XXI wiek to czas postępu technologicznego. Zaowocowało to m.in. wieloma intrygującymi filmami, które nierzadko korzystały z jego dobrodziejstw. Każdy z nich był jednak pierwotnie plikiem z tekstem. Amerykańska Gildia Scenarzystów wybrała najlepsze filmowe skrypty obecnego stulecia.
Najlepsze scenariusze wszech czasów
Nie jest to pierwszy raz, kiedy ta organizacja postanowiła sporządzić podobny ranking. W 2006 światło dzienne ujrzało zestawienie 101 najlepszych scenariuszy wszech czasów. Wówczas eksperci brali pod uwagę wszystkie obrazy, powstałe na przestrzeni całej historii kinematografii. W czołówce tej listy znalazły się głównie klasyczne pozycje, takie jak „Casablanca”, „Ojciec chrzestny”, czy „Obywatel Kane”. Tym razem Amerykańska Gildia Scenarzystów wzięła wyróżniła nieco mniej wiekowe produkcje.
Horror społecznie zaangażowany
Organizacja wytypowała najlepsze scenariusze obecnego stulecia, a na pierwszym miejscu znalazł się tekst autorstwa Jordana Peele'a, na kanwie którego powstał film „Uciekaj!”. W tym przypadku scenarzysta był również reżyserem filmu i świetnie sprawdził się w obu tych rolach, a zrealizowany przez niego obraz został nagrodzony Oscarem.
„Uciekaj!” opowiada historię czarnoskórego mężczyzny, który udaje się z wizytą do domu swoich białych teściów, gdzie spotyka go wiele nieprzyjemności. Oryginalny sposób, w jaki reżyser podszedł do problemu rasizmu w swoim debiutanckim dziele, zdecydowanie zasłużył na wyróżnienie Amerykańskiej Gildii Scenarzystów.
Najlepsze scenariusze XXI wieku
Drugie miejsce na liście zajął scenariusz autorstwa Charliego Kaufmanna do filmu „Zakochany bez pamięci”, w którym główną rolę zagrał Jim Carrey. Na trzeciej pozycji uplasowało się zaś „The Social Network”, opowiadające o historii Marka Zuckerberga i Facebooka. Do pierwszej dziesiątki załapały się także scenariusze do takich obrazów, jak „Parasite”, „To nie jest kraj dla starych ludzi”, „Moonlight”, „Aż poleje się krew”, „Nienawistna ósemka”, „U progu sławy” i „Memento”. Z całym zestawieniem możecie zapoznać się TUTAJ.
tekst: Miłosz Piotrowski


