„Jacob Elordi złapał Kendall Jenner za rękę”, „Kylie Jenner i Timothée Chalamet na meczu pokazują, czym jest styl” czy „Kim Kardashian zauważona z Lewisem Hamiltonem”. Nagłówki czołowych gazet, nie tylko plotkarskich, ale także tych uznawanych za wyznacznik w świecie modowej prasy, nie pozostawiają wątpliwości. W świetle sławy rodziny Kardashian-Jenner ogrzać chcą się wszyscy – muzycy, nominowani do Oscara aktorzy, a nawet kierowcy F1.
Bycie na jednym zdjęciu z przedstawicielką najbardziej znanej rodziny na świecie to sposób na przyciągnięcie uwagi. A bycie partnerem przedstawicielki tej rodziny – to nic innego, jak boost dla kariery, jakim jest ciągła obecność w największych mediach.
Efekt romansu z Kardashianką
Nie bez powodu mówi się, że diabeł pracuje ciężko, a Kris Jenner jeszcze ciężej. Matka, która za sprawą programu „Z kamerą u Kardashianów” zmonetyzowała własną rodzinę, wychowała córki na bizneswoman. Jednak mimo wartych miliony marek, które stworzyły siostry Kardashian i Jenner, to ich życie romantyczne interesuje ludzi najbardziej.
Pokazanie się u boku Kardashianki ma mniej więcej ten sam efekt co reklama w trakcie mistrzostw świata. Siostry, które na samym Instagramie zebrały łącznie około 1,5 mld obserwujących, stanowią siłę, której nie da się lekceważyć. Udostępniane przez nie treści trafiają do milionów użytkowników, a oznaczone przez nie osoby momentalnie lądują na świeczniku.
Wpływ Kardashianek i Jennerek trudno udowodnić na podstawie twardych danych, bo wszyscy partnerzy sióstr byli znani już w momencie rozpoczęcia związku. Czy słynny obiad Tylera, the Creatora z Kendall Jenner był powodem wzrostu liczby jego słuchaczy z 10 do 11,3 mln w ciągu miesiąca? Czy może wynikał on wyłącznie z sukcesu wydanej chwilę wcześniej płyty „IGOR”?
Dane są, nie ma grupy kontrolnej
Problem z określeniem, czy wpływ Kardashianek jest realny, wynika z faktu, że żadma z sióstr nie związała się nigdy osobą anonimową, więc nie istnieje przypadek, w którym dałoby się oddzielić wpływ związku od wpływu kariery. Da się jednak zmierzyć tempo, z jakim rosną wyświetlenia. Google Trends pokazuje, że nazwiska partnerów nie rosną stopniowo, jak przy premierze filmu czy płyty, tylko skaczą w momencie, w którym pojawia się pierwsze wspólne zdjęcie. Ale zdobyta w ten sposób sława jest złudna – bo równie szybko, co się pojawiła, może także zniknąć.
Dyskretny PR
Trudno jednak wskazać w tej rodzinie romans, który nie byłby korzystny także dla niej samej. Żadna z sióstr nie związała się nigdy z osobą o niskim statusie społecznym – relacje w showbiznesie to przecież waluta. To, z kim się spotykasz, świadczy o tobie i otwiera drzwi, do których w innym wypadku nie miałbyś dostępu, nawet za pieniądze.
Za sprawą „miłości” celebrytki kojarzone dotąd z branżą modową i beauty rozszerzają swoją grupę odbiorców. Pojawiają się na gali rozdania Oscarów, w celebryckiej strefie na meczach NBA czy na torze Formuły 1 w roli plus-jedynek. Nie bez znaczenia jest także ekspozycja, którą partnerzy dają siostrom. W styczniu 2026 roku Timothée Chalamet, odbierając nagrodę dla najlepszego aktora na Critics Choice Awards, podziękował „swojej partnerce od trzech lat” – a tydzień później powtórzył to ze sceny Złotych Globów.
Podobnie, Lewis Hamilton, który zazwyczaj swoje życie prywatne pozostawiał dla siebie, podczas brytyjskiego Grand Prix podziękował przed kamerami Kim.
Nie chodzi tylko o chłopaka-celebrytę
Dziewczyny uznawane przez wielu za ideał piękna nie wybierają partnerów, którzy są „po prostu sławni”. Wybierają postaci, które w pewien sposób zrewolucjonizowały branżę, w której działają. Nie chodzi o sławę – tego siostrom przecież nie brakuje – tylko o status społeczny i uznanie.
Mimo teoretycznego braku twardych danych trudno bagatelizować siłę rodziny Kardashian-Jenner. W kapitalistycznym systemie ich pieniądze są nieocenionym atutem. W świecie, w którym rozpoznawalność otwiera drzwi zamknięte dla pieniędzy, ich sława jest atutem jeszcze większym.
W kapitalistycznym systemie pieniądze są tylko jednym z zasobów – i wcale nie najrzadszym. Rzadka jest rozpoznawalność, którą można komuś pożyczyć. Siostry Kardashian-Jenner świetnie handlują kapitałem symbolicznym, który nic nie kosztuje, a może dać bardzo wiele. Nic dziwnego więc, że dziewczyny te nieustannie są najgorętszym produktem sezonu. Każdego sezonu.






![Magistrzy analfabeci. Studenci polskich uniwersytetów osiągają wyniki niższe niż dziesięciolatki [BADANIE]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_joshua_hoehne_igg_W_Dx_HTAUQ_unsplash_a64328aeed.jpg&w=1920&q=80)


