FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Konkurs
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Advertisement
Świat

„Polska Madeleine McCann” oskarżona o nękanie rodziny zaginionej

Autor: Agnieszka Sielańczyk
23-10-2025
„Polska Madeleine McCann” oskarżona o nękanie rodziny zaginionej
„Polska Madeleine McCann” oskarżona o nękanie rodziny zaginionej
fot. IG@juliawandeltofficial

W sali sądowej Leicester Crown Court rozgrywa się historia, która brzmi jak scenariusz odrzucony przez Netflix. Julia Wandelt, dwudziestoczteroletnia Polka z Lubina, stoi przed ławą przysięgłych oskarżona o trzyletnie nękanie rodziny McCannów.

Jej argument obrony? Sztuczna inteligencja potwierdziła, że może być Madeleine McCann – dzieckiem, które zniknęło w portugalskim kurorcie w 2007 roku, kiedy miało trzy lata.

Detektyw inspektor Mark Cranwell z Operation Grange – oddziału Metropolitan Police zajmującego się sprawą Madeleine – stanął przed dylematem, na który żaden podręcznik procedur policyjnych go nie przygotował. Od 2021 roku dwanaście osób zgłosiło się, twierdząc, że są zaginioną dziewczynką. Polityka była jasna: żadnych testów DNA, chyba że istnieją realne powody, by uznać daną osobę za Madeleine. Cranwell obawiał się dwóch rzeczy – kolejnych urazów emocjonalnych dla rodziny McCannów oraz lawinowego napływu naśladowców, gdy tylko wieść o testach rozejdzie się w mediach.

Zmiana w oku

Sprawa Wandelt okazała się inna. W lutym 2025 roku Cranwell zdecydował się złamać procedurę. Zachowanie Polki przekroczyło próg nękania – zaczęła kontaktować się nie tylko z rodzicami, ale też z rodzeństwem Madeleine. Decyzja ciążyła mu jak kamień. Istniało ryzyko, że Wandelt odrzuci wyniki lub oskarży władze o manipulację próbkami. A przecież już wstępna ocena wykluczała ją z kręgu kandydatów.

Madeleine ma charakterystyczną kolobomę – wrodzoną, niewielką zmianę w tęczówce prawego oka, która dotyka jedno dziecko na dziesięć tysięcy. Wandelt twierdziła, że ma podobną pigmentację, ale specjaliści potwierdzili, że występuje w innym miejscu, a kolor tęczówki się różni. Kolobomy nie przemieszczają się ani nie bledną z czasem. Gdy w lutym 2023 roku funkcjonariusze pokazali McCannnom zdjęcia Wandelt, byli pewni – to nie ich córka.

Miesiące nękania

Nękanie trwało. Wandelt dzwoniła do Kate McCann sześćdziesiąt razy w ciągu jednego dnia. Zostawiała wiadomości głosowe:

„Jesteś moją matką, to nauka, nikt temu nie może zaprzeczyć”.

W maju 2024 roku pojawiła się na dorocznym czuwaniu w Rothley w Leicestershire, rodzinnej wiosce McCannów. Gdy okazało się, że rodzice nie przyjdą, wręczyła kopertę ciotce Kate. Janet Kennedy zeznała później w sądzie, że była „oszołomiona". Spojrzała na Wandelt i pomyślała: nie ma mowy, to nie Madeleine. Kolor skóry, rysy twarzy, oczy – wszystko było inne.

Następnego dnia McCannowie znaleźli notkę na progu: prośbę o przeczytanie listu i wykonanie testu DNA, podpisaną „Madeleine”. Wandelt i jej współoskarżona, sześćdziesięciojednoletnia Karen Spragg z Cardiff, dyskutowały nawet o przeszukaniu śmieci przed domem McCannów, by zdobyć próbki DNA. Do kradzieży śmieci nie doszło, ale plan sam w sobie mówi wystarczająco dużo.

Testy DNA

W lutym 2025 roku Wandelt została aresztowana na lotnisku w Bristolu razem ze Spragg. Strategicznie wykorzystując jej zatrzymanie, Cranwell pobrał próbkę DNA. Pierwszego kwietnia odwiedził ją w więzieniu w Peterborough, by osobiście przekazać wynik:

„Twój profil DNA został porównany z profilem Madeleine McCann. Nie zgadzają się. Nie jesteś Madeleine McCann”.

