Ramones, Blondie, Patti Smith, Talking Heads i Television zaczynali w ciasnym, brudnym klubie przy Bowery. W 2006 roku CBGB zamknięto, a dwa lata później pod tym samym adresem otworzył się butik Johna Varvatosa. Teraz właściciel jednej z najsłynniejszych nazw w historii rocka próbuje przywrócić ją do życia.
Pod numerem 315 przy Bowery, na nowojorskim Lower East Side, od 2008 roku działa sklep Johna Varvatosa, w którym zamszowa kurtka kosztuje 2198 dolarów. Wcześniej przez trzydzieści trzy lata był tu CBGB. Tina Weymouth z Talking Heads wspominała, że przed pierwszym koncertem zespołu w 1975 roku miała wzmacniacz od dwóch miesięcy, a samo granie w tym klubie ją onieśmielało.
Hilly Kristal otworzył lokal w grudniu 1973 roku. Skrót w nazwie oznaczał country, bluegrass i blues, bo taką muzykę zamierzał tu serwować. Skończyło się inaczej. Najpierw przyszli Television, Ramones, Patti Smith, Blondie i Talking Heads, potem Dead Boys, Richard Hell i The Dictators. W latach 80. klub stał się domem hardcore'u: Agnostic Front, Murphy's Law, Cro-Mags, Gorilla Biscuits. W latach 90. regularnie występowali tu Green Day, Sum 41 i Korn.
Klub zabił czynsz. CBGB przegrał spór z właścicielem budynku, organizacją prowadzącą pomoc dla bezdomnych, i 15 października 2006 roku zagrał ostatni koncert. Na scenie stała Patti Smith. Występowała tam od 1974 roku, a po tamtym wieczorze mówiła „Rolling Stone'owi”, że czuła odpowiedzialność bycia ostatnią. Myślała o zmarłych muzykach, którzy tam grali i o Kristalu, a zależało jej, żeby zagrać zwyczajny koncert, taki jak na początku, tylko bez sentymentów. Kristal zmarł rok później.
Szyld bez sceny
Nazwa przetrwała klub, choć w różnych formach. W 2012 roku ówcześni właściciele marki zorganizowali festiwal: 300 zespołów w 30 miejscach w Nowym Jorku, od sceny Summerstage w Central Parku po małe kluby. Jeden z inwestorów, Tim Hayes, zapowiadał wtedy w „New York Timesie”, że z czasem wróci też sam klub. Nie wrócił. Za to w 2015 roku CBGB otwarto jako restaurację na lotnisku Newark. Bez zespołów, ale z chili nazwanym na cześć Kristala, który kiedyś podawał gościom własną wersję tej potrawy.
Dziś prawa do znaku towarowego ma Phil Sandhaus, weteran branży, który pracował z Davidem Bowiem, Rolling Stonesami i firmą Franka Sinatry. W latach 70. sam bywał na Bowery i widział tam Ramones oraz Elvisa Costello. Razem z Bowery Presents zrobił w 2025 roku festiwal pod starym szyldem. Na Brooklynie zagrali Iggy Pop i Jack White. Dla Iggy'ego był to według organizatorów pierwszy nowojorski koncert od ponad dziesięciu lat. White Stripes w swoich wczesnych nowojorskich występach wybierali zresztą Mercury Lounge i Bowery Ballroom, nie CBGB, ale to nikomu nie przeszkadzało. Oryginalny klubowy bar wystawiono jak muzealny eksponat.
Druga edycja odbędzie się 26 września, ponownie w Under the K Bridge Park, czyli pod mostem Kościuszki. Zagrają Patti Smith, Morrissey, Sex Pistols z Frankiem Carterem, Interpol, Bikini Kill, Buzzcocks, Circle Jerks i Mannequin Pussy. Są też Sleater-Kinney, Agnostic Front i The Return of Jackie and Judy, czyli ramonesowy tribute band Freda Armisena, a z młodszych m.in. Militarie Gun, Panic Shack i Violet Grohl. Sandhaus chciał ściągnąć Smith już rok temu, ale nie zgrały się terminy. Myślał też o Davidzie Byrnie, jednak jego obecne widowisko jest za duże na festiwalową scenę. Talking Heads zaczynali na scenie, na której ledwo mieścił się zestaw perkusyjny, a dziś ich lider nie mieści się na festiwalu. Na terenie mają stanąć rekonstrukcje biura Kristala i klubowej sceny. Jedną ze scen, nazwaną na cześć Kristala, firmuje Marshall.
Klub bez adresu
A klub? Tu konkretów brakuje. Sandhaus mówi w wywiadach, że klubowy biznes jest dziś trudny, zwłaszcza w Nowym Jorku, gdzie czynsze są bardzo wysokie, ale szukają lokalu. Lower East Side jest jego zdaniem zgentryfikowana i nie do poznania. Zastanawia się nad Brooklynem albo Queens, a do czasu znalezienia miejsca ideę CBGB ma nieść festiwal.
Problem, przez który CBGB zamknięto w 2006 roku, nazywał się czynsz i to właśnie o czynszach Sandhaus mówi dziś przede wszystkim. Festiwal łatwiej sprzedać: jeden dzień w roku, park, sponsorzy, gadżety. Kto kupił bilet przed 8 lipca, dostawał w prezencie przedmiot z linii CBGB Archive, do wyboru był m.in. ręcznik plażowy z logo klubu. Klub trzeba otwierać co wieczór, również wtedy, gdy gra zespół, którego nikt jeszcze nie zna. Z takich wieczorów składała się cała historia CBGB.
26 września Patti Smith znów wystąpi pod tym szyldem. Dwadzieścia lat temu jej koncert zamknął klub.


![Polska matematyczna – liczymy lepiej niż większość Europy [RANKING]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Screen_Shot_2022_08_15_at_9_32_18_AM_49077b4618.png&w=1920&q=80)





![Polska matematyczna – liczymy lepiej niż większość Europy [RANKING]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_Screen_Shot_2022_08_15_at_9_32_18_AM_49077b4618.png&w=1920&q=75)

