FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Advertisement
Ludzie

97-latka, która była najbardziej instagramową artystką na świecie. Wspominamy Yayoi Kusamę

Autor: Redakcja
28-06-2019
97-latka, która była najbardziej instagramową artystką na świecie. Wspominamy Yayoi Kusamę
97-latka, która była najbardziej instagramową artystką na świecie. Wspominamy Yayoi Kusamę
instagram.com/myfriendyayoi

Była pierwszą damą psychodelii i najdroższą żyjącą artystką na świecie. Na pojedynczej wystawie potrafiła zgromadzić 75 tys. zwiedzających, a jej obsesja na punkcie groszków znana była jak świat długi i szeroki – nawet ci, którzy nie znali jej twórczości, pewnie widzieli na Instagramie przynajmniej jeden z jej „Nieskończonych pokoi”.

Wypełnione lustrami, światełkami i instalacjami, podobne do kalejdoskopów pokoje stały się jedną z ulubionych atrakcji artystycznych użytkowników social mediów. I trudno się dziwić – wyglądały po prostu niesamowicie pięknie na zdjęciach. Z czasem właśnie te instalacje sprawiły, że Kusama stała się jedną z najbardziej instagramowych artystek na świecie.

97-letnia Kusama była prawdziwą wizjonerką – plotka głosiła, że nawet Andy Warhol przyznał się do kopiowania niektórych jej pomysłów. Tworzone przez nią pokryte groszkami prace były tak samo znane, jak jej awangardowe performanse. Wiadomo też, gdzie przez lata przebywała na co dzień: od 1977 roku mieszkała w szpitalu psychiatrycznym w Tokio, do którego zgłosiła się dobrowolnie po śmierci swojego kochanka, artysty Josepha Cornella.

Ale ani ten wybór, ani jej twórczość bynajmniej nie były podyktowane chęcią zrobienia z siebie wariatki. Od wczesnego dzieciństwa w Japonii wiedziała, że nie jest jak inne dzieci. Miała 10 lat i halucynacje – krajobraz naokoło niej pokrywał się gęstym deseniem, który potem często powracał w jej pracach, kwiaty wołały ją po imieniu, widziała nagłe rozbłyski światła i wzory, które zstępowały z tkanin prosto na jej ciało.

Jej sztuka przybrała z czasem wymiar autoterapii i choć jej twórczość można rozumieć jako kompulsyjną, należy mieć na uwadze, że Kusama nie była turystką w spreparowanych przez siebie syntetycznych krajobrazach. Była ich stałą bywalczynią i doskonałą przewodniczką po nich. Jej ciało, wózek inwalidzki i każdy obiekt, który sobie upodobała albo zawłaszczyła, z czasem pokrywały się groszkami.

Nietrudno zgadnąć, że po przeprowadzce do Nowego Jorku szybko znalazła wspólny język z hippisami. Stała się duchową przewodniczką i szamanką z gronem wiernych wyznawców. Organizowała wystawy i orgie, zwróciła się też ku awangardowym performansom: w 1986 udzieliła ślubu parze jednopłciowej, ubranej w stroje, które zaprojektowała, a w trakcie wojny w Wietnamie napisała list otwarty do prezydenta Nixona, oferując mu ezoteryczny seks w zamian za zakończenie wojny.

Do końca jej dni przed jej wystawami wciąż gromadziły się tłumy. W 1993 roku była pierwszą Japonką reprezentującą swoje państwo na Biennale w Wenecji. W 2006 roku została nagrodzona nagrodą Praemium Imperiale, nazywaną Noblem w dziedzinie sztuki, przez Japoński Związek Artystów. W 2008 roku jej najdroższa praca została sprzedana za 5,1 mln dolarów, co stanowiło rekordową cenę za pracę żyjącej artystki.

Jej rezydencja w szpitalu psychiatrycznym sprawiała, że nie musiała martwić się o posiłki, finanse, sprzątanie ani wywiady. Po drugiej stronie ulicy znajdowała się jej pracownia, w której artystka spędzała sześć dni w tygodniu – każdej nocy wracała do szpitala. To właśnie tam, z dala od zgiełku, który towarzyszył jej wystawom, przez lata powstawały kolejne obrazy, rzeźby i instalacje.

Dla wielu odbiorców jej charakterystyczne, pełne barw dzieła były symbolem radości i nieskrępowanej wyobraźni. Sama Kusama wielokrotnie podkreślała jednak, że ich źródło było znacznie mroczniejsze. Jej sztuka wyrastała z doświadczeń, które towarzyszyły jej od dzieciństwa – z lęku, halucynacji, obsesji i potrzeby ucieczki od świata, który często wydawał jej się nie do zniesienia.

