FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Moda

W 1997 roku nosiła je większość dziewczyn. Najbardziej kontrowersyjne buty lat 90. wracają

Autor: Agnieszka Sielańczyk
02-10-2026
W 1997 roku nosiła je większość dziewczyn. Najbardziej kontrowersyjne buty lat 90. wracają
W 1997 roku nosiła je większość dziewczyn. Najbardziej kontrowersyjne buty lat 90. wracają
fot. kadr z YT

Sześć centymetrów gumy pod piętą, sznurówki grube jak tasiemka od fartucha i podeszwa, która wyglądała, jakby ktoś przykleił do trampka pustak z placu budowy. W 1997 roku nie pytaliśmy, czy to jest ładne.

Platformy Buffalo nie były wtedy zwykłym obuwiem, tylko legitymacją członkowską wybranego klubu, a każda nastolatka wiedziała, którą z pięciu Spice Girls jest naprawdę. Kto nie dostał oryginału, kombinował zamiennik. Liczyło się tylko to, żeby od podłogi dzieliło cię o kilka centymetrów pewności siebie więcej niż koleżankę obok.

Niemal trzy dekady później ta sama podeszwa znów wchodzi na scenę – tym razem bez zespołu, który ją rozsławił. Buffalo pokazało jesienno-zimową kolekcję 2026 pod hasłem „Step Into Yourself” i ponownie postawiło na platformy, masywne podeszwy i buty o rzeźbiarskich proporcjach. Dobry moment, żeby przypomnieć, skąd te buty przyszły, kogo zachwyciły i dlaczego sama moda na grube podeszwy w pewnym momencie trafiła do policyjnych raportów.

Kowbojki, techno i sklep przy Oxford Circus

Zanim stały się butami popowych idolek, były czymś znacznie mniej grzecznym. Buffalo zaczynało w 1979 roku od handlu kowbojkami, a w 1995 roku wypuściło sportową linię na platformie. Model Buffalo Classic, w branży znany po numerze podeszwy jako „sole 14”, miał pod spodem kilka centymetrów gumy – źródła podają pięć albo sześć, zależnie od wersji. Jego wyższy, bardziej bezczelny brat, Hightower, sięgał około pięciu cali, czyli blisko trzynastu centymetrów.

Te buty dorastały w ciemności, przy stroboskopach. Magazyn i-D przypominał, że Hightower okrzepł w czasie eksplozji rave'u i techno we Frankfurcie, a platformy były wtedy raczej mundurkiem gotów i bywalców techno niż szkolnych korytarzy. Do mainstreamu weszły bocznymi drzwiami: ktoś z ekipy stylistów Spice Girls zajrzał do londyńskiego sklepu marki przy Oxford Circus i wypatrzył tę absurdalnie wysoką podeszwę. Z pięciu dziewczyn w buty weszły cztery. Victoria, jako jedyna, uparcie trzymała się obcasów.

Ścierka do naczyń na salonach

24 lutego 1997 roku, gala Brit Awards w londyńskim Earls Court. Geri Halliwell wychodzi na scenę w czarnej sukience Gucci, na którą – jak sama później opowiadała – naszyła brytyjską flagę wyciętą ze ścierki kuchennej, bo innej akurat nie znalazła. Czerwone buty na wysokiej platformie pomalował jej lakierem samochodowym ojciec mechanik. Czy były to Buffalo, czy inna para – w źródłach, do których dotarłam, nie ma jednoznacznego potwierdzenia, więc zostawiam to pytanie otwarte. Pewne jest jedno: występ zdobył w 2010 roku tytuł najbardziej pamiętnego momentu trzydziestu lat historii nagród, a strój stał się emblematem całej epoki Cool Britannia.

Jesienią tego samego roku firma Galoob ogłosiła serię lalek Spice Girls. Lalka Geri dostała miniaturową sukienkę z flagą i platformy wzorowane na jej prawdziwych butach od Buffalo, a według zestawień przytaczanych w anglojęzycznej Wikipedii seria wygenerowała w 1997 roku ponad 200 milionów dolarów sprzedaży detalicznej. Plastikowa podeszwa trafiła więc do dziecięcych pokoi, zanim ich właścicielki dorosły do tej gumowej.

