Przesyłka, która przez moment wygląda bardziej na transport ekspozycji niż na zwykłą paczkę, zawiera trzy obiekty. Każdy przypisany do innego miasta: Mediolan, Paryż, Nowy Jork.
Kiedy przesyłka zostaje otwarta, okazuje się, że cały tegoroczny fashion week zmieścił się w trzech pudełkach. To najnowsza odsłona Barbie Signature – linii, którą Mattel wypuszcza w limitowanych nakładach, i która zdecydowanie częściej trafia na półkę w salonie niż do dziecięcego pokoju.
Ta półka to dziś zresztą osobna kategoria kulturowa. Jeszcze niedawno kolekcjonowanie kojarzyło się z wąskim gronem pasjonatów i sobotnią giełdą staroci, gdzie ktoś sprzedawał znaczki obok kompletu kluczy do fiata 126p. Teraz dorośli zbierają sneakersy, winyle, zegarki, plakaty, karty, figurki i designerskie zabawki, a limitowane dropy śledzą tak samo uważnie, jak termin płatności podatku. Z danych Circany wynika, że zabawki kupowane przez dorosłych dla samych siebie odpowiadają już za blisko 30 proc. obrotów europejskiej branży. Badanie infuture.institute o tym, czym dziś jest luksus dla Polaków, podpowiada, skąd to się bierze: ekskluzywności nie mierzy się już ceną, tylko poczuciem wyjątkowości. Kolekcja przestała być zbiorem przedmiotów, stała się sposobem budowania tożsamości, gustu i statusu, czyli mniej więcej tym, czym kiedyś była zawartość szafy.
Sam tydzień mody zaczął się zresztą nie tam, gdzie wszyscy zakładają: pierwszy zorganizowała w 1943 roku w Nowym Jorku Eleanor Lambert pod nazwą Press Week. Wtedy chodziło głównie o sprzedaż, nie o wydarzenie. Dziś temperament każdej z modowych stolic widać najlepiej nie na wybiegu, tylko na ulicach przed pokazem, w kadrach zaproszonych fotografów. I to właśnie ta energia znajduje się w trzech pudełkach:
Mediolan
Mediolan gra jednym kolorem: dopasowana kurtka, plisowana spódnica i pasek w tym samym odcieniu czerwieni. Do tego czarne botki, mini torebka i okulary przeciwsłoneczne. Wyrazistość zamiast subtelności – tak się to robi po włosku.
Paryż
Paryska Barbie zostaje przy czerni i bieli. Biała koszula z bufiastymi rękawami, kraciasty kombinezon z frędzlami, dopasowane rajstopy, złote detale. Kolor jest tu akcentem: czerwone buty Mary Jane, torebka i apaszka. Szyk, który w Paryżu nigdy nie wychodzi z obiegu.
Nowy Jork
Nowy Jork miesza klasykę z ulicą, a nowojorska Barbie przypomina, że wygoda nie wyklucza mody. Niebiesko-biała sukienka koszulowa, oversize'owy trencz w kolorze camel, wysokie skarpety, masywne oksfordki, czapka z literą „B” i złote kolczyki. Dokładnie ten rodzaj stylizacji, który można spotkać na manhatańskich ulicach.
Limitowana linia Barbie Signature przypomina o czymś, o czym łatwo zapomnieć między jednym pokazem a drugim: tydzień mody to nie tylko wybiegi. To historia, uliczny styl i charakter miasta sprawiają, że wydarzenia te zachowują własną tożsamość i styl. Barbie oddaje tu hołd nie tylko projektantom i założycielom domów mody, ale też ludziom, którzy budują całą tę sferę – przede wszystkim fotografom street style'u, których zdjęcia latami przybliżały nam klimat każdego z tych miast skuteczniej niż relacje z samych show.
Niektórym z nas przypomina także o tej jedynej, wymarzonej Barbie, której kupno graniczyło kiedyś z cudem. Tej w kartonie, którego nie chciało się rozerwać, bo on też był częścią marzenia. Teraz można to uczucie kolekcjonować i wracać do niego o dowolnej porze. Każda z trzech lalek przyjeżdża ze stojakiem oraz Certyfikatem Autentyczności, kolekcję inspirowaną Fashion Week można znaleźć między innymi na Allegro.












