Wraz z zapowiedzią nadchodzącego albumu „Bass Persuades”, Miley Cyrus usunęła ze wszystkich mediów społecznościowych swoje nazwisko, promując nowy materiał po prostu jako Miley. Fani spekulują na temat powodów tej zmiany, podejrzewając konflikty rodzinne.
Pod koniec sierpnia Miley Cyrus pożegnała jedną z najważniejszych osób w swoim życiu – swoją matkę chrzestną, Dolly Parton. Część internautów doszukuje się związku między tą sytuacją a nagłym odcięciem się artystki od nazwiska, ponieważ promocję nowego albumu Miley rozpoczęła zaledwie parę dni po tym, jak świat obiegła informacja o śmierci legendy muzyki country. Choć większość internautów wypowiada się o tej decyzji pochlebnie, zaznaczając, że Dolly z pewnością byłaby dumna z tego, że artystka idzie dalej swoją drogą, niektóre osoby deklarują zniesmaczenie, uważając, że to za wcześnie. Pojawiają się nawet pojedyncze głosy zarzucające przejęcie ciała Miley przez duszę jej ciotki – podobnie jak spekulowano w przypadku Yungbluda po śmierci Ozzy'ego Osbourne'a.
Ojciec zabiera głos
Druga z powszechnych teorii na temat rebrandingu artystki również związana jest z jej rodziną. Od lat mówi się o tym, że relacja wokalistki z ojcem, Billym Rayem Cyrusem, jest dość burzliwa. Internauci spekulowali, że konflikt rodzinny zaostrzył się po śmierci Dolly, co miało skłonić Miley do ostatecznego odcięcia się od ojca poprzez rezygnację z jego nazwiska. Te plotki rozeszły się bardzo szybko i stały się najszerzej omawianym przypuszczeniem – aż do momentu, w którym Billy Ray Cyrus zabrał w tej sprawie głos.
O co w takim razie chodzi?
Choć ojciec Miley zdementował plotki, nadal nie znamy prawdziwej przyczyny tej zmiany, ponieważ artystka nie wypowiedziała się jeszcze publicznie na ten temat. I choć spekulacje internautów nie ustają, jedną z najbardziej prawdopodobnych teorii jest ta zaproponowana przez Billy'ego Raya – naturalna ewolucja legendy. W sytuacji, gdy w wypowiedziach o Miley stale wspominano o tym, czyją jest córką lub kto jest jej matką chrzestną, naturalną wydaje się jej chęć bycia po prostu sobą i odcięcia prywatnych osiągnięć od rodzinnych powiązań. Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy wokalistka odrywa się od dotychczasowego wizerunku – gdy kojarzono ją wyłącznie z Hannah Montaną, w 2013 roku zaprezentowała prowokacyjny występ z piosenką „We Can’t Stop” na gali MTV Video Music Awards. Duży szum wywołał też utwór „Wrecking Ball” wraz z kontrowersyjnym teledyskiem, sprawiając, że Miley przestała być postrzegana jako mała dziewczynka z serialu dla dzieci. Być może teraz przestanie być kojarzona głównie przez pryzmat swojej rodziny.










![Magistrzy analfabeci. Studenci polskich uniwersytetów osiągają wyniki niższe niż dziesięciolatki [BADANIE]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_joshua_hoehne_igg_W_Dx_HTAUQ_unsplash_a64328aeed.jpg&w=1920&q=75)