W tym, co dziś łatwo zbyć jako kostiumowy kicz, kryło się coś więcej. Niemiecki magazyn Sleek przekonywał, że Buffalo stało się symbolem kobiecego upodmiotowienia właśnie dlatego, że ich masywny, uniseksowy kształt był daleki od klasycznie rozumianej dziewczęcości. To trafna obserwacja: była to kobiecość, która nie stąpała ostrożnie na palcach lub na seksownej szpilce, tylko tupała. Głośno i ciężko.

Japonia: start

Ta sama moda, przeniesiona na drugi koniec świata, zebrała znacznie mniej zabawne żniwo. W Japonii pod koniec lat 90. grube podeszwy – atsuzoko, dosłownie „grube dno” – stały się obowiązkowym elementem stroju nastolatek ze sztucznie opaloną skórą, rozjaśnionymi na srebrny blond włosami i brokatem na powiekach. Reuters pisał, że podeszwy niektórych butów i kozaków sięgały trzydziestu centymetrów, a lekarze ostrzegali przed urazami kostek, stóp i kręgosłupa.

W tym samym czasie policja w Osace zakazała prowadzenia samochodu w takich butach. Uzasadnienie było chłodno techniczne: kierowcy w atsuzoko potrzebowali co najmniej sekundy dłużej, żeby nacisnąć hamulec. Przy pięćdziesięciu kilometrach na godzinę to blisko czternaście metrów drogi.

Nie przeszkodziło to zupełnie temu, żeby but na ogromnej koturnie pochłonął japońską modę bez reszty. Do dzisiaj żaden inny model obuwia, nie pokonał atsuzoko i nie zapowiada się, żeby miało się to stać w najbliższym czasie.

Czy naprawdę wracają?

Tu trzeba zdjąć różowe okulary, bo obraz sezonu jest bardziej niejednoznaczny. Światowe przeglądy butów na jesień i zimę 2026/27 odnotowują powrót platform – w botkach Akris, w sznurowanych butach Andreasa Kronthalera dla Vivienne Westwood, w sandałach Fendi i w czółenkach 7 for All Mankind inspirowanych modą przełomu tysiącleci. Jednocześnie Who What Wear umieszcza masywne kozaki na liście tego, co tej jesieni traci na popularności.

Platforma wraca więc nie jako cegła spod sceny Spice Girls, tylko jako podpora – coś, co ułatwia chodzenie na wysokim obcasie albo dodaje butom architektury. Samo Buffalo w nowej kolekcji łączy rave'owy rodowód z futerkiem, technicznymi materiałami i podeszwami z głębokim bieżnikiem. To nie tsunami z 1997 roku, raczej moda, która od 2017 roku co sezon wystawia nogę za drzwi, sprawdzając, czy na zewnątrz jest już wystarczająco nostalgicznie.

30 centymetrów ponad chodnikami

I tak wracamy do tego pustaka pod piętą. W 1997 roku był obietnicą, że świat trzeba przyjąć głośno i z wysokości. W 2007 roku – kompromitującą pamiątką. Dziś jest czymś pomiędzy: ani manifestem, ani żartem, raczej przepustką do wersji siebie, która jeszcze nie wiedziała, ile kosztuje czynsz w Warszawie.

Można się z tego śmiać, można wzruszyć ramionami, ale jeśli psychologowie mają rację, to te kilka centymetrów gumy działa trochę jak stara kaseta z ulubionym zespołem: nie przenosi nas w czasie, ale na chwilę sprawia, że teraźniejszość jest bardziej znośna. Ten zespół na scenę już nie wróci, ale my możemy przed nią stanąć w tych samych butach, w których bawiliśmy się 30 lat temu.

