Według styczniowego raportu rankomat.pl i rentier.io stosunek kosztów najmu do średnich zarobków w Warszawie wynosi 43%. To więcej niż w Berlinie, Wiedniu, Amsterdamie czy Paryżu.
Statystyki są niestety niepokojące. Eksperci tworzący raport sprawdzili, jaki odsetek przeciętnego dochodu pochłania wynajęcie 2-pokojowego mieszkania poza centrum miasta w stolicach krajów UE. W Warszawie było to 3 341 zł, więc przy przyjętym przez twórców minimalnym wynagrodzeniu o wysokości 7 844 zł mieszkanie zjadało 43% wypłaty.
Kontekst zmienia postać rzeczy
Rentier i Rankomat pokazują ceny w kontekście, którego brakuje większości rankingów. Bo co z tego, że koszt najmu w Amsterdamie to ponad 7 tysięcy zł, jeśli w zestawieniu z pensją jest to 37%, czyli mniej niż na naszym podwórku?
Średnia procent dochodu, który pochłania najem w europejskich stolicach to 38%. Niby niewiele więcej niż w Warszawie, ale jednak. Szczególnie, że w statystyce pod uwagę brana jest Lizbona, odskakująca od następnej pozycji o ponad 30% i zaburzająca równowagę.

Najlepiej w rankingu wypada Wiedeń. Mimo że cena najmu jest tylko o 150 zł niższa niż u nas, zarobki są prawie dwukrotnie wyższe. A to zmienia postać rzeczy. W najbardziej zdatnej do życia piątce znalazły się też Ryga, Helsinki, Tallinn i Berlin.
Jak żyć, panie premierze?
W większości polskich miast koszty najmu w 2025 roku, mimo zapowiadanego spadku, nie uległy większym zmianom. Mimo to wynajem stał się mniej atrakcyjny. Jednocześnie, w związku ze znaczącym spadkiem wysokości rat kredytowych, coraz bardziej opłaca się kupować i spłacać, a coraz mniej wynajmować.
W siedmiu z 17 badanych miast w Polsce rata kredytu na mieszkanie o powierzchni 30 m² jest niższa niż koszt najmu takiego mieszkania. W kolejnych sześciu miastach różnica nie przekracza 100 zł. Mimo to bańka nie pęka i ceny nie spadają. W rezultacie Polska wypada w rankingach coraz słabiej.
Coraz więcej młodych Polaków nie stać na wyprowadzkę z domu rodzinnego
Według danych opublikowanych przez Eurofund 53% Polek i Polaków w wieku 25–34 lata mieszka z rodzicami. Powód? Kryzys dostępności mieszkań.
Srednio prawie jeden na trzech młodych Europejczyków nie ma szans na samodzielność. Mniej niż w samej Polsce, ale nadal dużo. Kraje po drugiej stronie skali, w których mieszkających z rodzicami jest najmniej, to te same, które w omawianym wcześniej rankingu plasowały się najniżej – czyli pod względem kosztów wypadały najlepiej – kraje skandynawskie, Niemcy, Austria i Francja.
Tymczasem młodzi Polacy wciąż czekają – w kolejce do banku po kredyt, którego i tak nie dostaną, albo w pokoju dziecięcym rodziców. Jedno jest pewne: dopóki zarobki nie dogonią cen, słowo samodzielność pozostanie dla nich wyłącznie w słowniku. Na razie Paryż pozostaje tańszy. Może więc zamiast pytać jak żyć, panie premierze?, powinniśmy zapytać gdzie żyć?
![Bardziej opłaca się żyć w Paryżu niż w Warszawie. Polskie miasto 7. najdroższą stolicą w Europie [RAPORT]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Fsmall_pawel_czerwinski_r_E8broo2_Gs_unsplash_57b7599321.jpg&w=1920&q=75)