FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Ludzie

Dlaczego nikt nie ma już hobby? Zatracona sztuka robienia rzeczy dla przyjemności

Autor: Magda Chemicz
31-07-2026
Dlaczego nikt nie ma już hobby? Zatracona sztuka robienia rzeczy dla przyjemności
Dlaczego nikt nie ma już hobby? Zatracona sztuka robienia rzeczy dla przyjemności
fot. unsplash @deklerph

Zbieranie znaczków, gra na gitarze, rysunek czy klejenie modeli z papieru. Do niedawna odpowiedzą na pytanie: „co lubisz robić w wolnym czasie” mogło być wszystko. Dziś, najczęściej padają słowa „oglądam coś na telefonie”.

Współczesny model życia opiera się na niekończącym się cyklu pracy i wydawania pieniędzy. Rosnące koszty życia zmuszają nas do coraz dłuższych godzin spędzonych w biurze, a jako że wiele pasji wymaga znacznego zaangażowania czasowego, przestajemy mieć na nie czas lub siłę.

Produktywny odpoczynek

Zakorzeniona w społeczeństwie protestancka etyka pracy w połączeniu z kultem produktywności sprawia, że czas wolny traktuje się jako marnotrawstwo. Mamy wyrzuty sumienia, gdy zajmujemy się czymś, co nie przynosi dochodu. Badania pokazują tymczasem, że angażowanie się w działanie dla własnej przyjemności pozwala zredukować stres, obniżyć ciśnienie krwi i, ogólnie rzecz biorąc, lepiej funkcjonować. Mimo to, żeby pasja miała dzisiaj znaczenie, musi być podstawą do zarobku. Wszyscy zakładają więc małe biznesy, a kultywowana aktywność przestaje być czymś, co robimy tylko dla siebie.

TikTok
Hover to play

Nie bez znaczenia jest też 40-godzinny tydzień pracy

Obecny standard 40-godzinnego tygodnia pracy nie jest wynikiem praw natury, lecz decyzji biznesowej podjętej przez Henry'ego Forda dokładnie sto lat temu – w 1926 roku. Pracownicy fabryki dostali wolne soboty, a wraz z nimi coś, czego wcześniej praktycznie nie mieli: czas, którego nie trzeba było nikomu oddawać.

Tyle że Ford nie robił tego z dobroci serca – i wcale tego nie ukrywał. W wypowiedziach z tamtego okresu tłumaczył wprost, że masowa produkcja nie ma sensu bez masowej konsumpcji, a robotnik pracujący sześć dni w tygodniu nie ma kiedy wydawać pieniędzy. Wolny czas został więc wymyślony na nowo jako czas zakupowy – warunek konieczny do tego, żeby gospodarka oparta na taśmie produkcyjnej się kręciła.

Paradoksalnie to właśnie wtedy hobby w dzisiejszym rozumieniu stało się zjawiskiem masowym. Pracownicy, którzy wreszcie mieli czas na życie poza fabryką, zaczęli szukać sposobów na spędzenie wolnych chwil – i znaleźli je w modelarstwie, wędkarstwie, zbieraniu znaczków czy majsterkowaniu. Wolny czas dostaliśmy z powodów czysto ekonomicznych, ale wypełniliśmy go po swojemu. Komercjalizacja czasu wolnego nie jest bowiem chorobą ostatniej dekady. Jest wpisana w warunki, na jakich ten czas w ogóle dostaliśmy.

Jako że pięciodniowy system dalej funkcjonuje, wydawałoby się, że ilość wolnego czasu, który możemy przeznaczyć na hobby, pozostaje niezmienna. Niestety – mimo ogromnego postępu technologicznego, który uczynił pracę bardziej wydajną, musimy pracować więcej, nie mniej. Rosnące koszty życia sprawiły, że model opierający się pierwotnie na gospodarstwie domowym z jednym dochodem dziś wymaga dwóch, a pracujące małżeństwa w Polsce poświęcają na pracę zawodową średnio 76-80 godzin tygodniowo.

Do tego dochodzą prace domowe, czyli nieodpłatne obowiązki, które wymagają naszej uwagi. Z badania budżetu czasu ludności GUS-u za 2023 rok wynika, że po zsumowaniu pracy zawodowej oraz domowej i opieki nad członkami gospodarstwa domowego kobiety przeznaczają na obowiązki 28,4% doby, a mężczyźni 27,6%. Różnica wydaje się niewielka, ale w skali tygodnia daje ponad godzinę.

