Od 1 do 6 października w Warszawie zobaczymy filmy, które nie tylko opowiadają historie, ale też szukają własnego języka, by mówić o pamięci, tożsamości, dorastaniu i emancypacji. W tegorocznym programie znalazło się dziesięć pełnometrażowych filmów, trzy zestawy krótkich metraży oraz sekcja Another Story, która przypomina twórczość europejskich i polskich reżyserek z drugiej połowy XX wieku. Obok współczesnych historii, takich jak „La petite mort” czy „Twin Days”, znalazły się więc filmy, które po latach pozwalają spojrzeć na kino kobiet z nowej perspektywy. „Sufit” Věry Chytilovej, „Nocna zmiana” Robiny Rose czy „Ziarno” Teresy Tyszkiewicz pokazują, że pytania o niezależność, cielesność i społeczne role od dawna były ważną częścią eksperymentalnego kina tworzonego przez kobiety.
Wybraliśmy sześć tytułów, które szczególnie dobrze pokazują różnorodność HER Docs – od historii zapisanych na domowych kasetach, przez surrealistyczne podróże i portrety kontrkultury, po filmy, w których sama forma staje się sposobem opowiadania o kobiecym doświadczeniu.