Płyty CD znów zapełniają sklepowe półki. W Wielkiej Brytanii wyprzedały się odtwarzacze, w USA kompakty znikają szybciej niż winyle, w Polsce nakłady CD wracają z nicości.
Drogę powrotu CD przetarł winyl: to on przypomniał ludziom, że muzykę można trzymać w rękach, a kompakt korzysta teraz z tego samego apetytu. Twarde dane przyszły z USA. Według półrocznego raportu Luminate w pierwszej połowie 2026 r. Amerykanie kupili 16,3 mln płyt CD, o 16 proc. więcej niż rok wcześniej. Winyle urosły w tym czasie o 2,4 proc., więc kompakt rozwijał się blisko siedem razy szybciej.
Dlaczego młodzi kupują płyty CD?
Skąd teza o zmęczeniu algorytmem? Z rozmów, które magazyn „Guardian” przeprowadził w sklepach. Richard Farnell, współwłaściciel Vinyl Exchange w Manchesterze, zauważył, że klienci przy półce z płytami CD są coraz młodsi. Jednym z powodów są winyle, które wytwórnie wyceniły do poziomu nieosiągalnego dla nastolatka. Płyta CD jest przy tym najtańszym sposobem, żeby mieć album na własność: nowości kosztują ułamek ceny winyla, a serwisy ogłoszeniowe są pełne używanych wydań z lat 90. i dwutysięcznych.
Polski rynek przerabiał ten scenariusz, zanim zrobiło się o nim głośno na Zachodzie. Podsumowując 2023 r., Związek Producentów Audio Video przyznawał, że sprzedaż CD konsekwentnie spada. Rok później wzrosła o 17,4 proc. i przekroczyła 100 mln zł. Anna Ceynowa z ZPAV nazwała wtedy w rozmowie z „Forbesem” rosnący popyt na płyty CD największą niespodzianką w zachowaniach konsumentów. Związek nie bada, kto kupuje płyty, ale lista bestsellerów podpowiadała odpowiedź: hip-hop, reedycje klasyków gatunku i premiery młodych raperów. Tomik Grewiński z Kayax opowiadał tej samej redakcji, że dla młodych słuchaczy płyta bywa gadżetem, którego nie mają na czym odtworzyć. Dlatego wytwórnia organizuje odbiory w dniu premiery, z rąk artysty i ze wspólnym zdjęciem.
Gdzie kupić płyty CD w Polsce
Tu polska historia ma przewagę nad brytyjskimi reportażami: o płytę CD w Polsce łatwo. Kompakty stoją w sieciówkach, w niezależnych sklepach płytowych, w antykwariatach i na giełdach, a premiery polskiego rapu rozchodzą się w przedsprzedaży na stronach wytwórni, często z autografem albo dodatkiem, którego nie ma w zwykłym wydaniu. Drugi obieg jest jeszcze szerszy. W serwisach ogłoszeniowych obok używanych albumów z lat 90. wiszą zafoliowane preordery młodych raperów i albumy K-popowe.
Czy CD naprawdę wrócą w dawnej chwale? Prawdę mówiąc wątpię, choć odtwarzacze płyt kompaktowych wciąż są produkowane. Być może powstanie jeszcze inny nośnik – taki, który będzie tańszy od czarnej płyty, a jednocześnie będziemy go mogli dotykać i mieć na własność.




![Jimmy Fallon śpiewa „Sto lat” po polsku w „The Tonight Show” [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Bez_nazwy_677d6476c3.png&w=1920&q=80)


![Jimmy Fallon śpiewa „Sto lat” po polsku w „The Tonight Show” [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_Bez_nazwy_677d6476c3.png&w=1920&q=75)
![Garbaczewski: „Zły” Tyrmanda to bardziej „Breaking Bad” niż mrok [WYWIAD]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_1920_1792404974059_zly1n_0540_544737e15c.jpg&w=1920&q=75)
