„A teraz wiosna” Kamili Serwickiej zdobył Grand Prix sekcji Semaine de la Critique podczas 79. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Locarno. To głęboko osobista opowieść o kobiecej sile, przemocy domowej i próbie przerwania międzypokoleniowej traumy.
Kamila Serwicka zabrała kamerę do rodzinnego domu w niewielkim Trzeszkowie w województwie świętokrzyskim, by przyjrzeć się historii swojej mamy, Agnieszki. Przez sześć lat – od czasu pandemii COVID-19 aż po rok 2026 – reżyserka obserwowała jej codzienność, na którą składają się praca w miejscowym sklepie spożywczym, prowadzenie domu i wychowywanie córek.
Początkowo zwyczajne, bliskie rodzinne obserwacje z czasem odsłaniają kolejne warstwy przeszłości. Serwicka stopniowo dociera do historii przemocy domowej i jej konsekwencji, nie tylko dla swojej mamy, ale także dla kolejnych pokoleń kobiet. Dzięki temu „A teraz wiosna” staje się czymś więcej niż rodzinnym portretem – to opowieść o kobietach, które próbują odzyskać sprawczość i wspólnie przerwać schemat przekazywanej z pokolenia na pokolenie traumy.
Film został świetny przyjęty na 79. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Locarno. Po premierowym pokazie publiczność nagrodziła go około dziesięciominutowymi owacjami na stojąco. Jury sekcji Semaine de la Critique w składzie Olmo Cerri, Bettina Oberli i Barbara Miller doceniło przede wszystkim odwagę oraz konsekwencję, z jaką reżyserka mierzy się z niezwykle osobistym i delikatnym tematem. W uzasadnieniu podkreślono, że film opowiada o przemocy domowej i jej długofalowych skutkach dla całych rodzin, a jednocześnie znajduje własny, wyrazisty język filmowy, pozwalający mówić o tych doświadczeniach z dużą szczerością.
Na sukces filmu złożyła się praca niewielkiego zespołu. Kamila Serwicka odpowiada za reżyserię, scenariusz i zdjęcia. Za montaż odpowiadają Jakub Darewski i Julia Oleksy, za dźwięk Joanna Szczęsnowicz, a producentką filmu jest Adrianna Rędzia. Produkcja powstała przy współpracy z Polskim Instytutem Sztuki Filmowej.
Reżyserka pochodzi z małego Trzeszkowa w województwie świętokrzyskim. Studiowała na wydziale operatorskim łódzkiej filmówki, a już podczas studiów pracowała jako reżyserka, operatorka i scenarzystka. Jej krótkometrażowy dokument „Przejście” z 2021 roku otrzymał Heliografa dla najlepszego filmu studenckiego. „A teraz wiosna” jest jednak jej dotychczas największym i najbardziej osobistym projektem.
Siłą filmu jest także jego forma. Reżyserka nie ucieka od bliskości z bohaterkami i własną historią, ale jednocześnie pozwala, by znaczenie kolejnych wydarzeń odsłaniało się stopniowo. Kamera towarzyszy Agnieszce zarówno w pracy, jak i w życiu rodzinnym, dzięki czemu dramatyczna historia nie zostaje oderwana od codzienności. I właśnie ta perspektywa zdaje się nadawać opowieści szczególną wiarygodność i emocjonalną siłę.
Film „A teraz wiosna” można więc odczytywać jako wielopokoleniowy portret kobiet, które – mierząc się z doświadczeniem przemocy i jego konsekwencjami – próbują na nowo zdefiniować własne życie. To historia o bólu, ale również o solidarności, wzajemnym wsparciu i odwadze, by przerwać to, co przez lata wydawało się nieuniknione.
Grand Prix w Locarno jest dla Kamili Serwickiej ważnym międzynarodowym wyróżnieniem i mocnym sygnałem, że jej bardzo osobista historia znalazła uniwersalny język, zdolny poruszyć widzów także poza Polską.







![„Tony”: zanim stał się Bourdainem, musiał zostać kucharzem [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_TONY_fotos_1_dadaa9c51b.jpg&w=1920&q=75)