FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Art & Dizajn

Björk w kamienicy, sen w banku, orkiestra nad Dębowcem. Bielsko-Biała rusza w drogę z Wędrującym Festiwalem

Autor: Agnieszka Sielańczyk
30-09-2026
Björk w kamienicy, sen w banku, orkiestra nad Dębowcem. Bielsko-Biała rusza w drogę z Wędrującym Festiwalem
Björk w kamienicy, sen w banku, orkiestra nad Dębowcem. Bielsko-Biała rusza w drogę z Wędrującym Festiwalem
fot. Vidar Logi

Kamienica przy Barlickiego, Willa Sixta przy Mickiewicza i Społem na 3 Maja. To mapa wystawy Björk – artystki, która od ponad trzydziestu lat zamienia pop na coś zupełnie niezwykłego zarówno muzycznie, jak i wizualnie.

Do Bielska-Białej nie przywiozła jednej wystawy zamkniętej w białym pudle galerii, tylko trzy, rozrzucone po mieście. Kolejność zwiedzania pozostawia widzom. Każdy układa ją po swojemu i każdy wyjdzie z trochę inną opowieścią. Björk ubrała całość w metodę: głos odbija się od innego głosu, obraz od dźwięku, miasto od dzieła i z tego odbijania powoli wyłania się sens. Do tego trzeba mieć cierpliwość, a jeśli się jej nie ma, przynajmniej wygodne buty.

Dwie z trzech instalacji powstały ku pamięci matki artystki, Hildur Rúny Hauksdóttir. „Ancestress” (po polsku „Przodkini”) i „Sorrowful Soil” („Zasmucona ziemia”) słuchacze znają z albumu „Fossora” z 2022 roku. Tutaj dostają przestrzeń i obraz, a przy okazji trochę inny ciężar.

„Przodkini” opowiada o stracie, pamięci i rytuale przejścia, czyli o tym, że żałoba nie jest stanem, tylko drogą między jednym sposobem istnienia a drugim. Björk mówi o tym bardzo osobistym językiem. „Zasmucona ziemia” to z kolei wielogłosowa kompozycja chóralna, w której pojedynczy głos musi znaleźć swoje miejsce we wspólnym ciele dźwięku. Nie może w nim zniknąć, ale też nie może go zagłuszyć. Każdy, kto kiedykolwiek stał nad grobem w tłumie ludzi, wie, jak trudne jest to zadanie. Tu śpiewa się o nim na kilka głosów.

Trzecia instalacja, „Nerve Bloom (remix)”, czyli „Rozkwit wrażliwości (remix)”, to premiera i zarazem najbardziej polski punkt tej mapy. Powstała we współpracy z malarką Natalią Kleszczewską i Natalie Liu, dyrektorką grafiki komputerowej. Przez siedem miesięcy Kleszczewska namalowała czternaście obrazów olejnych i mnóstwo rysunków, które Liu ożywiła cyfrowo. Obrazy pokazywane są po raz pierwszy jako osobna wystawa, obok ruchomego obrazu, który z nich wyrósł.

Björk rozpisuje role w tym trio tak:

„Natalia Kleszczewska jest malarką – namalowała stworzenia i tła. Natalie Liu jest dyrektorką grafiki komputerowej, nadała cyfrowy wymiar tej pracy” .

Sobie przypisuje rolę dyrektorki kreatywnej, która wnosi do projektu tradycję singer-songwriterską, taką, w której, jak mówi, „emocjonalnie precyzyjne rzeczy dzieją się wewnątrz struktury piosenki”. Kierowała paletami barw, fakturami i środowiskami, w których rozgrywa się muzyka. Kleszczewska malowała więc kształty w wielu rozmiarach i kolejne warstwy koloru, a Liu szukała sposobu, żeby CGI nie rozjechało się z olejem na płótnie.

