chłopakowi, który dyktuje jej, jak ma wyglądać, odcina ją od dawnego świata i karmi się wizją idealnej, uległej żony.

TikTok
Hover to play

Pierwszym krokiem do wyjścia z więzi traumatycznej jest zwykle nazwanie jej po imieniu. Kiedy przestajemy tłumaczyć cudze zachowanie i zaczynamy widzieć wzór – przemoc, przeprosiny, spokój, i znowu przemoc – schemat traci część swojej mocy. W takiej sytuacji warto przełamać strach i poprosić o pomoc – bo wstyd, który tak często towarzyszy osobom krzywdzonym, należy się komu innemu.

Polecane

Callas, Beethoven, Skłodowska-Curie albo ptaki Europy. Tak mogą wyglądać nowe banknoty euro

Callas, Beethoven, Skłodowska-Curie albo ptaki Europy. Tak mogą wyglądać nowe banknoty euro

Jeśli piękno to przywilej, brzydota to klątwa. Jak społeczeństwo karze nas za wygląd?

Jeśli piękno to przywilej, brzydota to klątwa. Jak społeczeństwo karze nas za wygląd?

„Blade Runner” wraca po niemal dekadzie. Tym razem jako serial [ZWIASTUN]

„Blade Runner” wraca po niemal dekadzie. Tym razem jako serial [ZWIASTUN]

„Połączenia” Roberta Sosnowskiego – na manowcach rezygnacji

„Połączenia” Roberta Sosnowskiego – na manowcach rezygnacji

„Mam wrażenie, że właśnie teraz jesteśmy w najlepszym miejscu”, rozmawiamy z Rachel Goswell z zespołu Slowdive

„Mam wrażenie, że właśnie teraz jesteśmy w najlepszym miejscu”, rozmawiamy z Rachel Goswell z zespołu Slowdive

Stos za kota, jazz i szachy. 9 groteskowych sposobów na ekskomunikę w tysiącu lat historii Kościoła

Stos za kota, jazz i szachy. 9 groteskowych sposobów na ekskomunikę w tysiącu lat historii Kościoła

Polecane

Callas, Beethoven, Skłodowska-Curie albo ptaki Europy. Tak mogą wyglądać nowe banknoty euro

Callas, Beethoven, Skłodowska-Curie albo ptaki Europy. Tak mogą wyglądać nowe banknoty euro

Jeśli piękno to przywilej, brzydota to klątwa. Jak społeczeństwo karze nas za wygląd?

Jeśli piękno to przywilej, brzydota to klątwa. Jak społeczeństwo karze nas za wygląd?

„Blade Runner” wraca po niemal dekadzie. Tym razem jako serial [ZWIASTUN]

„Blade Runner” wraca po niemal dekadzie. Tym razem jako serial [ZWIASTUN]

„Połączenia” Roberta Sosnowskiego – na manowcach rezygnacji

„Połączenia” Roberta Sosnowskiego – na manowcach rezygnacji

„Mam wrażenie, że właśnie teraz jesteśmy w najlepszym miejscu”, rozmawiamy z Rachel Goswell z zespołu Slowdive

„Mam wrażenie, że właśnie teraz jesteśmy w najlepszym miejscu”, rozmawiamy z Rachel Goswell z zespołu Slowdive

Stos za kota, jazz i szachy. 9 groteskowych sposobów na ekskomunikę w tysiącu lat historii Kościoła

Stos za kota, jazz i szachy. 9 groteskowych sposobów na ekskomunikę w tysiącu lat historii Kościoła

Więcej od autora

Jeśli piękno to przywilej, brzydota to klątwa. Jak społeczeństwo karze nas za wygląd?

Jeśli piękno to przywilej, brzydota to klątwa. Jak społeczeństwo karze nas za wygląd?

Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban

Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Jeśli piękno to przywilej, brzydota to klątwa. Jak społeczeństwo karze nas za wygląd?

Jeśli piękno to przywilej, brzydota to klątwa. Jak społeczeństwo karze nas za wygląd?

Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban

Modny gadżet czy narzędzie inwigilacji? Ciemna strona okularów Meta Ray-Ban

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

Dlaczego najwięksi projektanci mody stracili swoje marki?

FacebookInstagramTikTokX