Advertisement

Polecane

W Warszawie stanął pierwszy na świecie abortomat. Tabletki można odebrać jak przesyłkę

W Warszawie stanął pierwszy na świecie abortomat. Tabletki można odebrać jak przesyłkę

Dostała śmiertelny zastrzyk i przeżyła. Egzekucja Christy Pike obnażyła mit „humanitarnej” śmierci

Dostała śmiertelny zastrzyk i przeżyła. Egzekucja Christy Pike obnażyła mit „humanitarnej” śmierci

Eskapizm w przeszłość. Netflix ekranizuje kolejny klasyk, tym razem „Noce i Dnie”

Eskapizm w przeszłość. Netflix ekranizuje kolejny klasyk, tym razem „Noce i Dnie”

10 filmów, na które warto wybrać się do kina w październiku

10 filmów, na które warto wybrać się do kina w październiku

Kosmonauci: „ »Brudna – Bielizna« była też najtrudniejszą płytą, jaką nagrywaliśmy” [WYWIAD]

Kosmonauci: „ »Brudna – Bielizna« była też najtrudniejszą płytą, jaką nagrywaliśmy” [WYWIAD]

Kristen Stewart znów zobaczy duchy. Dziesięć lat po „Personal Shopper” wraca do Oliviera Assayasa

Kristen Stewart znów zobaczy duchy. Dziesięć lat po „Personal Shopper” wraca do Oliviera Assayasa

Polecane

W Warszawie stanął pierwszy na świecie abortomat. Tabletki można odebrać jak przesyłkę

W Warszawie stanął pierwszy na świecie abortomat. Tabletki można odebrać jak przesyłkę

Dostała śmiertelny zastrzyk i przeżyła. Egzekucja Christy Pike obnażyła mit „humanitarnej” śmierci

Dostała śmiertelny zastrzyk i przeżyła. Egzekucja Christy Pike obnażyła mit „humanitarnej” śmierci

Eskapizm w przeszłość. Netflix ekranizuje kolejny klasyk, tym razem „Noce i Dnie”

Eskapizm w przeszłość. Netflix ekranizuje kolejny klasyk, tym razem „Noce i Dnie”

10 filmów, na które warto wybrać się do kina w październiku

10 filmów, na które warto wybrać się do kina w październiku

Kosmonauci: „ »Brudna – Bielizna« była też najtrudniejszą płytą, jaką nagrywaliśmy” [WYWIAD]

Kosmonauci: „ »Brudna – Bielizna« była też najtrudniejszą płytą, jaką nagrywaliśmy” [WYWIAD]

Kristen Stewart znów zobaczy duchy. Dziesięć lat po „Personal Shopper” wraca do Oliviera Assayasa

Kristen Stewart znów zobaczy duchy. Dziesięć lat po „Personal Shopper” wraca do Oliviera Assayasa

Więcej od autora

Andrzej Seweryn: „Ja też kocham ten kraj i nie czuję się mniejszym patriotą” [WYWIAD]

Andrzej Seweryn: „Ja też kocham ten kraj i nie czuję się mniejszym patriotą” [WYWIAD]

Dostała śmiertelny zastrzyk i przeżyła. Egzekucja Christy Pike obnażyła mit „humanitarnej” śmierci

Dostała śmiertelny zastrzyk i przeżyła. Egzekucja Christy Pike obnażyła mit „humanitarnej” śmierci

Kristen Stewart znów zobaczy duchy. Dziesięć lat po „Personal Shopper” wraca do Oliviera Assayasa

Kristen Stewart znów zobaczy duchy. Dziesięć lat po „Personal Shopper” wraca do Oliviera Assayasa

Andrzej Seweryn: „Ja też kocham ten kraj i nie czuję się mniejszym patriotą” [WYWIAD]

Andrzej Seweryn: „Ja też kocham ten kraj i nie czuję się mniejszym patriotą” [WYWIAD]

Dostała śmiertelny zastrzyk i przeżyła. Egzekucja Christy Pike obnażyła mit „humanitarnej” śmierci

Dostała śmiertelny zastrzyk i przeżyła. Egzekucja Christy Pike obnażyła mit „humanitarnej” śmierci

Kristen Stewart znów zobaczy duchy. Dziesięć lat po „Personal Shopper” wraca do Oliviera Assayasa

Kristen Stewart znów zobaczy duchy. Dziesięć lat po „Personal Shopper” wraca do Oliviera Assayasa

FacebookInstagramTikTokX
Advertisement