John Galliano, jeden z najwybitniejszych projektantów w historii mody, zdecydował się na dwuletnią współpracę z gigantem fast fashion. Z początkiem października do sklepów trafiła pierwsza realizowana w jej ramach kolekcja.
Dla domu mody Dior projektował dłużej niż sam Christian, a o jego pokazach w Maison Margiela mówił cały świat. Po dwuletniej przerwie projektant wraca do branży za pomocą nowego medium. Na tapet bierze archiwa Zary, z którą nawiązał dwuletnią kreatywną współpracę. Pierwsza kolekcja powstała w ramach tego projektu już trafiła do sprzedaży i – jak to Galliano ma w zwyczaju – dzieli fanatyków mody na dwa obozy.
Jedni szaleją z zachwytu, inni pienią się ze złości
Pierwsza kolekcja Galliano dla Zary, zatytułowana „Re{form}”, wywołała większy szum niż pokazy odbywające się w dniu jej premiery podczas paryskiego Fashion Weeku.
Część branży, także ci, którzy krytykowali współpracę po jej ogłoszeniu, westchnęła z zachwytu i kliknęła „dodaj do koszyka”. Trudno się dziwić: kolekcja nawiązuje do najbardziej kultowych motywów projektanta, a niektóre sylwetki do złudzenia przypominają głośny pokaz Maison Margiela z 2024 roku.
Druga część głosów podniosła raban, przypominając, że kolekcja powstała pod egidą sieciówki. Trudno to jednak poznać po cenach. . Poza tym łatwo krytykować fast fashion, gdy jej produkty nas nie kuszą. Trudniej trzymać się moralnych zasad, gdy do gry wchodzi pożądanie.
Czym hiszpańska marka skusiła projektanta?
Możliwość dotarcia do szerszej publiki, duże pieniądze – Galliano sugeruje jednak jeszcze coś innego. Decyzję o współpracy motywuje ekscytacją związaną z nowym medium o gigantycznym zasięgu i wielkim zapleczu.
Nazywanie działań we współpracy z Zarą – jedną z najgorzej ocenianych marek w etyczno-ekologicznych rankingach – zrównoważonym podejściem do mody jest co najmniej kontrowersyjne. Ale Galliano znany jest przecież z kontrowersyjnych oświadczeń.
Nie pierwsza, ale największa współpraca sieciówki ze znanym projektantem
Współprace czołowych projektantów z markami fast fashion nie są już dla nikogo zaskoczeniem. W modowym światku każdy chce nosić rzeczy od projektantów – ale mało kto może sobie na nie pozwolić. Dlatego te współprace są tak owocne.
Najbardziej znane z nich inicjuje marka H&M. Karl Lagerfeld, Isabel Marant, Margiela czy Magda Butrym to tylko niektóre przykłady. Zara nie chce zostać w tyle – a dwuletnia, regularna współpraca z projektantem to format, którego nie realizowała jeszcze żadna europejska marka fast fashion. Europejska, bo na takiej zasadzie działa umowa japońskiej marki Uniqlo z J.W. Andersonem.
Galliano będzie reinterpretował archiwa Zary
Hiszpańska marka w ostatnim czasie stara się pozować na luksusową. Marta Ortega, która objęła funkcję prezeski Inditexu (holdingu odzieżowego, w którego skład wchodzi Zara) w 2022 roku, przyjęła wielopoziomową strategię mającą na celu załatanie dziury między modą high-end, a fast fashion. Zara nawiązała już od tego czasu kilka współprac z projektantami – chociażby z Narciso Rodriguezem i Stefano Pilatim. Podjęcie długotrwałej współpracy z Galliano jest kolejnym krokiem, na jaki się zdecydowała.
Patrząc na afery wokół warunków w fabrykach marek luksusowych i ciągłe pogarszanie się jakości materiałów, dziura ta może wcale nie być tak trudna do załatania. Niestety, to nie wielkie holdingi odzieżowe podniosą jakość – tylko marki luksusowe ją obniżą.






![Kosmonauci: „ »Brudna – Bielizna« była też najtrudniejszą płytą, jaką nagrywaliśmy” [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Kosmonauci_NFM_session_2026_fotografie_Grzegorz_Golebiowski_12_ab2fd85fdd.jpg&w=1920&q=80)

![Kosmonauci: „ »Brudna – Bielizna« była też najtrudniejszą płytą, jaką nagrywaliśmy” [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_Kosmonauci_NFM_session_2026_fotografie_Grzegorz_Golebiowski_12_ab2fd85fdd.jpg&w=1920&q=75)

