Artykuł sponsorowany

Theo James z „Białego Lotosu” i „Dżentelmenów” w świetnej kampanii nowego Range Rover Sport

31-03-20254 min czytania
Theo James z „Białego Lotosu” i „Dżentelmenów” w świetnej kampanii nowego Range Rover Sport
mat. prasowe
Theo James, brytyjski aktor znany z uwielbianego przez miliony „Białego Lotosu” oraz z „Dżentelmenów” kultowego Guya Ritchiego, doskonale łączy w sobie tradycyjną brytyjską klasę ze współczesną nonszalancją. W każdej kolejnej roli umiejętnie lawiruje, dostosowując się do otaczających go warunków. Zupełnie jak Range Rover Sport, dlatego nie bez powodu James został twarzą kampanii najnowszego modelu brytyjskiej marki luksusowej.
Brytyjskie kino i styl są niepodrabialne. Wszędzie rozpoznamy charakterystyczne rozległe wzgórza i samotne, wijące się drogi przemierzane klasycznymi autami przez postaci takie jak James Bond. Wielka Brytania nieodłącznie kojarzy się z klasą i choć czasy się zmieniają, a bohaterowie pokroju agenta w służbie Jej Królewskiej Mości przechodzą do historii, styl pozostaje. Doskonały przykład ewolucji tego, co w brytyjskości najlepsze, stanowi Theo James oraz jego role. W rewelacyjnym „Białym Lotosie” aktor wcielił się w bogatego i beztroskiego Camerona, który razem ze swoją żoną Daphne przyjeżdża do luksusowego hotelu naSycylii. Tam spotykają dawnego znajomego, Ethana, i jego partnerkę Harper. Cała czwórka wikła się w napiętą, pełną manipulacji i psychologicznych podejść relację, w której jako jedyny jak ryba w wodzie porusza się właśnie Cameron. Balansuje na granicy moralności i zawsze jest o krok do przodu względem innych, którym pozostaje mierzyć się ze zgotowanym losem.
Theo James w kampanii Range Rover Sport
Z kolei w „Dżentelmenach” Guya Ritchiego, reżysera słynącego z przedstawień kryminalnego męskiego półświatka w żartobliwej formie, James gra Eddiego Hornimana. Jego bohater niespodziewanie otrzymuje w spadku po ojcu pokaźną wiejską posiadłość, która okazuje się imperium marihuany. Po zyski z biznesu wyciągają ręce różni przedstawiciele brytyjskiego światka przestępczego, a Eddie w całej swojej naiwności odizolowanego bogacza postanawia stawić im czoła. W miarę rozwoju akcji jednak zaczyna chłodno kalkulować i postępować coraz bardziej pragmatycznie. Gra w niebezpieczną grę, by przetrwać, i wychodzi mu to zupełnie dobrze.
Tak powstają nowi bohaterowie na nowe czasy. Obecnie mało kto pracuje od dziewiątej do siedemnastej, sprzęt AGD obsługujemy za pomocą aplikacji w smartfonie, a samochody mają całe mnóstwo systemów wspierających jazdę. Kluczem jest pewność siebie i umiejętne lawirowanie po świecie, zarządzanie zarówno czasem, jak i możliwościami, dostosowywanie się do stale i prędko zmieniających się warunków oraz technologii, by ostatecznie dowieźć sprawy do celu.
mat. prasowe
Dokładnie to też pokazuje James w najnowszym wideo, które powstało w ramach kampanii nowego Range Rover Sport. Trzeba znaleźć i przynieść zagubioną piłkę ukochanego psa partnerki? Nie ma problemu, James to zrobi przy pomocy modelu Sport, któremu podobnie nie straszne wszelkie wyzwania i przeciwności. Lawirowanie pomiędzy figurami szachowymi? Jasne. Wjazd po zamkowych schodach? Da się zrobić. Zarówno James, jak i Range Rover w zwinny sposób mijają historyczne brytyjskie artefakty i w ten sposób symbolicznie ogłaszają nową erę brytyjskiej klasy – w hipnotyzującym kolorze Velocity Blue. W nowym Range Rover Sport zastosowano te same rozwiązania terenowe co w znacznie bardziej użytkowym modelu Defendera, z którego korzysta chociażby polski GOPR. Seryjne pneumatyczne zawieszenie to jedno z najlepszych, jakie znajdziemy we współczesnej motoryzacji, gdzie dotknięcie jednego przycisku przeobraża tego ponad dwutonowego kolosa z autostradowego sprintera w offroadowego nomada – system Dynamic Response Pro poprawia stabilność na zakrętach, a elektronicznie sterowany mechanizm różnicowy optymalizuje trakcję w trudnych warunkach. Nowoczesny charakter nadają mu także czyste linie i ascetyczny wygląd, który w dodatku odznacza się efektownym, niemal bezzakładkowym połączeniem paneli nadwozia. To rozwiązanie pozwala uzyskać eleganckie wrażenie „gładkiej tafli” bez zbędnych przecięć karoserii. Podobnie jest w środku, gdzie warto również zwrócić uwagę na fotele z funkcją masażu i wentylacji, zarezerwowane dla modeli wyłącznie ze ścisłego topu. Wykończenie najwyższej jakości (skóra Windsor, aluminium i drewno), a ponadto mnóstwo miejsca na nogi sprawiają z kolei, że podróżowanie tym autem jest jak lot pierwszą klasą. Dodatkowo ambientowe podświetlenie pozwala dostosować atmosferę wnętrza do indywidualnych preferencji, a wprost rewelacyjny system audio Meridian Signature, zapewniający wysoką jakość dźwięku, sytuuje ten pojazd w najwyższej luksusowej klasie. Tak Range Rover pisze nową historię.
FacebookInstagramTikTokX