FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Muzyka
Patronat

Suede w Polsce. Kilka istotnych faktów przed warszawskim koncertem

Autor: Agnieszka Sielańczyk
23-06-2026
Suede w Polsce. Kilka istotnych faktów przed warszawskim  koncertem
Suede w Polsce. Kilka istotnych faktów przed warszawskim  koncertem
fot. materiały prasowe

Suede pojawili się na okładce, zanim w ogóle wydali debiutancki singiel. Mieli reputację, garść koncertów w londyńskich pubach i Bretta Andersona, który na scenie potrafił wyglądać jednocześnie jak gwiazda i jak ktoś, kto tę gwiazdę parodiuje.

Po tamtym numerze „Melody Makera” posypała się lawina. Przed premierą debiutanckiego albumu Suede pojawili się na 19 okładkach magazynów, a „Q” w lutym 1993 roku ogłosił ich „zespołem roku”. Grupę, która wciąż nie miała na koncie żadnej długogrającej płyty. „The Independent” pisał wtedy, że żaden zespół nie wzbudził takiego szumu od czasów The Smiths, a może i Sex Pistols. Hype był absurdalny. Co rzadkie, okazał się uzasadniony: debiutancki „Suede” wszedł w 1993 roku na szczyt brytyjskiej listy jako najszybciej sprzedający się debiut od niemal dekady i zdobył nagrodę Mercury. Single „The Drowners”, „Metal Mickey” i „Animal Nitrate” otworzyły grupie drogę na same szczyty – ten ostatni wszedł do pierwszej dziesiątki. David Bowie przygarnął Andersona niemal jak swojego następcę, co przy glamowym rodowodzie zespołu brzmiało jak solidne namaszczenie.

Ironia w tym, że Suede do dziś wymienia się obok Blur, Oasis i Pulp jako ojców britpopu, podczas gdy oni sami traktowali tę etykietę bez należytej powagi. Drugi album, „Dog Man Star” (1994), był celowym krokiem w bok: barokowy, mroczny, kompletnie nie na rękę imprezowej fali, która właśnie zalewała Wyspy. Powstawał w bólach. Gitarzysta i współautor piosenek Bernard Butler odszedł jeszcze przed końcem sesji, a zastąpił go siedemnastoletni fan zespołu, Richard Oakes, który, nawiasem mówiąc, gra w Suede do dziś.

Prowokacja warta piosenkę

Na początku lat 90. Anderson rzucił zdanie, które prasa przedrukowywała przez kolejną dekadę: określił siebie jako biseksualnego mężczyznę, który nigdy nie miał homoseksualnego doświadczenia. To była prowokacja idealnie skrojona pod ówczesne tabloidy i jednocześnie kłopot, który ciągnął się za nim latami. Brian Molko z Placebo przyznał, że to właśnie ten cytat zainspirował „Nancy Boy”, a samą wypowiedź uznał za koniunkturalną.

W epoce „chłopaków zachowujących się źle” Suede budowali androgeniczny, dwuznaczny image świadomie i wbrew panującej modzie.

Antydepresanty

5 września 2025 roku ukazał się „Antidepressants”, dziesiąty album studyjny zespołu, wyprodukowany przez Eda Bullera, tego samego, który nagrał z nimi debiutancki singiel „The Drowners” jeszcze w 1992 roku. Anderson zapowiadał go zwięźle: jeśli „Autofiction” był ich płytą punkową, „Antidepressants” jest płytą post-punkową – „broken music for broken people”.

Krytyka przyjęła nową płytę zaskakująco ciepło jak na zespół trzy dekady po debiucie. „Uncut” dał jej 8 na 10 i nazwał najlepszym albumem od czasów „Coming Up”, „The Line of Best Fit” wystawił 9 na 10, pisząc o płycie celowo mroczniejszej, post-punkowej i konfrontacyjnej. Innymi słowy: na scenie w lipcu będzie gorąco.

Suede zagra 23 lipca na Letniej Scenie Progresji w Warszawie.

Advertisement

Polecane

Dlaczego płaczemy nawet po dobrym seksie?

Dlaczego płaczemy nawet po dobrym seksie?

André 3000 nakręcił krótkometrażowy film. Inspirował się mrówkami

André 3000 nakręcił krótkometrażowy film. Inspirował się mrówkami

Dwa polskie filmy na shortliście Studenckich Oscarów

Dwa polskie filmy na shortliście Studenckich Oscarów

Do wesela się... nie zagoi. Skąd trend na siniaki w świecie tatuażu?

Do wesela się... nie zagoi. Skąd trend na siniaki w świecie tatuażu?

„Backrooms”: ściana, za którą znika sens [RECENZJA]

„Backrooms”: ściana, za którą znika sens [RECENZJA]

Czesi ją kochają, Polacy przewracają oczami. Ewa Farna jako pierwsza wyprzedała czeski stadion

Czesi ją kochają, Polacy przewracają oczami. Ewa Farna jako pierwsza wyprzedała czeski stadion

Polecane

Dlaczego płaczemy nawet po dobrym seksie?

Dlaczego płaczemy nawet po dobrym seksie?

André 3000 nakręcił krótkometrażowy film. Inspirował się mrówkami

André 3000 nakręcił krótkometrażowy film. Inspirował się mrówkami

Dwa polskie filmy na shortliście Studenckich Oscarów

Dwa polskie filmy na shortliście Studenckich Oscarów

Do wesela się... nie zagoi. Skąd trend na siniaki w świecie tatuażu?

Do wesela się... nie zagoi. Skąd trend na siniaki w świecie tatuażu?

„Backrooms”: ściana, za którą znika sens [RECENZJA]

„Backrooms”: ściana, za którą znika sens [RECENZJA]

Czesi ją kochają, Polacy przewracają oczami. Ewa Farna jako pierwsza wyprzedała czeski stadion

Czesi ją kochają, Polacy przewracają oczami. Ewa Farna jako pierwsza wyprzedała czeski stadion

Więcej od autora

„To wyraz pogardy” – Nawrocki odrzucił ustawę o statusie osoby najbliższej

„To wyraz pogardy” – Nawrocki odrzucił ustawę o statusie osoby najbliższej

„Nie bij mnie” – premiera „Lisy” w Teatrze Powszechnym

„Nie bij mnie” – premiera „Lisy” w Teatrze Powszechnym

Fiat 500 Hybrid Cabrio Dolcevita: auto z włoskim latem w cenie

Fiat 500 Hybrid Cabrio Dolcevita: auto z włoskim latem w cenie

„To wyraz pogardy” – Nawrocki odrzucił ustawę o statusie osoby najbliższej

„To wyraz pogardy” – Nawrocki odrzucił ustawę o statusie osoby najbliższej

„Nie bij mnie” – premiera „Lisy” w Teatrze Powszechnym

„Nie bij mnie” – premiera „Lisy” w Teatrze Powszechnym

Fiat 500 Hybrid Cabrio Dolcevita: auto z włoskim latem w cenie

Fiat 500 Hybrid Cabrio Dolcevita: auto z włoskim latem w cenie

FacebookInstagramTikTokX
Advertisement