Wandelt zapytała o wcześniejszy test, który – jak twierdziła – wykazał prawie siedemdziesięcioprocentowe dopasowanie do DNA ze sceny zbrodni w Portugalii. Cranwell odmówił komentarza na temat pracy innych. Wandelt zapytała też, czy policja naprawdę chce odnaleźć Madeleine. Cranwell i jego kolega zapewnili, że tak. Według zeznań detektywa, pierwszą reakcją Wandelt była ulga.

Jednak miesiące wcześniej, w lutym 2025 roku, Wandelt wróciła do mediów społecznościowych z nowymi „dowodami". Na Instagramie opublikowała wyniki testów DNA, które – jak twierdziła – zostały przeanalizowane przez „światowego eksperta”. Miało to być porównanie jej materiału genetycznego z włosami znalezionymi na podłodze w apartamencie w Praia da Luz i śliną z kołdry, na której ostatni raz widziano Madeleine. Wynik: 69,23 procent dopasowania.

„Dowody genetyczne silnie wspierają tezę, że Gerry McCann może być biologicznym ojcem Julii Wandelt” brzmiał dokument.

Problem w tym, że nikt nie potwierdził autentyczności tych próbek ani tożsamości owego „eksperta". Dr Rosalyn Hammond, rzeczywista specjalistka od DNA, zeznała w sądzie jednoznacznie: profil z podłogi nie pasuje do profilu Gerry'ego McCanna. To zupełnie inny profil. A wyniki „wskazują, że Julia Wandelt nie jest biologicznym dzieckiem osoby, która pozostawiła ten profil”.

W trakcie procesu wyszło na jaw coś jeszcze bardziej niepokojącego. Wandelt pytała ChatGPT, czy może być Madeleine McCann. Sześćdziesiąt sześć zapisanych rozmów z chatbotem AI. W jednej z nich zadała pytanie, porównując swoje dane genetyczne z próbką z podłogi – próbką, którą błędnie przypisała Gerry'emu McCannowi. ChatGPT, nie mając dostępu do żadnych faktycznych danych biologicznych, działając wyłącznie na podstawie informacji dostarczonych przez Wandelt, odpowiedział:

„Dowody genetyczne silnie wspierają tezę, że Gerry McCann może być biologicznym ojcem Julii Wandelt, ponieważ dane idealnie pasują do relacji rodzic-dziecko”.

Nie tylko Madeleine

Gdy Wandelt zapytała: „Czy to oznacza, że Julia Wandelt może być Madeleine McCann?”, chatbot odpowiedział: „Jeśli Gerry McCann zostanie potwierdzony jako biologiczny ojciec Julii Wandelt, rodzi się możliwość, że ona może być Madeleine”. ChatGPT zachęcał ją jednak do zweryfikowania pochodzenia próbki DNA i jej autentyczności – ostrzeżenie, które Wandelt najwyraźniej zignorowała.

Wandelt nie ograniczała swoich twierdzeń wyłącznie do sprawy McCannów. Pod koniec lutego 2023 roku zaczęła utrzymywać, że może być też dwiema innymi zaginionymi dziewczynkami – Ingą z Niemiec i Acacią Bishop. W obu przypadkach różnice wiekowe i fizyczne wykluczały ją z góry. Kontaktowała się z organizacją Missing Years Ago, która pomaga w historycznych sprawach zaginionych osób, a także z Davidem Paynem – przyjacielem rodziny McCannów, który był z nimi w noc zaginięcia Madeleine.

Rodzina Wandelt w Polsce przedstawiła zdjęcia i dokumenty – w tym jej metrykę urodzenia – jako dowód, że Julia jest ich biologiczną krewną. Matka Julii, Dorota Wandelt-Cholewinski, jest zdruzgotana. Źródła rodzinne mówią, że „Julia jest bardzo chora, a Dorota po prostu chce, żeby córka otrzymała potrzebną pomoc”. Rodzina jest też załamana tym, że uwaga mediów przyniosła odnowiony stres rodzicom Madeleine.

Proces trwa

W trakcie zeznań Kate McCann mówiła o nieustannym niepokoju. Jej córka Amelie zeznała, że to właśnie matka najbardziej cierpiała z powodu nękania – wpłynęło to na jej samopoczucie psychiczne. Prokurator Michael Duck podkreślił, że „nic nie daje prawa do ścigania i nękania ludzi tylko dlatego, że chcesz, aby ugięli się pod twoją wolą i zrobili to, czego żądasz lub prosisz”.

