FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Art & Dizajn

Ucho, klosz i lit. 10 wielkich artystów z zaburzeniami psychicznymi

Autor: Agnieszka Sielańczyk
17-08-2026
Ucho, klosz i lit. 10 wielkich artystów z zaburzeniami psychicznymi
Ucho, klosz i lit. 10 wielkich artystów z zaburzeniami psychicznymi
fot. materiały prasowe artystki

Melancholia. Neurastenia. Nerwy. Wyczerpanie. Obłęd. Przez większą część historii sztuki to był w zasadzie cały dostępny słownik – kilka słów, w których musiało się zmieścić wszystko, co działo się w czyjejś głowie między pierwszą nieprzespaną nocą a ostatnim dniem za zamkniętymi drzwiami zakładu.

Pierwsza edycja amerykańskiego DSM, czyli podręcznika, z którego dziś wyczytuje się rozpoznania, ukazała się w 1952 roku. Van Gogh nie żył wtedy od sześćdziesięciu dwóch lat, Schumann od dziewięćdziesięciu sześciu. Cała reszta radziła sobie własnymi środkami: opium, bromem, zimną wodą, kuracją spoczynkową, w której kobiecie zabraniano czytać i pisać, żeby nie męczyć jej delikatnego układu nerwowego. Sole litu weszły do psychiatrii dopiero w 1949 roku, pierwszy neuroleptyk trzy lata później. Wszystko, co działo się wcześniej, było improwizacją z elementami wiary.

Sami zainteresowani mówili o tym zresztą zupełnie innym językiem, bo żadnego innego nie mieli. Nie „epizod depresyjny”, tylko szklany klosz, w którym własne myśli krążą i dusi się powietrze. Nie „mania”, tylko anioły dyktujące muzykę, a po chwili hieny. Nie „psychoza", tylko przekonanie, że jest się klaunem Boga i że trzeba to zapisać, zanim ktoś zabierze zeszyt. Ich metafory były precyzyjniejsze niż ówczesna medycyna, co jest raczej smutną informacją o medycynie niż budującą o metaforach.

Sekcja zwłok, która nigdy się nie odbyła

Z diagnozowaniem umarłych jest jeden podstawowy problem: pacjent nie odpowiada na pytania. Historykom i psychiatrom to nigdy specjalnie nie przeszkadzało — Van Goghowi dopisano przez sto lat kilkadziesiąt konkurencyjnych rozpoznań, od padaczki skroniowej, przez chorobę afektywną dwubiegunową, po zatrucie ołowiem, thujonem z absyntu i naparstnicą podawaną przez doktora Gacheta. Każda epoka wybierała diagnozę pasującą do tego, w co akurat wierzyła. Wiek dziewiętnasty widział degenerację, dwudziesty nieświadome konflikty, dwudziesty pierwszy widzi neuroprzekaźniki i zaburzenia osi HPA. Za sto lat ktoś to wszystko zrewiduje i będzie z nas cicho chichotał.

Trwałe okazało się natomiast co innego: przekonanie, że choroba jest w tej transakcji stroną twórczą. Że gdyby leczyć skuteczniej, byłoby mniej arcydzieł. Kay Redfield Jamison, psycholożka kliniczna, która sama choruje na zaburzenie dwubiegunowe, w „Touched with Fire” zebrała dane sugerujące, że wśród poetów i artystów rzeczywiście częściej niż w populacji ogólnej występują zaburzenia nastroju. Nancy Andreasen doszła do podobnych wniosków, badając wykładowców słynnych warsztatów pisarskich w Iowa. Tylko że z tego samego materiału wynika jeszcze jedna rzecz, dużo rzadziej cytowana w podpisach pod reprodukcjami: prawie nikt nie tworzy w trakcie epizodu. Van Gogh malował między atakami, nie w ich środku. Choroba nie namalowała ani jednego płótna. Zabrała za to lata, w których mogłyby powstać następne.

Poniżej dziesięć biografii, w których medycyna przez większość czasu spóźniała się o dekadę albo o wiek.

 

1/10
Robert Schumann
Robert Schumann

Pod koniec lutego 1854 roku wyszedł z domu w Düsseldorfie w środku karnawału i rzucił się do lodowatego Renu; wyłowili go przewoźnicy, a on sam poprosił potem, żeby zawieźć go do zakładu. Trafił do Endenich pod Bonn i już nigdy stamtąd nie wyszedł — Clara zobaczyła go dopiero dwa dni przed śmiercią w 1856 roku.

