Ireneo Funes pewnego dnia po upadku stracił zdolność zapominania. Odtąd pamiętał wszystko, każdy liść, jaki kiedykolwiek zobaczył, a nawet myśli, które kłębiły się przed zaśnięciem.
„Pamiętliwy Funes” to opowiadanie Borgesa ze zbioru „Fikcje”. Główny bohater, Ireneo Funes, upada w trakcie jazdy konnej. Od tego momentu jego pamięć zaczyna szwankować, ale… no właśnie. Pamięta wszystko. Wydawałoby się, że odtąd życie Ireneo będzie pełniejsze? Borges dopowiada jednak okrutną puentę: myśleć bowiem to zapominać różnice, abstrahować, a w jego przeładowanym świecie zostały już tylko szczegóły: wszystkie równie natarczywe, żaden ważniejszy od pozostałych.
Wrzesień w sztuce to miesiąc pisany pod Funesa. Targi, wernisaże i wszystkie wydarzenia około kulturowe wylewają się z fikcyjnego terminarza. Przesyt bywa przy tym formą niedostatku. Kiedy wszystko dzieje się naraz, ciężko oddać komukolwiek uwagę.
Dlatego wrześniowy przewodnik jest sztuką zapominania. Nie zmieści wszystkiego, co wydarzy się we wrześniu (i nawet nie spróbuje). Zamiast tego wskazuje kilka tropów, którym warto poświęcić czas, którego i tak jest za mało.
Kornel Leśniak maluje olejem, haftuje na płótnie i wpisuje w obraz słowo. Trzy języki jednej opowieści o queerowym niepokoju, cielesności i pokoleniowej potrzebie przynależności. Od debiutanckich „Pearls don't bite” wraca do jednego obrazu: perły, czyli ślimaka, który broniąc się przed obcym ziarnem piasku, obraca uraz w ozdobę. To malarstwo, które nie celebruje traumy, lecz pyta, co właściwie z niej robimy?








![Emil Bucki: „Nie wierzę, że ktokolwiek naprawdę może o sobie powiedzieć, że jest wolny” [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_zdj1_c2646c715f.jpg&w=1920&q=75)