Technologiczny eskapizm i lęk przed bezczynnością

Eskapizm to psychologiczny mechanizm polegający na ucieczce od trudnej rzeczywistości, codziennych problemów i stresu w alternatywne światy. Kiedyś najczęstszym sposobem na taką ucieczkę były książki czy filmy, dziś jest nim Internet. Minuty spędzone przed ekranem w mgnieniu oka zmieniają się w godziny, a my zamiast poczucia odświeżenia czy inspiracji czujemy się przygnębieni i beznadziejni.

Wypełnianie każdej wolnej chwili aktywnościami, które nie wymagają wysiłku, albo takimi, które się „opłacają”, stanowi ucieczkę przed samym sobą i próbę uzasadnienia własnej egzystencji. Boimy się zostać sami ze swoimi myślami, bo mogłoby to doprowadzić do konfrontacji z faktem, że nie wiemy, kim jesteśmy poza pracą. Pracujemy więc więcej i więcej, a czasu na refleksję jest coraz mniej. I powstaje błędne koło.

Czytaj także

Mentalność niewolnika – co robi z nami kult produktywności

Mentalność niewolnika – co robi z nami kult produktywności

Mentalność niewolnika – co robi z nami kult produktywności

Mentalność niewolnika – co robi z nami kult produktywności

Problem pojawia się już w wieku nastoletnim

Analiza Pew Research Center, oparta na amerykańskich danych o wykorzystaniu czasu, pokazuje zależność jeszcze bardziej niepokojącą. Nastolatkowie w wieku od 15 do 17 lat mają średnio pięć godzin i 44 minuty wolnego dziennie – więcej niż większość dorosłych. Problemem nie jest więc brak czasu, tylko to, na co idzie: trzy godziny i cztery minuty pochłaniają ekrany, a czas poświęcany na kontakt z innymi ludźmi skurczył się w ciągu dekady o 16 minut, do godziny i 13 minut dziennie. Dostęp do technologii od najmłodszych lat, w połączeniu z lękiem związanym ze zmianami systemowymi i załamaniem rynku, paraliżuje ich i odsuwa od rozmyślań nad własną tożsamością.

Czy krótszy tydzień pracy oddałby nam tożsamość?

Od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku w Polsce trwa rządowy pilotaż skróconego czasu pracy. Do programu zakwalifikowano 90 pracodawców, wyłonionych spośród blisko 2 tys. zgłoszeń; obejmuje on łącznie ponad 5 tys. pracowników, którzy przez cały rok pracują krócej przy niezmienionym wynagrodzeniu. Efekty zostaną ocenione najpóźniej do 15 maja 2027 roku – i dopiero wtedy rząd zdecyduje, czy którekolwiek z testowanych rozwiązań trafi na stałe do Kodeksu pracy.

Doświadczenia innych krajów są obiecujące. W Islandii programy prowadzone w latach 2015–2019 objęły około 2500 pracowników sektora publicznego. Produktywność się utrzymała lub wzrosła, a poziom wypalenia i stresu spadł – na tyle przekonująco, że do 2022 roku prawo do krótszego czasu pracy wywalczyło w układach zbiorowych około 86% islandzkich pracowników. W brytyjskim eksperymencie z 2022 roku wzięło udział 61 firm; program przedłużyło 56 z nich.

Problem polega na tym, że nawet jeśli za kilka lat dostaniemy piąty dzień wolny, samo w sobie nie przywróci nam to hobby. Ford też dał ludziom wolne soboty – z konkretnym rachunkiem w tle. Krótszy tydzień pracy niczego nie załatwi, jeśli wolny dzień wypełnimy kolejnym zleceniem. Może więc wart, w kulturze optymalizacji, zadać sobie pytanie, kiedy ostatni raz robiliśmy coś tylko dla siebie?