Proces trwa. Wandelt i Spragg zaprzeczają zarzutom stalkingu wywołującego poważny niepokój lub cierpienie. Jeśli zostaną uznane za winne, każda z nich może zostać skazana na dwanaście miesięcy pozbawienia wolności i wysoką grzywnę. Wandelt płakała, gdy prokurator oświadczył na początku procesu:

„Możemy na tym bardzo wczesnym etapie procesu wyjaśnić jedną rzecz – Julia Wandelt nie jest Madeleine McCann".

Wyszła na tyły sali rozpraw. Po dziesięciu minutach wróciła, by wysłuchać reszty zeznań.

Wybierz Waszą Pracę Miesiąca: zagłosuj w konkursie

Polecane

Wystawa „Polish Poster Now!” – polskie plakacistki podbijają Londyn

Wystawa „Polish Poster Now!” – polskie plakacistki podbijają Londyn

Otrowertyk: osobowość na pokaz? Psychiatrzy zidentyfikowali nowy typ zachowań

Otrowertyk: osobowość na pokaz? Psychiatrzy zidentyfikowali nowy typ zachowań

Nepal wybrał 2-latkę na nową boginię Kumari. Będzie żyła w pełnej izolacji

Nepal wybrał 2-latkę na nową boginię Kumari. Będzie żyła w pełnej izolacji

5 scen masturbacji, które przeszły do historii kina

5 scen masturbacji, które przeszły do historii kina

HIV jako prezent – czym jest „bug chasing”?

HIV jako prezent – czym jest „bug chasing”?

Na paluszkach do mainstreamu – jak fetysz stóp przestał być wstydliwą niszą

Na paluszkach do mainstreamu – jak fetysz stóp przestał być wstydliwą niszą

Polecane

Wystawa „Polish Poster Now!” – polskie plakacistki podbijają Londyn

Wystawa „Polish Poster Now!” – polskie plakacistki podbijają Londyn

Otrowertyk: osobowość na pokaz? Psychiatrzy zidentyfikowali nowy typ zachowań

Otrowertyk: osobowość na pokaz? Psychiatrzy zidentyfikowali nowy typ zachowań

Nepal wybrał 2-latkę na nową boginię Kumari. Będzie żyła w pełnej izolacji

Nepal wybrał 2-latkę na nową boginię Kumari. Będzie żyła w pełnej izolacji

5 scen masturbacji, które przeszły do historii kina

5 scen masturbacji, które przeszły do historii kina

HIV jako prezent – czym jest „bug chasing”?

HIV jako prezent – czym jest „bug chasing”?

Na paluszkach do mainstreamu – jak fetysz stóp przestał być wstydliwą niszą

Na paluszkach do mainstreamu – jak fetysz stóp przestał być wstydliwą niszą

Więcej od autora

Zetki tęsknią za Pewexem. Czy można płakać za dekadą, której się nie przeżyło?

Zetki tęsknią za Pewexem. Czy można płakać za dekadą, której się nie przeżyło?

Smok, którego nie wolno pokazać. Zakazana sztuka japońskiego tatuażu

Smok, którego nie wolno pokazać. Zakazana sztuka japońskiego tatuażu

Lewandowski, Rubik i Jesse Eisenberg. Jest nowy spot promujący Polskę [WIDEO]

Lewandowski, Rubik i Jesse Eisenberg. Jest nowy spot promujący Polskę [WIDEO]

Zetki tęsknią za Pewexem. Czy można płakać za dekadą, której się nie przeżyło?

Zetki tęsknią za Pewexem. Czy można płakać za dekadą, której się nie przeżyło?

Smok, którego nie wolno pokazać. Zakazana sztuka japońskiego tatuażu

Smok, którego nie wolno pokazać. Zakazana sztuka japońskiego tatuażu

Lewandowski, Rubik i Jesse Eisenberg. Jest nowy spot promujący Polskę [WIDEO]

Lewandowski, Rubik i Jesse Eisenberg. Jest nowy spot promujący Polskę [WIDEO]

FacebookInstagramTikTokX
Wybierz Waszą Pracę Miesiąca: zagłosuj w konkursie