Hitchcock jak nikt potrafił grać z widzami, dając bardziej niż genialne podpowiedzi, co może się wydarzyć się za moment w filmie. „Psychoza” to tytuł, który bez wątpienia wyznaczył nowy kierunek, jeśli chodzi o horror w latach sześćdziesiątych, a do kultowej sceny morderstwa pod prysznicem, niejeden kinoman powraca często myślami. Choć scena ta trwa zaledwie 45 sekund, jej nakręcenie zajęło tydzień, wykorzystano 78 ustawień kamery i 52 cięcia montażowe. Do tego wybitna rola Janet Leight. Kino trzymające w napięciu, skupiające się na psychologii postaci i budujące wewnętrzny niepokój. Do tego oparte na prawdziwych zbrodniach Eda Geina.