Ostatniego dnia sierpnia na Netflixie odbyła się premiera serialu „Gry rodzinne”, który szybko znalazł się w czołówce najchętniej oglądanych seriali nieanglojęzycznych Netflixa.
Algorytmy giganta streamingowego bywają nieprzewidywalne, dzięki czemu popularność często zdobywają mało promowane produkcje. Świetnymi przykładami są koreański „Squid Game", hiszpański „Dom z papieru” czy polska trylogia „365 dni”, które stały się światowymi fenomenami. Wystarczy jednak przejrzeć tygodniowe zestawienie Netflixa, aby zorientować się, że lokalne tytuły często zyskują popularność wśród użytkowników z innych krajów (ostatnio np. film „Za duży na bajki”). Tak równieź stało się w przypadku „Gier rodzinnych”.
Komedia po polsku
Serial kręci się wokół ślubu, który jest punktem wyjścia całego zamieszania. Jak możemy przeczytać w oficjalnym opisie „Gier rodzinnych”, w dniu ślubu studentki medycyny Kaśki z zamożnym chirurgiem plastycznym Janem rodziny młodej pary zdają sobie sprawę, że jedyne co ich łączy to sekrety i kłamstwa. Tajemnice obu stron zostaną ujawnione podczas uroczystości ślubnej. W obsadzie znajdują się m.in. Eliza Rycembel, Bartosz Gelner, Piotr Pacek, Izabela Kuna, Edyta Olszówka oraz Paweł Deląg.
W ciągu pierwszego tygodnia od premiery produkcja uplasowała się na 7. miejscu najpopularniejszych seriali nieanglojęzycznych Netflixa i była oglądana łącznie przed ponad 10 mln godzin. W kolejnym tygodniu (4-11 września) spadła na 10. miejsce i była oglądana przed ponad 7 mln godzin.
Serial jest dostępny na Netflixie, a pierwszy sezon zawiera 8 odcinków. Na tę chwilę nie wiadomo, czy powstanie drugi sezon.
Zobaczcie zwiastun:


