FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Muzyka

The Cure, Deftones, Tori Amos i inni – koncerty, na które czekamy

Autor: Agnieszka Sielańczyk
14-10-2025
The Cure, Deftones, Tori Amos i inni – koncerty, na które czekamy
The Cure, Deftones, Tori Amos i inni – koncerty, na które czekamy
fot. Deftons, materiały prasowe.

Lata dziewięćdziesiąte minęły trzydzieści lat temu, ludzie urodzeni w 2000 roku mają kredyty hipoteczne, a my wciąż czekamy na koncerty artystów, którzy kiedyś definiowali nasze godziny spędzone z walkmanem.

The Cure, Tori Amos, System of a Down, Doja Cat, Deftones – rok 2026 daje nam pięć koncertów, na które naprawdę warto czekać. Nie tylko dlatego, że to legendy. Oni wciąż mają coś do powiedzenia.

Open'er Festival: Robert Smith

3 lipca 2026, lotnisko w Gdyni-Kosakowie. The Cure zamkną sobotni wieczór jako headliner. Smith ma 66 jak lat i wygląda na swoje lata – zmęczony, z twarzą człowieka, który naprawdę przeżył to wszystko, o czym śpiewa. Po prostu autentyczny.

„Songs of a Lost World” ukazał się w 2024 po szesnastu latach milczenia studyjnego. Nie ma tu żadnej radości z powrotu ani przebojów dla tłumu. Utwory ciągną się – „Alone” trwa ponad sześć minut i każda sekunda waży tonę. To płyta o stracie, którą Smith opisuje bez eufemizmów. Stracony świat, nie odzyskany.

Smith zapowiedział, że The Cure może zakończyć działalność w 2029 roku – w pięćdziesiątą rocznicę debiutu. Do tego czasu zespół gra dalej, bo najwyraźniej ma jeszcze coś do powiedzenia. Gdynia latem pachnie benzyną i morzem. Smith stanie na scenie przed kilkudziesięcioma tysiącami ludzi, z których połowa urodziła się już po premierze „Disintegration”. Zagra nowe utwory i klasyki, które znamy na pamięć.

Torwar: Tori Amos

12 maja 2026, Warszawa. Tori Amos promuje „In Times of Dragons” – osiemnasty album studyjny, co już samo w sobie jest osiągnięciem w czasach, gdy większość artystów kończy karierę po trzech płytach i kompilacji the best of.

Tytuł nawiązuje do smoków – symbolu tyranii. Amos nigdy nie lubiła podtekstów. „Little Earthquakes” w 1992 poruszył temat gwałtu, gdy reszta świata udawała, że problemu nie ma. „Boys for Pele"”pokazał Amos karmiącą piersią prosiaka – obraz, który wywołał histerię u krytyków i zachwyt u tych, którzy rozumieli prowokację.

„In Times of Dragons” powstał w Ameryce w czasie wyborów, które podzieliły kraj bardziej niż jakakolwiek kampania od dekad. Amos mówi wprost: to album o demokracji walczącej z autorytaryzmem. Jej koncerty nigdy nie były łatwe. Intensywne, nieprzewidywalne, emocjonalnie wyczerpujące. Amos improwizuje, zmienia setlisty co wieczór w zależności od miasta i nastroju. Jon Evans i Ash Soan towarzyszą jej od lat, teraz dołączają trzej nowi chórzyści: Liv Gibson, Deni Hlavlinka, Hadley Kennary.

Stadion Narodowy: System of a Down

18 i 19 lipca 2026, PGE Narodowy. System of a Down, Queens of the Stone Age, Acid Bath. Lineup wyglądający na wyjęty z 2005 roku, tylko że jest 2026 i wszystko nagle waży inaczej.

SOAD nie wydali pełnego albumu od dwudziestu lat. W 2020 wypuścili dwa single: „Protect The Land” i „Genocidal Humanoidz” – utwory o ludobójstwie Ormian, temat osobisty dla Serja Tankiana i Darona Malakiana. Czy zespół w ogóle planuje nową płytę? Nikt nie wie. Czy kogoś to obchodzi podczas koncertu, gdy „Chop Suey!” wyrywa powietrze z płuc? Niespecjalnie.

SOAD powstali w Los Angeles w latach dziewięćdziesiątych, gdy metal nie wiedział, kim chce być. Grunge zabił długowłosych gitarzystów, nu-metal próbował zbudować coś nowego, ale większość prób brzmiała żałośnie. SOAD byli dziwni, nieprzewidywalni, polityczni w sposób, który nie miał nic wspólnego z rockowymi pustymi gestami buntu.

Dwa wieczory w Warszawie, pierwszy raz od dekady w Polsce. Ostatni koncert: 2017, Impact Festival w Krakowie. Wcześniej: 2013 Łódź, 1998 Warszawa jako support Slayera.

Tauron Arena: Doja Cat

19 czerwca 2026, Kraków. Doja Cat promuje „Vie” – piąty album studyjny, który ma być hołdem dla lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. 36 miliardów streamów na Spotify – liczba tak abstrakcyjna, że nie sposób jej pojąć. Doja Cat należy do pierwszego pokolenia gwiazd internetowych w najbardziej fundamentalnym sensie: jej muzyka funkcjonuje według logiki sieci. viralowość, memy, szybkie cięcia, brak linearnej narracji. To estetyka świadomie wybrana.

Doja Cat zmienia persony z łatwością, którą niektórzy nazywają powierzchownością. Może to niesprawiedliwe. Może zmienność jest odpowiedzią na kulturę wymagającą ciągłej reinwencji jako ceny za bycie widzialnym. W Krakowie zobaczymy, którą wersję siebie pokaże tym razem.

Atlas Arena: Deftones

5 lutego 2026, Łódź. Deftones, Denzel Curry, Drug Church. Chino Moreno, Stephen Carpenter, Abe Cunningham – przyjaciele ze szkoły średniej w Sacramento, którzy w 1988 założyli zespół, nie wiedząc jeszcze, że zmienią oblicze metalu.

„Adrenaline” z 1995 był surowy, brutalny, młodzieńczy. „Around the Fur” z 1997 pokazał, że zespół potrafi więcej. „White Pony” z 2000 otworzył drzwi, przez które nikt wcześniej nie próbował przejść. „Change (In the House of Flies)” – utwór zmysłowy, ciężki, niepokojący w sposób, którego nie da się racjonalnie wytłumaczyć. Metal dotąd tak nie brzmiał. Nie mówił o pragnieniu tym językiem.

„Private Music” ukaże się 22 sierpnia 2025 – dziesiąty album studyjny, nagrany w Malibu, Joshua Tree i Nashville z producentem Nickiem Raskulineczem. Fred Sablan zastąpił Sergio Vegę na basie oficjalnie w 2025, choć koncertował z zespołem już od 2022.

Rok 2026 będzie należał do artystów, którzy pamiętają, kim byli, ale nie utknęli w tej pamięci. Do tych, którzy się zmieniają, starzeją, tracą przyjaciół, przeżywają kryzysy – i mimo to siadają przy instrumentach. Może właśnie dlatego warto wybrać się na któryś z tych koncertów. Nie tylko z nostalgii, ale dla tego, co jest teraz.

Polecane

HVOB powracają na scenę z nową trasą koncertową – THE SILVER CAGE

HVOB powracają na scenę z nową trasą koncertową – THE SILVER CAGE

Nowy kampus Akademii Muzycznej w Bydgoszczy zapiera dech w piersiach

Nowy kampus Akademii Muzycznej w Bydgoszczy zapiera dech w piersiach

Nowa era Gaultiera? Duran Lantink wywraca wybieg do góry nogami

Nowa era Gaultiera? Duran Lantink wywraca wybieg do góry nogami

Między sztuką a pornografią – zestawiamy filmy z odważną erotyką

Między sztuką a pornografią – zestawiamy filmy z odważną erotyką

Nie tylko Taylor Swift. Czego słuchamy poza „The Life of a Showgirl”

Nie tylko Taylor Swift. Czego słuchamy poza „The Life of a Showgirl”

Wzbudzają niepokój i obrzydzenie. Najmocniejsze filmy wszech czasów

Wzbudzają niepokój i obrzydzenie. Najmocniejsze filmy wszech czasów

Polecane

HVOB powracają na scenę z nową trasą koncertową – THE SILVER CAGE

HVOB powracają na scenę z nową trasą koncertową – THE SILVER CAGE

Nowy kampus Akademii Muzycznej w Bydgoszczy zapiera dech w piersiach

Nowy kampus Akademii Muzycznej w Bydgoszczy zapiera dech w piersiach

Nowa era Gaultiera? Duran Lantink wywraca wybieg do góry nogami

Nowa era Gaultiera? Duran Lantink wywraca wybieg do góry nogami

Między sztuką a pornografią – zestawiamy filmy z odważną erotyką

Między sztuką a pornografią – zestawiamy filmy z odważną erotyką

Nie tylko Taylor Swift. Czego słuchamy poza „The Life of a Showgirl”

Nie tylko Taylor Swift. Czego słuchamy poza „The Life of a Showgirl”

Wzbudzają niepokój i obrzydzenie. Najmocniejsze filmy wszech czasów

Wzbudzają niepokój i obrzydzenie. Najmocniejsze filmy wszech czasów

Więcej od autora

Jeden wieczór, jedna książka. Dziesięć tytułów, które skończysz przed północą

Jeden wieczór, jedna książka. Dziesięć tytułów, które skończysz przed północą

Joanna Jabłczyńska nie zagra w nowej części „Nigdy w życiu!”. Trwa wielka drama narodowa

Joanna Jabłczyńska nie zagra w nowej części „Nigdy w życiu!”. Trwa wielka drama narodowa

„I Will Always Love You” – odeszła Dolly Parton, legenda country

„I Will Always Love You” – odeszła Dolly Parton, legenda country

Jeden wieczór, jedna książka. Dziesięć tytułów, które skończysz przed północą

Jeden wieczór, jedna książka. Dziesięć tytułów, które skończysz przed północą

Joanna Jabłczyńska nie zagra w nowej części „Nigdy w życiu!”. Trwa wielka drama narodowa

Joanna Jabłczyńska nie zagra w nowej części „Nigdy w życiu!”. Trwa wielka drama narodowa

„I Will Always Love You” – odeszła Dolly Parton, legenda country

„I Will Always Love You” – odeszła Dolly Parton, legenda country

FacebookInstagramTikTokX