Kleszczewska czerpie z hauntologii, czyli z przyglądania się dawnym wizjom przyszłości, tym, które się nie ziściły, a mimo to wciąż straszą w kulturze jak niewyłączony telewizor w pustym pokoju. Widać to już po tytułach. Jeden z obrazów nazywa się „Black Beauty showing nerves”, inny to „White_Creature” – sto czterdzieści na sto centymetrów oleju, z podkreślnikiem w nazwie niczym plik zapisany na pulpicie. Analogowe stworzenie z cyfrowym nazwiskiem.

White_Creature, Natalia_Kleszczewska

Festiwal, który nie ma adresu

Wystawa jest częścią pierwszej edycji Wędrującego Festiwalu, który startuje w Bielsku-Białej 2 października i potrwa do 4 października. Zasada jest prosta i nieco nomadyczna: festiwal nie ma stałej siedziby, co roku przenosi się do innego miasta z tytułem Polskiej Stolicy Kultury. W tym roku jest nim Bielsko-Biała, w kolejnych latach Katowice i Kołobrzeg. Kuratorem artystycznym jest Krystian Lada, dramaturg i librecista, który od lat pracuje głównie w operze, a w festiwalowej koncepcji rozpisał wędrowanie na cztery wymiary. Bywa dosłowne, między miastami. Bywa między dziedzinami sztuki. Bywa po samym mieście, bo wydarzenia lądują w miejscach, które na co dzień nie są galerią ani sceną. Bywa wreszcie między środowiskami artystów lokalnych i zagranicznych.

Rafał Ryterski, laureat Międzynarodowej Trybuny Kompozytorów UNESCO, napisał dla Bielskiej Orkiestry Dętej utwór „Panta rhei. Wszystko płynie”, zainspirowany „Biegunami” Olgi Tokarczuk i Heraklitem. Nikt nie usiądzie go posłuchać w sali koncertowej, bo publiczność będzie się przemieszczać ponad zboczem Dębowca, przez las, z panoramą miasta otwierającą się gdzieś po drodze. Każdy usłyszy więc inną wersję, zależnie od miejsca, kierunku i chwili. Heraklit byłby zadowolony: do tej samej rzeki nie wchodzi się dwa razy, a do tej samej symfonii, jak się okazuje, też nie.

Parking przy domu handlowym Klimczok, dawnym symbolu miejskiej nowoczesności, na trzy dni zamieni się w scenę instalacji „Tu byliśmy / Tu byłyśmy”. Będą tam rzeźby norweskiej artystki Siri Skjerve, choreografia Alicji Czyczel, Pawła Sakowicza i Wojciecha Grudzińskiego oraz muzyka grana na żywo przez muzyków z Podbeskidzia pod kierunkiem Macieja Szymonowicza, na trombitach, dudach i gajdach.

Największą pokusę zostawiłam na koniec. „Bank snów” to dziesięć godzin muzyki, od 22.00 do 8.00, przez dwie noce w dawnej hali bankowej Banku Gospodarstwa Krajowego. Zamiast krzeseł będą łóżka, poduszki i pościel. Rodzeństwo Hania i Kuba Derej zagra nieprzerwaną kompozycję na styku współczesnej klasyki, jazzu i elektroniki. Można słuchać uważnie, można zasnąć, bo zasypianie to tu de facto forma uczestnictwa. Sny da się potem zapisać i zinterpretować razem z Kingą Kościak, badaczką zajmującą się ich znaczeniem, a całość zakończy się wspólną kawą.

