Dysforia postkoitalna to nagły smutek, lęk, płacz czy drażliwość po seksie bez wyraźnego powodu, którego zdarzyło się doświadczyć nawet połowie populacji.
Naukowcy wyróżniają zazwyczaj cztery fazy interakcji seksualnej – pobudzenia seksualnego, plateau, orgazmu i odprężenia. W ostatniej fazie napięcie mięśniowe towarzyszące podnieceniu ustępuje, a do naszej krwi uwalniane są hormony odpowiedzialne za odprężenie psychiczne, fizyczne i poprawę samopoczucia. Smutek pojawiający się nawet po satysfakcjonującym zbliżeniu seksualnym, najprawdopodobniej świadczy o zakłóceniach w ostatniej z faz.
Płacz nie jest zdeterminowany płcią
Choć dotychczas zjawisko badane było tylko w kontekście kobiet, prawie równie często mierzą się z nim mężczyźni. Według najnowszych raportów smutku po udanym stosunku doświadczyło nawet 46% kobiet i 41% mężczyzn. Jednorazowe lub rzadko zdarzające się przypadki lekarze radzą uznać za coś normalnego – jednak regularnie pojawiające się uczucie przygnębienia może świadczyć o zaburzeniach gospodarki hormonalnej.
Zmiana dyskursu i rozszerzenie go na mężczyzn to ogromny krok. Krok w stronę akceptacji i normalizacji emocji, które występują, jak się okazuje, niezależnie od płci. Jednocześnie, sposoby terapii mogą różnić się zależnie od płci – szczególnie tej społecznej, wiążącej się z oczekiwaniami, stereotypami i sposobem wychowania.
Faza odprężenia to niezbadane pole
Pierwsze trzy fazy zbliżenia seksualnego: pobudzenie, plateau i orgazm są przedmiotem badań od wielu lat, a naukowcy nie mają problemu z ich zrozumieniem. W przypadku ostatniej fazy – odprężenia – sprawa ma się zgoła inaczej. Mimo prowadzonych badań, to, co o niej wiemy, opiera się w znacznej mierze na niepotwierdzonych doniesieniach.
Często odbierana jako pozytywna emocjonalnie, jest czasem, w którym kochankowie łączą się i zapewniają sobie poczucie bliskości zarówno poprzez rozmowy, jak i przytulanie i pocałunki. Jest to też faza, na którą najczęściej narzekają kobiety – mówiąc, że czują się niezaopiekowane, gdy ich osoba partnerska po stosunku odwraca się na drugi bok i zamiast przytulić się do nich, przytula głowę do poduszki.
Naukowcy twierdzą, że lepiej jest myśleć o dysforii po stosunku płciowym jako o części normalnego zakresu emocji, mogących pojawić się przy okazji doświadczeń seksualnych, niż o zaburzeniu. Badania biorące pod uwagę także doświadczenia mężczyzn mają siłę przełamania krzywdzącego stereotypu, sugerującego, że zawsze mają oni ochotę na seks. Bo mówiąc o emocjach, warto mówić szeroko – a nie zawężać dyskurs tylko do jednej płci.




![„Backrooms”: ściana, za którą znika sens [RECENZJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Backrooms2_164a2563bf.jpg&w=1920&q=80)

![[Z archiwum K MAG] „Staram się szukać subiektywnych przyjemności i elementów zaskoczenia” – wywiad z Janem Kochańskim](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_portret_1_2279a88f53.jpeg&w=1920&q=80)


