Reżyserka podkreśla, że Barbara zmierza się z dylematami uniwersalnymi: poświęceniem dla rodziny, rezygnacją z marzeń, poszukiwaniem szczęścia w granicach wyznaczonych przez rzeczywistość.
Ekipę tworzą: Tomasz Naumiuk (zdjęcia), Ewa Mroczkowska (scenografia), Justyna Stolarz (kostiumy), Karolina Kordas i Marta „Jamajka” Dąbrowska (charakteryzacja), Alan Zajer i Beata Liszewska (montaż), Jacek Hamela (dźwięk). Produkcję realizuje Greenlight Films.
Pierwsza ekranizacja „Nocy i dni” z 1975 roku w reżyserii Jerzego Antczaka przyniosła Jadwidze Barańskiej Srebrnego Niedźwiedzia w Berlinie. Film wszedł do ścisłej czołówki nominacji do Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego. Serial z 1978 roku stał się klasykiem polskiej telewizji.
Stare teksty, nowe spojrzenie
Pytanie brzmi: czy Netflix potrafi zbudować napięcie w opowieści o związku, który trwa nie dzięki namiętności, ale wbrew jej brakowi? Czy pokolenie wychowane na szybkich zwrotach akcji kupi historię o małżeństwie jako długoterminowej pracy, nie jako spełnieniu romantycznych fantazji? Tarabura ma szansę pokazać, że najciekawsze dramaty toczą się nie w spektakularnych gestach, ale w codziennych wyborach między tym, czego się pragnie, a tym, co się ma.
Strategia Netflixa budzi jednak pytania wykraczające poza poszczególne tytuły. „Znachor” z Leszkiem Lichotą okazał się hitem platformy, „Lalka” z Tomaszem Schuchardtem i Sandrą Drzymalską ma premierę w tym roku, teraz „Noce i dnie”. Platforma systematycznie sięga po teksty, które mają już kanoniczne adaptacje – i robi to w czasie, gdy polska produkcja serialowa desperacko potrzebuje oryginalnych pomysłów. Remake ma sens, gdy nowa wrażliwość otwiera w materiale coś, czego poprzednia epoka nie mogła lub nie chciała zobaczyć.
„Znachor” Antczaka powstawał w PRL-u, „Noce i dnie” w cenzurowanej telewizji lat 70. Tarabura ma szansę pokazać Barbarę jako kobietę uwięzioną nie tylko w konwenansach epoki, ale w strukturach, które przetrwały do dziś. Pytanie, czy Netflix daje twórcom przestrzeń na takie odczytanie, czy po prostu realizuje bezpieczny katalog rozpoznawalnych tytułów dla widowni, która lubi oglądać to, co już zna.