Choć domysłów dotyczących nowego projektu Madonny było wiele, pojawiła się oficjalna podpowiedź. Piętnasty album studyjny Madonny będzie kontynuacją wydanego w 2005 roku „Confessions on a Dance Floor”.
Madonna wyczyściła swój profil na Instagramie i zmieniła opis na „Time goes by so slowly…”. Słowa te są fragmentem tekstu z głównego singla albumu „Confessionson a Dance Floor”, „Hung Up”. Odświeżona została także jej strona internetowa, na której widnieją teraz napisy „Confessions II”, „COAD 2” i grafika, która zdaje się nawiązywać do teledysku „Hung up”.

Premiera albumu zaplanowana jest na 3 lipca. Wiadomo też, że za produkcję, podobnie jak w przypadku albumu z 2005 roku, odpowiedzialny jest Stuart Price. Madonna po raz pierwszy nawiązała do powstania potencjalnej kontynuacji albumu „Confessions on a Dancefloor” w 2024 roku, kiedy opublikowała wideo, na którym znajduje się w studiu ze wspomnianym producentem.
W zeszłym roku potwierdziła z kolei, że powraca do swojej pierwotnej wytwórni, Warner Records, w której ukazały się jej wszystkie albumy studyjne i z którą związana była przez pierwsze 25 lat swojej kariery. Album „Confessions on a Dance Floor” w zeszłym roku obchodził swoje dwudziestolecie. Na płycie znalazły się wtedy takie przeboje jak „Hung Up”, „Sorry” czy „Jump”.
Nowe wydawnictwo będzie również pierwszym pełnowymiarowym albumem artystki od czasu „Madame X” z 2019 roku. W ciągu tych siedmiu lat Madonna wydała dwie kompilacje remiksów – „Finally Enough Love” oraz zbiór nagrań z ery „Ray of Light” zatytułowany „Veronica Electronica”. Współpracowała również z takimi artystami jak Beyoncé, Fireboy DML i Sam Smith, a także nagrała nową wersję utworu „Hung Up” z Tokischą. W mediach pojawiały się także doniesienia o planowanym filmie biograficznym, w którym główną rolę miała zagrać Julia Garner, jednak projekt został ostatecznie odrzucony w 2023 roku.
Teraz pozostaje już tylko wyczekiwać premiery.