Polecane

Od dziś na HBO Max jeden z najlepszych polskich filmów ubiegłego roku. „Dom dobry” to historia przemocy, o której się milczy

Od dziś na HBO Max jeden z najlepszych polskich filmów ubiegłego roku. „Dom dobry” to historia przemocy, o której się milczy

Kate Bush kończy 68 lat. 13 faktów z życia legendy, o których możecie nie wiedzieć

Kate Bush kończy 68 lat. 13 faktów z życia legendy, o których możecie nie wiedzieć

[Z archiwum K MAG] „Wszyscy wiemy, że jesteś tylko tak dobry, jak twoja ostatnia kolekcja” – wywiad z Victorem dE Souzą

[Z archiwum K MAG] „Wszyscy wiemy, że jesteś tylko tak dobry, jak twoja ostatnia kolekcja” – wywiad z Victorem dE Souzą

„Nauka jest trudna. Wytłumaczyć laikowi, jak działa szczepionka, nie jest łatwym procesem”. Rozmawiamy z Dawidem Polakiem [WYWIAD]

„Nauka jest trudna. Wytłumaczyć laikowi, jak działa szczepionka, nie jest łatwym procesem”. Rozmawiamy z Dawidem Polakiem [WYWIAD]

Nie tylko „Dzień świra”. 8 polskich klasyków dostępnych na platformach streamingowych

Nie tylko „Dzień świra”. 8 polskich klasyków dostępnych na platformach streamingowych

Kto jest bardziej pretensjonalny – niunia z LA czy dzieciaki z Seattle? Recenzja „Elle”, prequela „Legalnej blondynki”

Kto jest bardziej pretensjonalny – niunia z LA czy dzieciaki z Seattle? Recenzja „Elle”, prequela „Legalnej blondynki”

Polecane

Od dziś na HBO Max jeden z najlepszych polskich filmów ubiegłego roku. „Dom dobry” to historia przemocy, o której się milczy

Od dziś na HBO Max jeden z najlepszych polskich filmów ubiegłego roku. „Dom dobry” to historia przemocy, o której się milczy

Kate Bush kończy 68 lat. 13 faktów z życia legendy, o których możecie nie wiedzieć

Kate Bush kończy 68 lat. 13 faktów z życia legendy, o których możecie nie wiedzieć

[Z archiwum K MAG] „Wszyscy wiemy, że jesteś tylko tak dobry, jak twoja ostatnia kolekcja” – wywiad z Victorem dE Souzą

[Z archiwum K MAG] „Wszyscy wiemy, że jesteś tylko tak dobry, jak twoja ostatnia kolekcja” – wywiad z Victorem dE Souzą

„Nauka jest trudna. Wytłumaczyć laikowi, jak działa szczepionka, nie jest łatwym procesem”. Rozmawiamy z Dawidem Polakiem [WYWIAD]

„Nauka jest trudna. Wytłumaczyć laikowi, jak działa szczepionka, nie jest łatwym procesem”. Rozmawiamy z Dawidem Polakiem [WYWIAD]

Nie tylko „Dzień świra”. 8 polskich klasyków dostępnych na platformach streamingowych

Nie tylko „Dzień świra”. 8 polskich klasyków dostępnych na platformach streamingowych

Kto jest bardziej pretensjonalny – niunia z LA czy dzieciaki z Seattle? Recenzja „Elle”, prequela „Legalnej blondynki”

Kto jest bardziej pretensjonalny – niunia z LA czy dzieciaki z Seattle? Recenzja „Elle”, prequela „Legalnej blondynki”

Więcej od autora

Kto jest bardziej pretensjonalny – niunia z LA czy dzieciaki z Seattle? Recenzja „Elle”, prequela „Legalnej blondynki”

Kto jest bardziej pretensjonalny – niunia z LA czy dzieciaki z Seattle? Recenzja „Elle”, prequela „Legalnej blondynki”

Nienawidzą rocka tak bardzo, że grają go od 20 lat. Rozmawiamy z HTRK

Nienawidzą rocka tak bardzo, że grają go od 20 lat. Rozmawiamy z HTRK

Czym naprawdę jest „trauma bonding”?

Czym naprawdę jest „trauma bonding”?

Kto jest bardziej pretensjonalny – niunia z LA czy dzieciaki z Seattle? Recenzja „Elle”, prequela „Legalnej blondynki”

Kto jest bardziej pretensjonalny – niunia z LA czy dzieciaki z Seattle? Recenzja „Elle”, prequela „Legalnej blondynki”

Nienawidzą rocka tak bardzo, że grają go od 20 lat. Rozmawiamy z HTRK

Nienawidzą rocka tak bardzo, że grają go od 20 lat. Rozmawiamy z HTRK

Czym naprawdę jest „trauma bonding”?

Czym naprawdę jest „trauma bonding”?

FacebookInstagramTikTokX