W sieci pojawiły się zdjęcia przedstawiające nowojorską policję prowadzącą zatrzymane aktorki Susan Sarandon i Hannah Einbinder. Protestujący nieśli transparenty z hasłami: „Przestańcie zbroić Izrael”, „Finansujcie ludzi, a nie bomby”, „Sankcje dla Izraela teraz” czy „Zakończcie ludobójstwo”. Jak relacjonuje CNN, demonstracja miała pokojowy charakter – jej uczestnicy maszerowali ulicami, skandowali hasła i blokowali ruch.
Susan Sarandon już wcześniej mierzyła się z zawodowymi konsekwencjami swojego publicznego poparcia dla Palestyny. Podczas festiwalu filmowego w Wenecji mówiła: „Odbierano mi ostatnio filmy, ponieważ wciąż są agencje, które mówią ludziom, żeby mnie nie zatrudniać”. W 2023 roku współpracę z aktorką zakończyła agencja UTA, która reprezentowała ją od 2014 roku. Decyzja zapadła po jej udziale w propalestyńskim wiecu.
Hannah Einbinder również podkreśla, że obawa o własną karierę nie powstrzyma jej przed publicznym zabieraniem głosu. „Milczenie wiąże się z większym kosztem. Trzeba mieć właściwe priorytety. Mam wrażenie, że moja mała kariera nigdy nie będzie miała takiej samej wagi jak choćby jedno ludzkie życie. To mój obowiązek i zawsze będę to robić” – mówiła podczas festiwalu filmowego w Cannes.
Sarandon i Einbinder nie są w Hollywood odosobnione. Wśród artystów, którzy publicznie wyrażali poparcie dla Palestyńczyków lub krytykowali działania Izraela w Strefie Gazy, znaleźli się m.in. Mark Ruffalo, Hunter Schafer, Billie Eilish, Bella Hadid, Pedro Pascal, The Weeknd i Angelina Jolie.