Od 2 sierpnia 2026 roku na terenie Unii Europejskiej obowiązuje prawo, zgodnie z którym wszystkie reklamy stworzone z użyciem sztucznej inteligencji muszą posiadać właściwe oznaczenie. Jak wynika z badania, nakaz ten przekłada się na widoczny spadek zaufania Polaków do marek stosujących generatywne AI w komunikacji marketingowej.
Ponad 70% Polaków zauważa oznaczenia dotyczące obecności AI w materiałach promocyjnych, przy czym młodzi ludzie zwracają na nie uwagę dwukrotnie częściej niż osoby starsze (64% vs 31%). Dla wielu konsumentów jest to czynnik decydujący: aż 38% osób w przedziale wiekowym 18–24 lata rezygnuje z tego powodu z zakupu, a 73% deklaruje utratę zaufania do marki. Ponadto ponad połowa badanych jako najbardziej irytujący element współczesnych reklam wskazuje nienaturalnie wyglądające, wygenerowane obrazy.
Choć analiza wyraźnie wskazuje na największą niechęć do AI wśród młodego pokolenia, spadek zaufania dotyczy ogółu społeczeństwa – deklaruje go ponad połowa wszystkich respondentów. Z kolei 48% badanych podważa nie tylko wiarygodność samej marki, ale również rzetelność prezentowanych w reklamie informacji, w tym danych o składzie czy cenie produktów.
Slopizacja marketingu i powtarzalność przekazu
Masowe i nierzadko bezrefleksyjne stosowanie sztucznej inteligencji prowadzi do tzw. slopizacji marketingu – zjawiska zalewania odbiorców niskiej jakości, powtarzalnymi treściami. Z badania wynika, że wywołuje to coraz większą irytację wśród konsumentów: aż 73% badanych odczuwa zmęczenie szumem reklamowym i nadmiarem komunikatów, które nie zachęcają do zakupu. Odbiorcy zwracają uwagę, że kreacje pochodzące od różnych firm stają się do siebie łudząco podobne i tracą unikalny charakter. Gdy marki szukają dróg na skróty, wygenerowane reklamy pozbawione są głębszego sensu oraz autentyczności.











