Według badań UCLA, przedstawiciele pokolenia Z deklarują poczucie bezpieczeństwa jako swoją główną potrzebę życiową. Generacja dorastająca w dobie pandemii, kryzysów polityczno-ekonomicznych oraz konfliktów zbrojnych bywa często krytykowana przez starsze roczniki, jednak jej decyzje i postawy są silnie umotywowane realnym poczuciem zagrożenia.
Opublikowany w 2024 roku raport „Teens and Screens” przygotowany przez UCLA wskazuje, że marzeniem większości osób z pokolenia Z jest poczucie bezpieczeństwa. W świecie, w którym nagrania z frontów wojennych są dostępne na wyciągnięcie ręki, rynek pracy ulega pogorszeniu, a inflacja i rozwój sztucznej inteligencji budzą obawy nie tylko o pracę, ale również dostępność wody pitnej, trudno o optymizm. Pokolenie to weszło w okres dojrzewania z pandemicznym przytupem, co sprzyjało izolacji i ucieczce w media społecznościowe. Choć konsumują oni ogromne ilości treści, są jednocześnie grupą najsilniej dostrzegającą negatywny wpływ technologii na zdrowie psychiczne.
Dane McKinsey Health Institute potwierdzają tę tendencję: aż 18% przedstawicieli pokolenia Z deklaruje problemy psychiczne, podczas gdy wśród „baby boomers” wskaźnik ten wynosi zaledwie 6%. W Polsce dysproporcja jest jeszcze większa – odpowiednio 27% i 3%. Prawie co trzecia osoba z tej grupy zwraca uwagę na pogorszenie wizerunku własnego ciała oraz zjawisko FOMO (lęk przed wykluczeniem informacyjnym), co u starszych pokoleń deklaruje jedynie 5-15% ankietowanych. Co istotne, różnice te nie wynikają z czasu spędzanego w sieci, który pozostaje porównywalny dla wszystkich grup wiekowych.
Kryzys poczucia sensu
Kolejnymi priorytetami dla młodych według UCLA są pomoc innym oraz chęć zmieniania świata na lepsze. Badanie „Making Caring Common Project” (Harvard we współpracy z Gallupem) wykazuje, że 79% „zetek” pragnie pracować w zawodach pomocowych. Silna potrzeba bycia użytecznym może wynikać z faktu, że aż 45% badanych przyznaje, iż obecnie nie odnajduje sensu i spełnienia w swoim życiu.
Realizacja tych pragnień jest jednak blokowana przez lęk. Wśród osób rezygnujących z tego typu ścieżek kariery, 49% wskazuje na zbyt niskie zarobki w tych sektorach, a 46% obawia się nadmiernego stresu i obciążenia psychicznego. Jednocześnie blisko połowa młodych odczuwa silną presję ze strony starszych pokoleń, by jak najszybciej odnaleźć życiowy cel oraz ułożyć sobie życie.
Sytuacja finansowa i wyzwania na rynku pracy
Zgodnie z tegorocznym badaniem Deloitte, 55% pokolenia Z odsuwa w czasie kluczowe decyzje, takie jak małżeństwo, założenie rodziny czy otwarcie firmy. Głównymi barierami są wysokie koszty życia oraz ogólny brak poczucia bezpieczeństwa. Ponad jedna trzecia ankietowanych ma trudności z opłacaniem bieżących zobowiązań, a połowa obawia się, że nigdy nie będzie mogła pozwolić sobie na zakup własnej nieruchomości.
Rynek pracy staje się polem konfliktu wartości. Młodzi ludzie rzadziej dążą do wysokich stanowisk (deklaruje to połowa badanych przez Deloitte), obawiając się wypalenia zawodowego i utraty równowagi między pracą a życiem prywatnym. Według Suzy Welch z NYU Stern, jedynie 2% przedstawicieli tej generacji wyznaje wartości tradycyjnie cenione przez pracodawców, co pogłębia spór międzypokoleniowy. Podczas gdy dla starszych pokoleń priorytetem były rozwój zawodowy, osiągnięcia i praca sama w sobie, pokolenie Z wyżej stawia spełnienie i ekspresję. W Polsce blisko 50% młodych pracowników czuje się ocenianych przez pryzmat krzywdzących stereotypów o lenistwie (dane Pracuj.pl). Według „Diagnozy Polskiej Młodzieży 2026”, 78% badanych obawia się bezrobocia, a 60% doświadcza chronicznego stresu.
Praca to nie jedyny powód do stresu
Raport UNICEF z czerwca 2025 roku potwierdza, że 60% młodych ludzi czuje się przytłoczone sytuacją geopolityczną i zmianami klimatu. Aż 40% deklaruje potrzebę specjalistycznego wsparcia psychicznego z tego powodu. Z kolei w ankietach GlobeScan pokolenie Z powyżej kryzysu finansowego jako najpoważniejsze problemy wskazuje korupcję oraz naruszenia praw człowieka.
Podsumowując, młode pokolenie wykazuje ogromną świadomość globalnych zagrożeń, jednak często brakuje mu narzędzi do radzenia sobie z nimi. Wysoka wrażliwość w połączeniu z niestabilnością ekonomiczną sprawia, że priorytety „zetek” przesuwają się z tradycyjnego sukcesu w stronę walki o zdrowie psychiczne i podstawowe poczucie bezpieczeństwa.










