Theo James w kampanii Range Rover Sport
Z kolei w „Dżentelmenach” Guya Ritchiego, reżysera słynącego z przedstawień kryminalnego męskiego półświatka w żartobliwej formie, James gra Eddiego Hornimana. Jego bohater niespodziewanie otrzymuje w spadku po ojcu pokaźną wiejską posiadłość, która okazuje się imperium marihuany. Po zyski z biznesu wyciągają ręce różni przedstawiciele brytyjskiego światka przestępczego, a Eddie w całej swojej naiwności odizolowanego bogacza postanawia stawić im czoła. W miarę rozwoju akcji jednak zaczyna chłodno kalkulować i postępować coraz bardziej pragmatycznie. Gra w niebezpieczną grę, by przetrwać, i wychodzi mu to zupełnie dobrze.
Tak powstają nowi bohaterowie na nowe czasy. Obecnie mało kto pracuje od dziewiątej do siedemnastej, sprzęt AGD obsługujemy za pomocą aplikacji w smartfonie, a samochody mają całe mnóstwo systemów wspierających jazdę. Kluczem jest pewność siebie i umiejętne lawirowanie po świecie, zarządzanie zarówno czasem, jak i możliwościami, dostosowywanie się do stale i prędko zmieniających się warunków oraz technologii, by ostatecznie dowieźć sprawy do celu.
Dokładnie to też pokazuje James w najnowszym wideo, które powstało w ramach kampanii nowego Range Rover Sport. Trzeba znaleźć i przynieść zagubioną piłkę ukochanego psa partnerki? Nie ma problemu, James to zrobi przy pomocy modelu Sport, któremu podobnie nie straszne wszelkie wyzwania i przeciwności. Lawirowanie pomiędzy figurami szachowymi? Jasne. Wjazd po zamkowych schodach? Da się zrobić. Zarówno James, jak i Range Rover w zwinny sposób mijają historyczne brytyjskie artefakty i w ten sposób symbolicznie ogłaszają nową erę brytyjskiej klasy – w hipnotyzującym kolorze Velocity Blue. W nowym Range Rover Sport zastosowano te same rozwiązania terenowe co w znacznie bardziej użytkowym modelu Defendera, z którego korzysta chociażby polski GOPR. Seryjne pneumatyczne zawieszenie to jedno z najlepszych, jakie znajdziemy we współczesnej motoryzacji, gdzie dotknięcie jednego przycisku przeobraża tego ponad dwutonowego kolosa z autostradowego sprintera w offroadowego nomada – system Dynamic Response Pro poprawia stabilność na zakrętach, a elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy optymalizuje trakcję w trudnych warunkach. Nowoczesny charakter nadają mu także czyste linie i ascetyczny wygląd, który w dodatku odznacza się efektownym, niemal bezzakładkowym połączeniem paneli nadwozia. To rozwiązanie pozwala uzyskać eleganckie wrażenie „gładkiej tafli” bez zbędnych przecięć karoserii. Podobnie jest w środku, gdzie warto również zwrócić uwagę na fotele z funkcją masażu i wentylacji, zarezerwowane dla modeli wyłącznie ze ścisłego topu. Wykończenie najwyższej jakości (skóra Windsor, aluminium i drewno), a ponadto mnóstwo miejsca na nogi sprawiają z kolei, że podróżowanie tym autem jest jak lot pierwszą klasą. Dodatkowo ambientowe podświetlenie pozwala dostosować atmosferę wnętrza do indywidualnych preferencji, a wprost rewelacyjny system audio Meridian Signature, zapewniający wysoką jakość dźwięku, sytuuje ten pojazd w najwyższej luksusowej klasie. Tak Range Rover pisze nową historię.