Kim jest dziewczyna, o której mówi dziś cały muzyczny świat? Ma niespełna 21 lat, a jej debiutancki album „Visitor" wszedł na amerykańską listę Billboard 200 od razu do pierwszej dziesiątki – jako pierwszy debiut brytyjskiego artysty od ośmiu lat. Co takiego ma w sobie młoda Angielka porównywana do Adele i dlaczego warto jej posłuchać?
Artystka, której głos ozdobił drugą część filmu „Diabeł ubiera się u Prady” pojawiła się na świecie w roku, kiedy na szerokie wody muzyki popularnej wypływał inny – uchodzący dziś za kultowy – brytyjski zespół, Arctic Monkeys. Pochodzi z żydowskiej rodziny, gdzie nieobca jest troska o prawa mniejszości narodowych – jej matka działa w organizacjach wspierających prawa zagrożonych dzieci z Izraela, Ukrainy czy Rumunii. Natomiast ojciec jest cenionym jubilerem, mającym w swoim CV współpracę z m.in.: Jayem-Z, Beyoncé czy Gwyneth Paltrow. To właśnie on w dużej mierze ukształtował gust muzyczny młodziutkiej Sienny, słuchając z nią Niny Simone czy Franka Sinatry.
Muzyczne początki
Kiedy miała 10 lat, napisała pierwszą piosenkę, „Lady in the Mirror”, a w pubie nieopodal lotniska Heathrow zagrała swój pierwszy koncert. Spiro była uczennicą East London Arts and Music (podobna do BRIT School, do której chodzili, m.in.: Adele, Amy Winehouse, Jessie J czy Tom Holland). Jednak zrezygnowała z niej w wieku 16 lat, by w 100% poświęcić się karierze muzycznej. W tym samym czasie założyła konto na TikToku, gdzie dzieliła się ze swoimi odbiorcami autorskimi melodiami oraz interpretacjami znanych przebojów. Trzy lata później, opublikowała pierwszy singiel, „Need Me”, a już na początku 2025 roku dała swoim fanom EP-kę „Sink Now, Swim Later”.
Viral na TikToku kluczem do światowej kariery
Jednak tak naprawdę, to kompozycja „Die on This Hill” przyniosła jej międzynarodowy rozgłos, idealnie wpisując się w algorytm TikToka. To opowieść o relacji, kiedy człowiek jest gotowy walczyć do końca i poświęcić się dla przegranej sprawy czy bolesnego uczucia, czyli umrzeć na tytułowym wzgórzu. Komercyjnym ukoronowaniem tego sukcesu był występ Sienny w programie Jimmy’ego Fallona, a jej potencjał dostrzegli także brytyjscy krytycy muzyczni, przyznając nominację do prestiżowej nagrody dla nowych talentów – BRITs Critics’ Choice, której statuetką mogą pochwalić się, m.in.: Florence Welch, wspomniana wcześniej Adele czy Sam Smith.
Znakomity album w niealbumowych czasach
Mimo że, żyjemy w erze singli i „szybkich strzałów”, Sienna – oldschoolowo – wybiera koncept płyty długogrającej, zatem prawdopodobnie dlatego na jej debiutancki album czekaliśmy aż tyle lat. Dla wielu fanów był on prezentem na rozpoczęcie tegorocznych wakacji – „Visitor” ujrzał światło dzienne 3 lipca i spotkał się z pozytywnym odbiorem. Magazyn „Vogue” nazwał Siennę „ponadczasowym talentem” i określił ją mianem jednej z najbardziej pożądanych nowych artystek, „SPIN” dostrzegł autobiograficzny charakter jej piosenek, zaś muzyczne pismo „Rolling Stone”, zaakcentowało niepowtarzalną formę „Mono No Aware” uznając ją – po prostu – za „piosenkę, którą trzeba znać”.
„Visitor” jest albumem na pograniczu popu i soulu z jazzowymi smaczkami, na którym Sienna, w dużym uproszczeniu, dzieli się swoimi przemyśleniami na temat miłości, ulotności życia i potrzeby znalezienia siebie we współczesnym świecie. Co ciekawe, nad jego produkcją czuwał izraelski twórca, Omer Fedi, znany ze współpracy z Samem Smithem i SZ-ą.
W sierpniu 2026 roku, kiedy powstaje ten tekst, możemy sobie dywagować: nowa brytyjska sensacja, druga Adele, najlepszy nowy głos trzeciej dekady XXI wieku itd., itp. Jednak skoro pierwszą płytę pisze się całe życie, drugą – dwa lata, to tak właściwie trzecie i kolejne wydawnictwo Sienny Spiro powie nam, jaką artystką naprawdę jest ta dziewczyna.




![Papuzie lata 80. i zbrodnia wśród bogatej licealnej elity. „Strzępy” Ryana Murphy'ego [TRAILER]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fmedium_the_shards_hayes_warner_igby_rigney_jpg_4667cdea9d.webp&w=1920&q=80)





