Chodzi o sprawę z 2012 roku, gdy gwiazda została skazana na grzywnę w wysokości 5 tys. zł za komentarz na temat Biblii.
W rozmowie z 2009 roku z dziennikiem.pl Doda powiedziała, że „bardziej wierzy w dinozaury niż w Biblię”. Jak wyjaśniła, jej zdaniem „ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła”. Kiedy została zapytana, kogo ma na myśli, odpowiedziała, że mówi „o tych wszystkich gościach, którzy spisali te wszyskie niesamowite historie”.
Długa walka o sprawiedliwość
Jej słowa odbiły się szerokim echem i wywołały powszechne oburzenie. Do prokuratury wpłynęły łącznie dwa zawiedomienia o obrazę uczuć religijnych. Jedno złożył Szef Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami Ryszard Nowak, a drugie nieżyjący już senator PiS Stanisław Kogut. W 2012 roku Doda została uznana za winną i skazaną na karę grzywny w wysokości 5 tys. złotych.
Gwiazda odwołała się od wyroku, ale Sąd Okręgowy podtrzymał wyrok pierwszej instancji. Artystka nie poddała się i postanowiła zawalczyć o swoje w Trybunale Konstytucyjnym. Złożyła skargę, która jednak została odrzucona w 2015 roku. Dwa lata później Doda zwróciła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.
W czwartek 15 września Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że wyrok narusza Konwencję o Ochronie Praw Człowieka, która gwarantuje prawo do wolności wyrażania opinii. W efekcie Polska musi zapłacić Dodzie odszkodowanie w wysokości 10 tysięcy euro.



![Lewis Capaldi: „Zdiagnozowano u mnie Tourrete'a” [wywiad]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F631db8dbcc0bb73049a43b43%2Fe1b06f9db146722800c19844805d1e5d.jpg&w=1920&q=80)




