Do badania zgłosić się mogą mężczyźni w wieku 50-70 lat oraz kobiety w wieku 55-75 lat. Warunkiem jest, że te osoby już teraz spożywają co najmniej 3 porcje alkoholu (wina, piwa lub innego alkoholu) tygodniowo. Choć celem projektu jest zbadanie potencjalnych korzyści płynących z umiarkowanego spożycia wina na stan zdrowia, pomysł budzi kontrowersje.
Do tej pory zgłosiło się około czterech tysięcy kandydatów, badacze potrzebują jeszcze sześciu tysięcy, by osiągnąć założony próg. W zamian za udział w projekcie ochotnicy będą objęci opieką medyczną i regularnie badani.
Choć z punktu widzenia nauki inicjatywa wydaje się ciekawa, pojawiają się pytania o jej etyczność. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) od lat ostrzega przed skutkami picia alkoholu, który odpowiada za około 2,5 miliona zgonów rocznie. Alkoholizm jest jedną z najpoważniejszych chorób cywilizacyjnych. Czy zatem warto promować jego codzienne spożywanie, nawet w celach badawczych?
Czy spożywanie wina może być korzystne dla zdrowia? Odpowiedź, jak wiele w medycynie, może nie być jednoznaczna. Natomiast już dziś wiadomo, że te badania nie pozostawią nikogo obojętnym.