Przy okazji kolejnego sukcesu Anny Blody – pojawienia się na okładce nowego albumu Troye Sivana – przypominamy wywiad i sensualną sesję, w której nasz naczelny, Mikołaj Komar uchwycił fotografkę.
W momencie publikacji sesji Anna Bloda miała 45 lat, a o swoim wieku i związanym z nim zadowoleniu mówiła głośno i wyraźnie. Jakąś dekadę wcześniej postanowiła wyjechać z Polski na podbój Nowego Jorku, mimo że w Warszawie układało jej się świetnie – miała przyjaciół, karierę i wygodne życie. Czuła jednak, że bardziej niż tego wszystkiego, potrzebuje wyjechać w nieznane i spróbować swoich sił w stolicy świata. Jak widać, z powodzeniem.
Przedstawia się głównie jako fotografka. Jej odważne, skupiające się na ludziach prace były publikowane w magazynach zarówno w Polsce, jak i za granicą. Jednak na robieniu zdjęć jej działalność się nie kończy. By utrzymać się w niesamowicie drogim Nowym Jorku, prowadzi też biznes, polegający na wyszukiwaniu i sprzedawaniu vintage'owych ubrań modnym mieszkańcom stolicy świata. Oprócz tego Bloda prowadzi popularnego Instagrama i pozuje do zdjęć – często nago, zwykle wyzywająco, czasem z przymrużeniem oka. Najświeższy przykład? Okładka najnowszego albumu Troye Sivana.
Ważne jest dla niej swobodne podejście do erotyki i cielesności. Jak sama mówi, lubi podniecać i prowokować. A także udowadniać, że jej wiek wcale nie sprawia, iż nie może robić rzeczy, które wydają się zarezerwowane dla osób o dwie dekady młodszych. Robi je, zresztą najbardziej lubi obracać się właśnie w towarzystwie ludzi młodszych od siebie – uważa ich bowiem za bardziej otwartych.
To nie pierwszy raz, gdy działasz jako modelka, a nawet muza. Jak to się stało, że podjęłaś współpracę właśnie z Troyem?
Do teledysku zostałam zatrudniona przez Shay Nielsen, agentkę z Los Angeles. Po prostu napisała do mnie, że chcieli by mieć mnie w tym projekcie. A ponieważ uwielbiam Troye’a i uwielbiam pozować, to oczywiście się zgodziłam.
Zarówno w Twojej twórczości, jak i w muzyce Troye’a bardzo ważny jest wątek ciałopozytywności, ekspresji genderowej i kultury queer. Jak te wartości wpłynęły na ostateczny kształt sesji?
Cover jest stilem z video. Cała suma czynników i to jak postrzegam swoje ciało wpłynęło na decyzje taką a nie inną. Pomimo 50 lat kocham i akceptuję swoje ciało, jest to dla mnie naturalna apoteoza ciała, łącznie ze wszystkimi niedoskonałościami.
Czy zdjęcie, które trafiło na okładkę, było efektem dopracowanego planu, czy powstało pod wpływem chwili?
Okładka była dla mnie zaskoczeniem. Gdy Troye zaczął śledzić mój Instagram kilka tygodni temu, pomyślałam, że lubi sceny ze mną. Okazało się jednak, że okładka była już zaplanowana, ale ja jeszcze o tym nie wiedziałam. Na premierze w Metrograph zapytany o okładkę powiedział, że w pierwszej chwili, gdy zobaczył kadry ze mną wiedział że to będzie TO! Urzekł go mój autentyzm i odwaga.

![Lewandowski, Rubik i Jesse Eisenberg. Jest nowy spot promujący Polskę [WIDEO]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2Flarge_Chat_GPT_Image_18_sie_2026_16_39_00_5d3b69b4d6.png&w=1920&q=80)







