Oglądanie reality show to wasze guilty pleasure? Dajcie spokój z tą „winą”, przecież są też dobre programy tego typu! A jednak całkiem możliwe, że nigdy jeszcze nie było programu typu reality tv, który zapowiadał się na coś równie cool, co „Chillin Island” - program, który zadebiutuje w HBO już 17 grudnia!
Ale po kolei. Pomysł na „Chillin Island” bazuje na audycji radiowej pod tym samym tytułem, która w ostatnich latach zdobyła całkiem szerokie grono fanów w Stanach Zjednoczonych i nie tylko. Program prowadzi trzech nowojorskich raperów – Alec Reinstein (Despot), Aleksey Weintraub (Lakutis) oraz Ashok Kondabolu (Dap znany z zespołu Das Racist). Również oni będą gospodarzami programu w HBO, a pomysł na niego jest prosty – zabierają oni kilkoro gości na łono dzikiej przyrody. Najciekawszy jest jednak fakt, że są to, delikatnie mówiąc, nie byle jacy goście.
Wiadomo już, że w pierwszym sezonie (na razie nie wiadomo czy będą następne) „Chilling Island” wystąpią raperzy Young Thug, Killer Mike, Gunna, Lil Yachty, Lil Tecca, Ski Mask The Slump God, raperka Coi Leray, a także wokalistka Rosalia i Ezra Koenig, lider zespołu Vampire Weekend. Jakby tego było mało, jednym z producentów programu jest Josh Safdie, jeden z najciekawszych obecnie młodych reżyserów, którego pokochaliśmy za kapitalne filmy „Nieoszlifowane diamenty” i „Good Times”.
Czego możemy się spodziewać? Przygód, zobaczenia kilkorga raczej tajemniczych artystów z nieco innej, bardziej prywatnej strony, zapewne proekologicznego przekazu i oczywiście, zgodnie z tytułem, porządnej dawki chillu. Komu nie przyda się ona przed świętami?!
