„Jestem prawdopodobnie największą fanką prezydenta”. Nicki Minaj po stronie Trumpa, fani w szoku [WIDEO]

Autor:
„Jestem prawdopodobnie największą fanką prezydenta”. Nicki Minaj po stronie Trumpa, fani w szoku [WIDEO]
fot. @ben_ditto / Instagram

Nicki Minaj w ostatnich tygodniach znalazła się w centrum polityczno-popkulturowej burzy, publicznie deklarując swoje poparcie dla Donalda Trumpa.

28 stycznia raperka wzięła udział w Trump Accounts Summit – wydarzeniu zorganizowanym przez administrację prezydenta w celu promocji jego nowego rządowego programu. Podczas wydarzenia Nicki Minaj została zaproszona na scenę przez Doanlda Trumpa, otwarcie przyznając mu poparcie. Wcześniej Trump zdradził, że Nicki Minaj inwestuje setki tysięcy dolarów w jego inicjatywę.

Jestem prawdopodobnie największą fanką prezydenta. I to się nie zmieni zaczęła przemówienie.

Dodała również, że każda fala krytyki wymierzona w Donalda Trumpa działa odwrotnie, niż oczekują jego przeciwnicy – zamiast osłabiać poparcie, mobilizuje ją oraz jego sympatyków do jeszcze silniejszego i bardziej zdecydowanego wsparcia.

Nie pozwolimy im na zastraszanie go i na kampanie oczerniające – to nie zadziała. A nienawiść wyrażana w komentarzach ludzi nie ma na mnie żadnego wpływu. W rzeczywistości motywuje mnie to do jeszcze większego wspierania go. I zmotywuje nas wszystkich do jeszcze większego wspierania go. kontynuuowała.

Przemówienie zakończyła mówiąc, że prezydent jest pod boską ochroną.

Nie pozwolimy im bezkarnie go prześladować. Kampanie oszczerstw nie przyniosą skutku. Ma za sobą ogromną siłę, a Bóg go chroni. Amen.

Na przestrzeni lat Minaj dystansowała się od Trumpa, a nawet krytykowała jego politykę migracyjną, czego śladem jest utwór „Black Barbies” z 2016 roku, gdzie pojawia się wers „Dziewczyna z wyspy, Donald Trump chce, żebym wróciła do domu”. Jeszcze do niedawna raperka zapewniała, że nie pojawi się na żadnej platformę popierającą prezydenta.

W ostatnim czasie stała się jednak aktywną zwolenniczką polityka. W zeszłym miesiącu artystka niespodziewanie pojawiła się na dorocznej konferencji Turning Point USA. Wczorajsze przemówienie i jej obecność u boku Donalda Trumpa były dla wielu obserwatorów momentem przełomowym. To właśnie to wydarzenie ostatecznie potwierdziło, że jej poparcie nie jest jednorazowym gestem, lecz świadomym i trwałym zaangażowaniem politycznym.

Ten kontrast stał się jednym z głównych punktów sporu wokół jej osoby. Minaj, która jako dziecko wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych i zbudowała tam globalną karierę, była dotąd postrzegana jako głos wrażliwy na los migrantów i mniejszości. Dziś, zdaniem krytyków, zdaje się dystansować od problemów osób znajdujących się w podobnej sytuacji.

Na tym tle działania raperki – od publicznego poparcia prezydenta po pozytywne wypowiedzi o jego zapleczu politycznym – można także traktować jako milczące przyzwolenie na praktyki ICE, z którymi wielu artystów i aktywistów pozostaje w otwartym konflikcie.

Ta sytuacja coraz mocniej odsłania rozdźwięk między dawnymi deklaracjami a obecną postawą artystki. Wizerunek budowany latami dziś zderza się z politycznymi wyborami, których konsekwencje trudno pominąć, zwłaszcza że wcześniejsze słowa wciąż pozostają w obiegu publicznym.

FacebookInstagramTikTokX