FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Film

Znamy pełny program 42. WMFF. Boyle, Mungiu, Zwiagincew, Hamaguchi i inni

Autor: Agnieszka Sielańczyk
18-09-2026
Znamy pełny program 42. WMFF. Boyle, Mungiu, Zwiagincew, Hamaguchi i inni
Znamy pełny program 42. WMFF. Boyle, Mungiu, Zwiagincew, Hamaguchi i inni
fot. kadr z filmu „Debiut”

190 filmów, 330 seansów i dziesięć październikowych dni, podczas których Warszawa będzie nadrabiać Cannes, Wenecję, Sundance i Karlowe Wary. 42. Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy ogłosił pełny program. Są w nim nowe filmy Danny’ego Boyle’a, Paula Greengrassa, Cristiana Mungiu, Andrieja Zwiagincewa i Jamesa Graya, ale najciekawsze rzeczy niekoniecznie kryją się przy największych nazwiskach.

42. Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy odbędzie się od 9 do 18 października 2026 roku. Liczby są tym razem całkiem wymowne: 190 tytułów z całego świata, w tym 132 filmy pełnometrażowe i 58 krótkich, 330 seansów oraz 102 premiery światowe, międzynarodowe i regionalne.

Rozmach nie jest jednak najciekawszą informacją w tegorocznym programie. Znacznie więcej mówi zestaw nazwisk i filmów, które w ciągu ostatnich miesięcy przeszły przez Cannes, Wenecję, Sundance, Karlowe Wary czy Toronto i w październiku spotkają się w Warszawie z debiutami, kinem z Europy Środkowo-Wschodniej i produkcjami, które dopiero zaczynają swoją festiwalową trasę.

To zresztą jeden z powodów, dla których festiwale wciąż mają sens w epoce premier na platformach. Badacze analizujący dane z 616 festiwali i 31 989 filmów z lat 2009–2021 opisują światowy obieg festiwalowy jako sieć połączoną przepływem tych samych tytułów, twórców i branży. Festiwal nie jest więc wyłącznie miejscem projekcji: produkuje widzialność filmu, prestiż, kontakty branżowe i szanse dystrybucyjne. Warszawski program dobrze pokazuje oba końce tego mechanizmu – filmy już namaszczone przez największe imprezy i te, które dopiero próbują dostać się do międzynarodowego obiegu.

Jesse Eisenberg na początek, John Trengove na koniec

Festiwal otworzą dwa filmy. Pierwszym będzie „Debiut” Jessego Eisenberga z Julianne Moore — komedia o gospodyni domowej, której niewielka rola w lokalnym teatrze uruchamia znacznie większe aktorskie ambicje. Drugim „Błogosławieństwo ziemi” Hansa Pettera Molanda, ekranizacja powieści Knuta Hamsuna o człowieku próbującym rozpocząć życie na surowej norweskiej Północy. Dziesięć dni później WMFF zamknie „Zapach jabłek” Johna Trengove’a, reżysera „Inxeby” i „Manodrome”.

Najbardziej efektowną sekcją tegorocznego WMFF są Konfrontacje. Nie dlatego, że festiwal zgromadził w niej znane nazwiska, to potrafi zrobić każdy dobry selekcjoner, ale dlatego, że część filmów przyjeżdża do Warszawy już z konkretną historią tegorocznego sezonu festiwalowego.

Jest przede wszystkim „Fjord” Cristiana Mungiu, zdobywca tegorocznej Złotej Palmy. Rumuński reżyser buduje konflikt wokół dwóch rodzin mieszkających w Norwegii. Kiedy u jednego z dzieci pojawiają się siniaki, różnice dotyczące wychowania, religii i norm społecznych przestają być abstrakcyjnym sporem. Oficjalne materiały Cannes potwierdzają zarówno udział filmu w Konkursie Głównym, jak i zdobycie Palme d’Or.