Kusama dorastała w zamożnej rodzinie kupieckiej, ale jej dzieciństwo nie było szczęśliwe. Relacje z matką były trudne, a artystka wspominała, że kobieta niszczyła jej rysunki i próbowała stłumić jej artystyczne ambicje. Tworzenie bardzo wcześnie stało się więc dla niej czymś więcej niż sposobem wyrażania siebie. Było formą ucieczki i ratunku.

Z czasem to, co miało pomóc jej poradzić sobie z własnym światem, stało się językiem rozpoznawalnym na całym świecie. Kropki, lustra, światła i nieskończone odbicia uczyniły z Kusamy jedną z najbardziej charakterystycznych artystek współczesności.

Dziś, wspominając Yayoi Kusamę, trudno oddzielić jej sztukę od historii jej życia. Jej kolorowe instalacje przyciągały miliony ludzi, ale za ich pozorną radością kryła się wieloletnia próba oswojenia własnych doświadczeń. To właśnie z nich stworzyła swój najbardziej niezwykły świat – pełen kropek, odbić i nieskończoności.

Polecane

Mumie na sprzedaż na Facebooku. Naukowcy ostrzegają

Mumie na sprzedaż na Facebooku. Naukowcy ostrzegają

Film inspirowany „Dekalogiem” Kieślowskiego koreańskim kandydatem do Oscara

Film inspirowany „Dekalogiem” Kieślowskiego koreańskim kandydatem do Oscara

Chalamet, Hamilton, Elordi – dlaczego każdy chce randkować z Kardashianką?

Chalamet, Hamilton, Elordi – dlaczego każdy chce randkować z Kardashianką?

Kate Moss lipsyncuje „Wicked Game” w nowej kampanii Gucci

Kate Moss lipsyncuje „Wicked Game” w nowej kampanii Gucci

Wyjście solo na miasto: ulotny trend czy nowa forma samotności?

Wyjście solo na miasto: ulotny trend czy nowa forma samotności?

„I Will Always Love You” – odeszła Dolly Parton, legenda country

„I Will Always Love You” – odeszła Dolly Parton, legenda country

Polecane

Mumie na sprzedaż na Facebooku. Naukowcy ostrzegają

Mumie na sprzedaż na Facebooku. Naukowcy ostrzegają

Film inspirowany „Dekalogiem” Kieślowskiego koreańskim kandydatem do Oscara

Film inspirowany „Dekalogiem” Kieślowskiego koreańskim kandydatem do Oscara

Chalamet, Hamilton, Elordi – dlaczego każdy chce randkować z Kardashianką?

Chalamet, Hamilton, Elordi – dlaczego każdy chce randkować z Kardashianką?

Kate Moss lipsyncuje „Wicked Game” w nowej kampanii Gucci

Kate Moss lipsyncuje „Wicked Game” w nowej kampanii Gucci

Wyjście solo na miasto: ulotny trend czy nowa forma samotności?

Wyjście solo na miasto: ulotny trend czy nowa forma samotności?

„I Will Always Love You” – odeszła Dolly Parton, legenda country

„I Will Always Love You” – odeszła Dolly Parton, legenda country

Więcej od autora

[Z archiwum K MAG] „Nie marzę o Hollywood” – wywiad z Michelem Franco

[Z archiwum K MAG] „Nie marzę o Hollywood” – wywiad z Michelem Franco

Ola Szwałek: „Każdy, kto siedzi przy stole, nieważne, czy jest biznesmenem, artystą lub gościem z Instagrama, jest na równi” [WYWIAD]

Ola Szwałek: „Każdy, kto siedzi przy stole, nieważne, czy jest biznesmenem, artystą lub gościem z Instagrama, jest na równi” [WYWIAD]

Before KTR. Zanim poznamy zwycięzców, zobaczmy razem wszystkich nominowanych

Before KTR. Zanim poznamy zwycięzców, zobaczmy razem wszystkich nominowanych

[Z archiwum K MAG] „Nie marzę o Hollywood” – wywiad z Michelem Franco

[Z archiwum K MAG] „Nie marzę o Hollywood” – wywiad z Michelem Franco

Ola Szwałek: „Każdy, kto siedzi przy stole, nieważne, czy jest biznesmenem, artystą lub gościem z Instagrama, jest na równi” [WYWIAD]

Ola Szwałek: „Każdy, kto siedzi przy stole, nieważne, czy jest biznesmenem, artystą lub gościem z Instagrama, jest na równi” [WYWIAD]

Before KTR. Zanim poznamy zwycięzców, zobaczmy razem wszystkich nominowanych

Before KTR. Zanim poznamy zwycięzców, zobaczmy razem wszystkich nominowanych

FacebookInstagramTikTokX