Ludzie z tak dużym społecznym wpływem powinni uważać na to, z kim nawiązują przyjaźnie. Gdzie podział się zespół PR-owy brytyjskiej artystki?
14 lutego na Berlińskim Festiwalu Filmowym odbyła się europejska premiera filmu „The Moment”, bazowanego w całości na pomyśle Charli. Gwiazda pop grała tam samą siebie.
Oficjalne afterparty po premierze organizowała DJka Anastasia Shevtsova, której mama jest urzędniczką Kremla i założycielką fundacji „Traditsiya”, która oficjalnie zajmuje się inicjatywami społecznymi, ale operuje na terenach okupowanych przez Rosję.
Jak wynika z informacji opublikowanych na stronie internetowej fundacji, od 2023 roku jej działania „są ukierunkowane na integrację Donbasu i wyzwolonych terenów w jedną przestrzeń kulturalną, edukacyjną, oświatową i cywilizacyjną”, ze szczególnym uwzględnieniem angażowania „dzieci uzdolnionych twórczo". Co w języku niepropagandowym oznacza po prostu zabieranie dzieci z okupowanych terytoriów i przesiedlanie ich wgłąb Rosji.
Charli XCX wiedziała – i zignorowała ostrzeżenia
Zarówno zespół Charli XCX, jak i management miejsca wiedziały o politycznych powiązaniach DJki. Ukraińscy aktywiści wielokrotnie odzywali się do artystki, a mimo to impreza odbyła się. Nie można więc powiedzieć, że było to niedopatrzenie – podjęty został świadomy wybór.
Komentarze pod postem artystki nie pozostawiają złudzeńW tym kontekście afterparty, które odbyło się zaraz po przywołanej wypowiedzi, wydaje się nieśmiesznym żartem. Bo czy można być politycznym w niektórych kwestiach, a na inne zamykać oczy?
To nie był jedyny kontrowersyjny gość wieczoru
Na berlińskim afterparty grała również Nina Kraviz – rosyjska DJ-ka i producentka, która od początku inwazji na Ukrainę budzi poważne zastrzeżenia środowiska muzycznego. Kraviz wielokrotnie była oskarżana o milczenie w sprawie wojny i powiązania z Putinem – między innymi po zdjęciu z jego tekturową podobizną, opublikowanym tuż po aneksji Krymu w 2014 roku. W następstwie tych kontrowersji została usunięta z lineupów festiwali The Crave, PollerWiesen i Movement w Detroit. Jej obecność na afterparty Charli XCX to nie przypadkowe towarzystwo – to kolejny element układanki.
„The Moment” trafi do rosyjskich kin
Jest jeszcze jeden wątek, który trudno zignorować. Film, którego premierę świętowano na tym afterparty, ma trafić do dystrybucji kinowej w Rosji. W obliczu trwającej wojny i udokumentowanych powiązań organizatorów imprezy z Kremlem, pojawia się pytanie: czy artystka w ogóle powinna na to pozwalać? I czy jej zespół w ogóle zadał je sobie w którymś momencie?
Milczenie też jest postawą
Charli XCX do tej pory nie zabrała publicznie głosu w sprawie kontrowersji. Przy jej skali wpływu – miliony obserwujących, globalna rozpoznawalność, status ikony pokolenia – taka cisza mówi więcej niż jakiekolwiek oświadczenie. Sprawa afterparty nie jest błahostką towarzyską. To pytanie o to, gdzie kończy się artystyczna nieświadomość, a zaczyna wygodna obojętność.