Do Warszawy trafi również „Minotaur” Andrieja Zwiagincewa, laureat Grand Prix w Cannes. Akcja rozpoczyna się w Rosji w 2022 roku: Gleb, zamożny szef firmy, obserwuje, jak kontrola nad jego zawodowym i prywatnym życiem zaczyna się rozpadać. To pierwszy pełny metraż Zwiagincewa od „Niemiłości”. Dalej robi się gwiazdorsko. „Papierowy tygrys” Jamesa Graya ma w obsadzie Adama Drivera, Scarlett Johansson i Milesa Tellera, a jego dwaj bracia pakują się w interes prowadzący w stronę rosyjskiej mafii. Film również startował w tegorocznym Konkursie Głównym Cannes.

W Konfrontacjach znalazło się łącznie 29 filmów, a sześć z nich było w tym roku prezentowanych w Konkursie Głównym w Cannes. Publiczność WMFF wybierze laureata nagrody w wysokości 40 tys. zł przeznaczonej dla polskiego dystrybutora zwycięskiego tytułu.

Boyle i Greengrass jako Centerpiece

Trzy filmy otrzymały w tym roku status Centerpiece. Danny Boyle i jego „Tabloid”, z Jackiem O’Connellem, Guyem Pearce’em i Claire Foy. Film wraca do brytyjskiej prasy i momentu, w którym tabloid przestał być jedynie formatem gazety, a stał się sposobem opowiadania rzeczywistości – z konsekwencjami, których nie trzeba dziś szukać w archiwach Fleet Street.

Paul Greengrass w „Rebelii” cofa się znacznie dalej, do Anglii 1381 roku. Andrew Garfield gra pogrążonego w żałobie chłopa wciągniętego w bunt przeciwko Ryszardowi II. Trzecim Centerpiece jest włoski „The Spiral” Paolo Strippoliego z Jasmine Trincą i Valerią Bruni Tedeschi – rodzinna tajemnica, matka odwiedzająca córkę i burza, która skutecznie ogranicza możliwości ucieczki.

Jeśli Konfrontacje są sekcją zbudowaną częściowo z filmów już opatrzonych festiwalowym stemplem jakości, Konkurs 1–2 działa odwrotnie: obejmuje pierwsze i drugie pełne metraże reżyserów. W programie znalazł się m.in. „Zatrzymaj mnie” Myrsini Aristidou, opowieść o 11-letniej Iris próbującej odbudować kontakt z ojcem po latach jego nieobecności; „Hugo 24” Luca Knowlesa z Arónem Piperem, którego akcja mieści się w jednej dobie poprzedzającej 24. urodziny bohatera, oraz „Żegnaj, okrutny świecie” Félixa de Givry, historia czternastolatka inscenizującego własne zaginięcie.

Polskę reprezentują m.in. „Czas, który nie nadszedł” Julii Rogowskiej, osadzony w niedalekiej przyszłości, w której naturalne starzenie staje się czymś, co należy ukrywać, oraz „Kobieta stanu wolnego” Elizy Godlewskiej i Alana Ruczyńskiego, z pięćdziesięcioletnią Romą próbującą zrealizować marzenie o własnym domu. Zwycięzca Konkursu 1–2 otrzyma 10 tys. zł.

Dokumenty: Kaszpirowski, dyktatorzy i Yugo w Ameryce

Konkurs dokumentalny ma w tym roku 15 tytułów i zestawia historie, które na papierze trudno byłoby umieścić w jednym zdaniu bez efektu lekkiego delirium. „How to Feed a Dictator” Andrew Neela, oparty na książce Witolda Szabłowskiego, opowiada o kucharzach pracujących dla Saddama Husajna, Idi Amina, Pol Pota, Augusto Pinocheta i Kim Dzong Ila. „Yugo Goes to America” Filipa Grujicia i Aleksy Borkovicia wysyła natomiast jugosłowiański samochód w ponad dziesięciotysięcznokilometrową podróż z Nowego Jorku do Los Angeles.

W „Guggim” Iana Thuilliera o irlandzkim malarzu i rzeźbiarzu mówią m.in. Bono, Gavin Friday, Jim Sheridan i Sean Scully, a „Ingeborg Bachmann – Someone Who Was Once Me” Reginy Schilling łączy archiwalia z inscenizowanymi fragmentami, w których pojawia się Sandra Hüller.