Wstęp na wszystkie wydarzenia jest bezpłatny, ale miejsc jest mało, więc obowiązują wejściówki do pobrania na stronie festiwalu. Na wystawę Björk wystarczy jedna na cały dzień: obejmuje wszystkie trzy lokalizacje, w dowolnej kolejności i w dowolnym tempie. Za rok festiwal wędruje do Katowic. Björk zostaje w Bielsku-Białej dłużej, do 25 października: w kamienicy, w willi i w Społem, powtarzając swoje dźwięki miastu.
Advertisement

Polecane

Kto jeszcze mieszka w tej głowie? 6 poruszających seriali o zaburzeniach psychicznych

Kto jeszcze mieszka w tej głowie? 6 poruszających seriali o zaburzeniach psychicznych

Harry z dołka. Netflix wyciąga Nesbø z filmowej katastrofy, ale nie z gatunkowej koleiny [RECENZJA]

Harry z dołka. Netflix wyciąga Nesbø z filmowej katastrofy, ale nie z gatunkowej koleiny [RECENZJA]

Macklemore wypadł z trasy Eda Sheerana, więc robi swoją. Dla Palestyny

Macklemore wypadł z trasy Eda Sheerana, więc robi swoją. Dla Palestyny

Secret parties. Skąd moda na tajne imprezy i kto ustala listę gości

Secret parties. Skąd moda na tajne imprezy i kto ustala listę gości

New York Times wytypował 100 najlepszych seriali XXI wieku. Internauci oburzeni

New York Times wytypował 100 najlepszych seriali XXI wieku. Internauci oburzeni

8 filmów, które rozumieją lata 90. lepiej niż niejeden przedstawiciel Gen X

8 filmów, które rozumieją lata 90. lepiej niż niejeden przedstawiciel Gen X

Polecane

Kto jeszcze mieszka w tej głowie? 6 poruszających seriali o zaburzeniach psychicznych

Kto jeszcze mieszka w tej głowie? 6 poruszających seriali o zaburzeniach psychicznych

Harry z dołka. Netflix wyciąga Nesbø z filmowej katastrofy, ale nie z gatunkowej koleiny [RECENZJA]

Harry z dołka. Netflix wyciąga Nesbø z filmowej katastrofy, ale nie z gatunkowej koleiny [RECENZJA]

Macklemore wypadł z trasy Eda Sheerana, więc robi swoją. Dla Palestyny

Macklemore wypadł z trasy Eda Sheerana, więc robi swoją. Dla Palestyny

Secret parties. Skąd moda na tajne imprezy i kto ustala listę gości

Secret parties. Skąd moda na tajne imprezy i kto ustala listę gości

New York Times wytypował 100 najlepszych seriali XXI wieku. Internauci oburzeni

New York Times wytypował 100 najlepszych seriali XXI wieku. Internauci oburzeni

8 filmów, które rozumieją lata 90. lepiej niż niejeden przedstawiciel Gen X

8 filmów, które rozumieją lata 90. lepiej niż niejeden przedstawiciel Gen X

Więcej od autora

Kto jeszcze mieszka w tej głowie? 6 poruszających seriali o zaburzeniach psychicznych

Kto jeszcze mieszka w tej głowie? 6 poruszających seriali o zaburzeniach psychicznych

Harry z dołka. Netflix wyciąga Nesbø z filmowej katastrofy, ale nie z gatunkowej koleiny [RECENZJA]

Harry z dołka. Netflix wyciąga Nesbø z filmowej katastrofy, ale nie z gatunkowej koleiny [RECENZJA]

Grzeczne już byłyśmy. O kobietach, które nie muszą się podobać

Grzeczne już byłyśmy. O kobietach, które nie muszą się podobać

Kto jeszcze mieszka w tej głowie? 6 poruszających seriali o zaburzeniach psychicznych

Kto jeszcze mieszka w tej głowie? 6 poruszających seriali o zaburzeniach psychicznych

Harry z dołka. Netflix wyciąga Nesbø z filmowej katastrofy, ale nie z gatunkowej koleiny [RECENZJA]

Harry z dołka. Netflix wyciąga Nesbø z filmowej katastrofy, ale nie z gatunkowej koleiny [RECENZJA]

Grzeczne już byłyśmy. O kobietach, które nie muszą się podobać

Grzeczne już byłyśmy. O kobietach, które nie muszą się podobać

FacebookInstagramTikTokX
Advertisement