16 września ukazała się książka „Susie”, będąca wizualnym i literackim portretem Susie Cave – projektantki, byłej modelki i artystki. Książka nie jest tylko zwykłą opowieścią o jej twórczości i karierze. To przede wszystkim osobisty obraz kobiety, na który składa się kilka perspektyw.
Książka powstała we współpracy Susie Cave, Nicka Cave’a, fotografki Dominique Issermann i projektantki książek Irmy Boom. Szczególne miejsce zajmują tu fotografie Issermann, wieloletniej przyjaciółki rodziny, która przez dekady towarzyszyła Cave’om i dyskretnie dokumentowała ich życie. Jej aparat zagląda za kulisy – nie tylko do świata mody i publicznych wystąpień Susie, ale przede wszystkim do ich prywatności. Na zdjęciach pojawiają się chwile spędzane w domu, podróże, dzieci i zwyczajne momenty, które zazwyczaj pozostają poza kadrem. Tym samym intymne fotografie sprawiają wrażenie, jakby fotografka była obok i obserwowała życie rodziny, a nie aranżowała kolejne ujęcia.
Dzięki temu „Susie” pokazuje bohaterkę w wielu odsłonach. Znajdziemy w niej Susie jako modelkę, jako projektantkę i artystkę, ale także jako żonę Nicka Cave’a i – przede wszystkim – jako matkę. Bo właśnie macierzyństwo staje się jednym z najważniejszych tematów książki.
Fotografie obejmują również najbardziej bolesny rozdział w historii rodziny Cave’ów – śmierć ich syna Arthura w 2015 roku. Obok wspomnień o stracie pojawia się jednak także obraz życia, które trwa dalej – relacji z drugim synem Earlem, rodzinnej bliskości, pamięci i prób odnalezienia pocieszenia po tragedii. I zdaje się, że dzięki zdjęciom Issermann te chwile nie są przedstawione jako odległa biografia, ale jako fragment prawdziwego, przeżytego życia.
Integralną częścią książki są także teksty samego Nicka Cave’a. Artysta od wielu lat próbuje uchwycić Susie w swoich piosenkach, poezji i prozie. Sam przyznawał, że mimo upływu czasu wciąż pozostaje ona dla niego zagadką – osobą, której nie da się w pełni opisać słowami.
W książce jego teksty łaczą się z fotografiami Issermann, tworząc dwie równoległe próby uchwycenia tej samej osoby. I to właśnie ta nieuchwytność jest tu intrygująca. Susie nie zostaje sprowadzona do jednej roli ani jednego wizerunku. Jest jednocześnie kobietą artystką, partnerką, przyjaciółką i matką. Poszczególne fotografie odsłaniają kolejne fragmenty jej osobowości, pozostawiając przestrzeń na pewnego rodzaju niedopowiedzenie.
„Susie” jest wieloletnim zapisem bliskości i próbą zachowania chwil, które z czasem stają się tylko odległymi wspomnieniami. Dzięki zdjęciom Dominique Issermann i słowom Nicka Cave’a powstała opowieść o kobiecie widzianej nie przez pryzmat jej publicznego wizerunku, lecz oczami ludzi, którzy są jej najbliżsi.



![Jak algorytmy nas radykalizują? [EKSPERYMENT]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_lesli_whitecotton_eet_z_Tuy_WI_unsplash_ca06db5b93.jpg&w=1920&q=80)

![„Òpi” – nowa nadzieja polskiego folk horroru [ZWIASTUN]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Opi_fot_F_Klimaszewski_4_a9f2bb84b1.jpg&w=1920&q=80)