Wcześniej skarżył się latami, że słyszy jeden uporczywy dźwięk, potem całe akordy, a w końcu muzykę dyktowaną mu przez anioły, która nad ranem zamieniała się w wycie. Rok 1840 dał mu ponad sto trzydzieści pieśni w dwanaście miesięcy, więc kiedy dziś ktoś opisuje jego biografię jako podręcznikowy wykres afektu dwubiegunowego, trudno się dziwić. Kłopot w tym, że drugie stronnictwo od dawna obstaje przy kile układu nerwowego, i po stu siedemdziesięciu latach nikt tego sporu nie rozstrzygnął. Zostały dwie rzeczy pewne: dwa lata w Endenich i kompozytor, który przestał komponować na długo przed śmiercią.

Wybierz Waszą Pracę Miesiąca: zagłosuj w konkursie

Polecane

Akt buntu na miarę legendy. Dlaczego 68-letnia Madonna nie musi już niczego udowadniać?

Akt buntu na miarę legendy. Dlaczego 68-letnia Madonna nie musi już niczego udowadniać?

Lizzie Borden z siekierą. Mamy teaser nowego sezonu „Monster”

Lizzie Borden z siekierą. Mamy teaser nowego sezonu „Monster”

Nonnamaxxing. Dlaczego pokolenie TikToka chce żyć jak włoska babcia?

Nonnamaxxing. Dlaczego pokolenie TikToka chce żyć jak włoska babcia?

5 najbardziej kontrowersyjnych momentów w historii Oscarów

5 najbardziej kontrowersyjnych momentów w historii Oscarów

Filmy, z których widzowie wychodzili z kina. 8 seansów zakończonych ucieczką

Filmy, z których widzowie wychodzili z kina. 8 seansów zakończonych ucieczką

Joanna Kulig zagra Britney Spears. Hollywood nie ma scenariusza, Teatr Telewizji ma zdjęcia z planu

Joanna Kulig zagra Britney Spears. Hollywood nie ma scenariusza, Teatr Telewizji ma zdjęcia z planu

Polecane

Akt buntu na miarę legendy. Dlaczego 68-letnia Madonna nie musi już niczego udowadniać?

Akt buntu na miarę legendy. Dlaczego 68-letnia Madonna nie musi już niczego udowadniać?

Lizzie Borden z siekierą. Mamy teaser nowego sezonu „Monster”

Lizzie Borden z siekierą. Mamy teaser nowego sezonu „Monster”

Nonnamaxxing. Dlaczego pokolenie TikToka chce żyć jak włoska babcia?

Nonnamaxxing. Dlaczego pokolenie TikToka chce żyć jak włoska babcia?

5 najbardziej kontrowersyjnych momentów w historii Oscarów

5 najbardziej kontrowersyjnych momentów w historii Oscarów

Filmy, z których widzowie wychodzili z kina. 8 seansów zakończonych ucieczką

Filmy, z których widzowie wychodzili z kina. 8 seansów zakończonych ucieczką

Joanna Kulig zagra Britney Spears. Hollywood nie ma scenariusza, Teatr Telewizji ma zdjęcia z planu

Joanna Kulig zagra Britney Spears. Hollywood nie ma scenariusza, Teatr Telewizji ma zdjęcia z planu

Więcej od autora

Lizzie Borden z siekierą. Mamy teaser nowego sezonu „Monster”

Lizzie Borden z siekierą. Mamy teaser nowego sezonu „Monster”

Nonnamaxxing. Dlaczego pokolenie TikToka chce żyć jak włoska babcia?

Nonnamaxxing. Dlaczego pokolenie TikToka chce żyć jak włoska babcia?

Joanna Kulig zagra Britney Spears. Hollywood nie ma scenariusza, Teatr Telewizji ma zdjęcia z planu

Joanna Kulig zagra Britney Spears. Hollywood nie ma scenariusza, Teatr Telewizji ma zdjęcia z planu

Lizzie Borden z siekierą. Mamy teaser nowego sezonu „Monster”

Lizzie Borden z siekierą. Mamy teaser nowego sezonu „Monster”

Nonnamaxxing. Dlaczego pokolenie TikToka chce żyć jak włoska babcia?

Nonnamaxxing. Dlaczego pokolenie TikToka chce żyć jak włoska babcia?

Joanna Kulig zagra Britney Spears. Hollywood nie ma scenariusza, Teatr Telewizji ma zdjęcia z planu

Joanna Kulig zagra Britney Spears. Hollywood nie ma scenariusza, Teatr Telewizji ma zdjęcia z planu

FacebookInstagramTikTokX
Wybierz Waszą Pracę Miesiąca: zagłosuj w konkursie