Polskim magnesem tej sekcji może okazać się „Kaszpirowski. Under the Spell” Łukasza Konopy. Film wraca do telewizyjnego fenomenu Anatolija Kaszpirowskiego, którego seanse pod koniec lat 80. oglądały miliony mieszkańców bloku wschodniego. Trudno o temat lepiej nadający się do badania zbiorowej pamięci pierwszych lat transformacji: ekran telewizora, człowiek patrzący prosto w kamerę i widownia gotowa uwierzyć, że coś właśnie dzieje się z jej ciałem. Tak było.

Nolan sprzed „Memento”

W sekcji Kino w chmurach znalazł się natomiast Christopher Nola. WMFF pokaże „Following”, jego czarno-biały pełnometrażowy debiut z 1998 roku. Towarzyszyć mu będą m.in. „Zaproszenie” Olivii Wilde oraz „Historie równoległe” Asghara Farhadiego z Isabelle Huppert, które znalazły się w tegorocznym konkursie w Cannes. Ten Nolan jest tu zresztą ciekawszy jako przypomnienie pewnego banału, o którym branża lubi zapominać: zanim nazwisko reżysera zacznie sprzedawać film, ktoś musi pierwszy uznać, że warto ten film pokazać.

W sekcji Wolny Duch szczególną uwagę zwracają „Słonie we mgle” Abinasha Bikrama Shaha. Nepalski film zdobył w Cannes Nagrodę Jury Un Certain Regard, co potwierdza oficjalny werdykt festiwalu. Jest zarazem pierwszym nepalskim pełnym metrażem zakwalifikowanym do Cannes.

Bohaterką jest Pirati, matriarchini społeczności Kinnar, która chce odejść i rozpocząć życie z ukochanym mężczyzną. Kiedy jednak znika jedna z jej podopiecznych, prywatne pragnienie zderza się z odpowiedzialnością wobec wybranej rodziny. W Wolnym Duchu zobaczymy również „Notatki z Nagi” Kōjiego Fukady, łotewsko-polską „Ulyę” Viestursa Kairišsa, inspirowaną postacią koszykarki Uļjany Semjonovej, oraz romantyczne science fiction „Moje notatki z Marsa” Lili Horvát.

45 filmów w trzech głównych konkursach

Łącznie Konkurs Międzynarodowy, Konkurs 1–2 i Konkurs Filmów Dokumentalnych obejmują 45 tytułów. W głównym Konkursie Międzynarodowym znalazły się m.in. polskie „Przez ścianę” Macieja Sobieszczańskiego, oparte na historii więźniów politycznych zakochujących się dzięki alfabetowi Morse’a, „Cudze rzeczy” Grzegorza Dębowskiego, „Siedem dni w lutym” Tatjany Moutchnik czy „Wątpliwość” Thierry’ego Besselinga.

Stawka finansowa jest przy tym większa niż symboliczna. Laureat Grand Prix otrzyma 120 tys. zł, nagroda za najlepszą reżyserię wyniesie 10 tys. zł, a Nagroda Specjalna Jury — 5 tys. zł.

Osobny Konkurs Filmów Krótkometrażowych obejmuje 26 produkcji. WMFF jest festiwalem kwalifikującym do rywalizacji o Oscary w kategorii krótkiego metrażu — status ten potwierdzają zarówno regulamin 42. edycji, jak i wykazy Academy of Motion Picture Arts and Sciences.

190 filmów i stary problem: co właściwie wybrać?

Pełny program 42. WMFF daje widzowi dokładnie ten rodzaj kłopotu, którego nie potrafi zaoferować żaden algorytm streamingowy. Tam wybór jest teoretycznie nieskończony, więc przez dwadzieścia minut przesuwa się miniatury. Tutaj jest skończony, ale i mocno kłopotlwy: 190 tytułów i tylko dziesięć dni.

Badania publiczności festiwali filmowych wskazywały zresztą odkrywanie nowych filmów jako jeden z podstawowych motywów uczestnictwa, obok samego zainteresowania kinem i funkcji rozrywkowej. WMFF zachowuje tę przewagę szczególnie tam, gdzie nie próbuje być skróconą wersją Cannes czy Wenecji. Film Mungiu ze Złotą Palmą łatwo wpisać do kalendarza. Znacznie ciekawsze pytanie brzmi, którego nazwiska z Konkursu 1–2 za pięć lat nie trzeba już będzie nikomu przedstawiać.

42. Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy odbędzie się 9–18 października 2026 roku.

Advertisement

Polecane

„NAZA” – głośny dokument o wojnie w Strefie Gazy wywołuje polityczną burzę w Izraelu

„NAZA” – głośny dokument o wojnie w Strefie Gazy wywołuje polityczną burzę w Izraelu

Kto zabił Tupaca? Po 30 latach zapadł pierwszy wyrok w jednej z największych zagadek hip-hopu

Kto zabił Tupaca? Po 30 latach zapadł pierwszy wyrok w jednej z największych zagadek hip-hopu

20 lat temu zamknęli miejsce, w którym narodził się punk. CBGB chce wrócić

20 lat temu zamknęli miejsce, w którym narodził się punk. CBGB chce wrócić

„Potwór: Historia Lizzie Borden” od 17 września na Netflixie. Kim była kobieta z siekierą?

„Potwór: Historia Lizzie Borden” od 17 września na Netflixie. Kim była kobieta z siekierą?

Przewodnik po pikietach bloku wschodniego. „Brudne strony” Karola Radziszewskiego i DIK Fagazine w Galerii STUDIO

Przewodnik po pikietach bloku wschodniego. „Brudne strony” Karola Radziszewskiego i DIK Fagazine w Galerii STUDIO

12 mocnych premier na platformach streamingowych we wrześniu

12 mocnych premier na platformach streamingowych we wrześniu

Polecane

„NAZA” – głośny dokument o wojnie w Strefie Gazy wywołuje polityczną burzę w Izraelu

„NAZA” – głośny dokument o wojnie w Strefie Gazy wywołuje polityczną burzę w Izraelu

Kto zabił Tupaca? Po 30 latach zapadł pierwszy wyrok w jednej z największych zagadek hip-hopu

Kto zabił Tupaca? Po 30 latach zapadł pierwszy wyrok w jednej z największych zagadek hip-hopu

20 lat temu zamknęli miejsce, w którym narodził się punk. CBGB chce wrócić

20 lat temu zamknęli miejsce, w którym narodził się punk. CBGB chce wrócić

„Potwór: Historia Lizzie Borden” od 17 września na Netflixie. Kim była kobieta z siekierą?

„Potwór: Historia Lizzie Borden” od 17 września na Netflixie. Kim była kobieta z siekierą?

Przewodnik po pikietach bloku wschodniego. „Brudne strony” Karola Radziszewskiego i DIK Fagazine w Galerii STUDIO

Przewodnik po pikietach bloku wschodniego. „Brudne strony” Karola Radziszewskiego i DIK Fagazine w Galerii STUDIO

12 mocnych premier na platformach streamingowych we wrześniu

12 mocnych premier na platformach streamingowych we wrześniu

Więcej od autora

20 lat temu zamknęli miejsce, w którym narodził się punk. CBGB chce wrócić

20 lat temu zamknęli miejsce, w którym narodził się punk. CBGB chce wrócić

Polska matematyczna – liczymy lepiej niż większość Europy [RANKING]

Polska matematyczna – liczymy lepiej niż większość Europy [RANKING]

Przewodnik po pikietach bloku wschodniego. „Brudne strony” Karola Radziszewskiego i DIK Fagazine w Galerii STUDIO

Przewodnik po pikietach bloku wschodniego. „Brudne strony” Karola Radziszewskiego i DIK Fagazine w Galerii STUDIO

20 lat temu zamknęli miejsce, w którym narodził się punk. CBGB chce wrócić

20 lat temu zamknęli miejsce, w którym narodził się punk. CBGB chce wrócić

Polska matematyczna – liczymy lepiej niż większość Europy [RANKING]

Polska matematyczna – liczymy lepiej niż większość Europy [RANKING]

Przewodnik po pikietach bloku wschodniego. „Brudne strony” Karola Radziszewskiego i DIK Fagazine w Galerii STUDIO

Przewodnik po pikietach bloku wschodniego. „Brudne strony” Karola Radziszewskiego i DIK Fagazine w Galerii STUDIO

FacebookInstagramTikTokX
Advertisement