Żółta awionetka kołuje po drodze, która dawno przestała być drogą: asfalt zarósł, a pas startowy jest tam, gdzie akurat wystarczy rozbiegu. Po chwili na skrzydło wskakują jeźdźcy. Tak urywa się nowy zwiastun „Gwiazdozbioru psa” – dramat o przetrwaniu, podany z rozmachem, na jaki niewielu producentów dziś jeszcze stać.
Polska premiera: 28 sierpnia, tego samego dnia co otwarcie w Stanach. Reżyseruje Ridley Scott, w rolach głównych Jacob Elordi, Josh Brolin i Margaret Qualley. Zwiastun już krąży po sieci i — to akurat warto powiedzieć od razu — robi swoje: pokazuje świat, nie tłumaczy go.
Najpierw był ktoś inny
Hig, młody pilot grany przez Elordiego, miał wyglądać inaczej. Rolę pierwotnie dostał Paul Mescal, partner Scotta z „Gladiatora II”. Wypadł z projektu z powodu kalendarza, pochłonęła go beatlesowska tetralogia Sama Mendesa, w której, jak się spekuluje, ma zagrać Paula McCartneya. Sam Scott zapowiedział tę roszadę półżartem podczas rozmowy z Christopherem Nolanem po pokazie „Gladiatora II”, zanim cokolwiek było oficjalne. Mówił, że Mescal jest „obłożony” i że być może będzie musiał go puścić. Elordi wszedł na plan w styczniu 2025 roku.
To nie jest tylko ciekawostka z planu. Elordi to inny aktor niż Mescal: chłodniejszy, bardziej nieobliczalny, mniej skłonny do okazywania ciepła wprost. Hig z powieści jest narratorem, który gada do siebie, do psa i do nieba – rola zbudowana z monologu wewnętrznego. Czy ten konkretny aktor uniesie czterdzieści minut samotności na ekranie, zobaczymy w sierpniu.
Skąd to się wzięło?
Pierwowzorem jest debiut prozatorski Petera Hellera z 2012 roku, ten sam tytuł. Akcję osadzono w Kolorado, w okolicach Erie pod Denver, dziewięć lat po pandemii grypy, którą w książce dobiła jeszcze choroba krwi. Hig stracił żonę, mieszka w hangarze opuszczonego lotniska i lata cessną — w powieści nazwaną „Bestią” — z psem Jasperem w fotelu drugiego pilota. Sąsiad i jedyny towarzysz to Bangley, fanatyk broni, który strzela najpierw, a pyta potem. Hellera chwalono za język: urwane zdania, brak cudzysłowów, rytm bliższy poezji niż prozie gatunkowej. Recenzenci porównywali książkę do „Drogi" Cormaca McCarthy'ego, choć Heller jest pisarzem cieplejszym i bardziej skłonnym do nadziei.
Tytuł – w oryginale „The Dog Stars” odsyła do Syriusza, Psiej Gwiazdy z gwiazdozbioru Wielkiego Psa. Polski dystrybutor poszedł krok dalej i ochrzcił film całą konstelacją. Bohater, który całe noce patrzy w niebo, mając u boku psa: skojarzenie nasuwa się samo, choć autora o jego intencje nikt tu nie pytał, więc zostawmy to na poziomie domysłu.
Obsada marzeń
Brolin gra Bangleya – gderliwego eks-żołnierza, który nie zdradza przeszłości i nie przepada za rozmową. Qualley, świeżo po „Substancji", wciela się w Cimę: medyczkę i jednocześnie obiekt uczuć Higa, co w nowym zwiastunie wysuwa się na pierwszy plan. Dalej Guy Pearce, Benedict Wong i Allison Janney, laureatka Oscara, której obecność na liście płac zwykle nie jest przypadkiem.
Scenariusz napisał Mark L. Smith, ten od „Zjawy” i „Twisters” – człowiek, który potrafi pisać przetrwanie jako stan skupienia, nie jako pretekst do efektów. Za muzykę odpowiada Harry Gregson-Williams (współpracujący ze Scottem od lat), zdjęcia robił Erik Messerschmidt. Budżet, według doniesień, sięga 110 milionów dolarów – to liczba podawana przez branżowe media, nie oficjalnie potwierdzona, więc traktujmy ją jako szacunek, nie pewnik.
Osiemdziesiąt osiem lat
Scott kręci tak, jakby ktoś gonił go z sekundnikiem, film rocznie, czasem dwa, w wieku, w którym większość reżyserów dawno odłożyła klaps. Za nim „Napoleon” i „Gladiator II”, przed nim podobno „Wyspa skarbów”. To tempo bywa jego siłą i jego przekleństwem: filmografia, w której arcydzieła sąsiadują z rzeczami zrobionymi najwyraźniej w pośpiechu.
I tu pojawia się pierwsza rysa na obietnicy. Ostatni tydzień sierpnia to w amerykańskim kalendarzu termin, w który studia wstawiają filmy, co do których same nie są pewne – według doniesień „Gwiazdozbiór psa” trafił tam po przesunięciu z wcześniejszej daty. Czy zatrzyma tę datę, dowiemy się wkrótce.
Polska premiera: 28 sierpnia
![Znamy datę premiery nowego filmu Ridleya Scotta – „Gwiazdozbiór psa” [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_72308_1_11_a67e1fb728.jpg&w=1920&q=80)





