Między jedną premierą streamingową a drugą film zdążył zebrać 2,4 miliona widzów, pięć Orłów i 223-procentowy skok liczby telefonów do Feminoteki. Rzadko się zdarza, żeby polski dramat miał tak dobrze udokumentowane skutki społeczne.
Jubileuszowy festiwal w Gdyni potraktował film chłodno. Złote Lwy pojechały do „Ministrantów” Piotra Domalewskiego, Srebrne do „Franza Kafki”, a „Dom dobry” nie dostał od jury absolutnie nic. Jedyny laur to pozaregulaminowy Don Kichot od Polskiej Federacji Dyskusyjnych Klubów Filmowych. Kilka dni wcześniej komisja oscarowa wybrała spośród siedmiu zgłoszeń „Franza Kafkę”. „Dom dobry” był w stawce i przepadł.
Pół roku później to samo środowisko zmieniło zdanie. Rekordowe 13 nominacji do Orłów w 12 kategoriach, a na gali 9 marca pięć statuetek: najlepszy film, reżyseria, Agata Turkot, Tomasz Schuchardt i muzyka Mikołaja Trzaski.
Krytyczny spór nie dotyczył tematu filmu, tylko dawkowania. Culture.pl pisało, że stopniowanie ekranowej przemocy zastępuje tu klasyczną dramaturgię, a Smarzowski połączył publicystyczny plakat z wizjonerską opowieścią o zmanipulowanym umyśle. Jakub Majmurek w „Krytyce Politycznej” ustawił to inaczej: słabości późnego Smarzowskiego są aż nadto widoczne, a jednocześnie jest to jego najbardziej ambitna formalnie produkcja – narracja rozpada się w rytm rozpadu bohaterki, im głębsza trauma, tym mniej liniowy czas. Tę ostatnią obserwację warto zapamiętać przed seansem, bo bez niej pierwsze retrospekcje wyglądają na niechlujstwo montażowe.
Co film zrobił poza kinem
Feminoteka odnotowała w listopadzie 223-procentowy wzrost liczby telefonów wobec października. Dzwoniące kobiety miały od 17 do 80 lat i często same mówiły, że numer zobaczyły na kinowym ekranie. Do Ogólnopolskiego Pogotowia „Niebieska Linia” trafiło o 50 procent więcej maili i o 40 procent więcej połączeń, przy czym wzrost zaczął się jeszcze przed premierą, gdy w mediach społecznościowych krążyły same fragmenty filmu.
Instytut Monitorowania Mediów policzył resztę: o 63 procent więcej publikacji o przemocy domowej niż rok wcześniej, 290 artykułów z tą frazą w samym tytule, sześciokrotnie więcej postów i komentarzy niż w analogicznym miesiącu, szczyt wyszukiwań w Google między 9 a 16 listopada. Fundacja TVN przekazała Feminotece 300 tysięcy złotych darowizny.
Skala zjawiska, o którym mowa jest ogromna: w 2024 roku policja przyjęła 59 174 formularze „Niebieskiej Karty – A”, a przemocy domowej doświadczyło 86 920 osób. W 2025 roku funkcjonariusze prowadzili średnio 832 interwencje domowe na dobę, z czego 89 kończyło się wszczęciem procedury.
To nie jest seans na romantyczny wieczór
To nie jest tytuł na „trudny, ale wartościowy wieczór”. Smarzowski nie stosuje znieczulenia i nie oferuje katharsis, więc widzowie szukający dramaturgicznego domknięcia wyjdą z niczym.
Warto też znać zastrzeżenie, które w tej dyskusji przepadło. Psycholożka Justyna Rokicka zwróciła uwagę, że film ustawia poprzeczkę „prawdziwej” przemocy tak wysoko, iż osoby żyjące w atmosferze kontroli i upokorzeń mogą uznać własne doświadczenie za niewystarczająco poważne, a filmowy sprawca jest wybuchowy i łatwo rozpoznawalny, co odbiega od rzeczywistości jej gabinetu. Ludzi we własnym domu zazwyczaj krzywdzi się ciszej.
Smarzowski w X wieku
Odbierając Orła, reżyser rzucił ze sceny, że może decydenci przeznaczą kilka złotych na „nasze kameralne kino o Słowianach”. Dwa miesiące później okazało się, ile kosztuje kameralność. Budżet projektu „Słowianie. Swaćba" wynosi 62,5 mln zł. Twórcy wnioskowali do PISF o 9 mln, dostali 7, najwyższą kwotę w tej sesji, stanowiącą 11,2 procent całości.
Całość ma zostać podzielona na dwie części o roboczych tytułach „Swaćba” i „Chrzest”. Współscenarzysta Wojciech Rzehak zapowiadał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” akcję zaczynającą się w latach 963–964, obsadę młodych aktorów, dialogi w zrekonstruowanym języku Słowian i potencjalną premierę obu części w 2028 roku – daty przy projektach tej skali traktujmy jako deklarację. Mieszko I nie ma być głównym bohaterem.

![„Nauka jest trudna. Wytłumaczyć laikowi, jak działa szczepionka, nie jest łatwym procesem”. Rozmawiamy z Dawidem Polakiem [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Dawid_olarosafotografia2026_18_5df0fb8c36.jpg&w=1920&q=80)





![„Nauka jest trudna. Wytłumaczyć laikowi, jak działa szczepionka, nie jest łatwym procesem”. Rozmawiamy z Dawidem Polakiem [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_Dawid_olarosafotografia2026_18_5df0fb8c36.jpg&w=1920&q=75)

