FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Moda

Metka prawdę ci powie – co o jakości mówią poszczególne nazwy skóry?

Autor: Magda Chemicz
28-01-2026
Metka prawdę ci powie – co o jakości mówią poszczególne nazwy skóry?
Metka prawdę ci powie – co o jakości mówią poszczególne nazwy skóry?
fot. kadr z filmu „Rozwód po francusku”

Full grain, bonded, genuine i faux – nazw poprzedzających słowo „leather” na metkach jest multum. Przeciętny konsument nie ma pojęcia co znaczą, a producenci to wykorzystują. A skóra skórze nierówna.

Dla znacznej większości osób istnieje podział na dwa rodzaje skóry – prawdziwą i sztuczną. Wśród prawdziwych najczęściej spotykanym na metce podpisem jest „Genuine leather”. Brzmi dobrze, prawda? Niestety, ta nazwa to dobra mina do złej gry. Jest to bowiem najgorszy z dostępnych na rynku rodzajów skóry.

Na jakiej podstawie określa się jakość?

Skóra składa się z czterech warstw: dwóch zewnętrznych – skin i grain, środkowej, najcieńszej, łączącej ze sobą warstwy i najgłębszej – skóry właściwiej, która ma największą grubość.

Klasyfikację skór użytkowych wykonuje się na bazie przekroju warstw, z których jest zrobiona. Ma to wpływ na wytrzymałość, rodzaj wykończenia i generalną jakość produktu. Najwyższej jakości jest materiał wykonany z trzech najwyższych warstw – jest to tak zwany full grain.

Najlepsze z najlepszych – full grain

Full grain to najwyższa liga w świecie skór, choć rzadko bywa tak nazywana na metkach. Powstaje z górnych warstw skóry, bez szlifowania i korygowania powierzchni. Oznacza to, że zachowana zostaje pełna, naturalna struktura materiału wraz z porami, drobnymi bliznami czy nierównościami. To właśnie te niedoskonałości są jego największym atutem, bo świadczą o autentyczności.

Tego typu skóra jest najgrubsza, najbardziej wytrzymała i najlepiej znosi upływ czasu. Zamiast się niszczyć, nabiera charakteru, zmienia kolor i fakturę, tworząc tzw. patynę. Full grain spotyka się głównie w produktach z wyższej półki, gdzie cena idzie w parze z trwałością i długowiecznością.

Większa dostępność bez utraty jakości – top grain

Bardziej dostępną opcją jest top grain – skóra bardzo dobrej jakości, choć już nie tak „szczera” jak full grain. W procesie produkcji jej powierzchnia zostaje delikatnie zeszlifowana, aby usunąć naturalne niedoskonałości, dzięki czemu materiał wygląda bardziej jednolicie. W konsekwencji struktura skóry ulega jednak lekkiemu osłabieniu.

Skóra top grain wciąż pozostaje trwała i elastyczna, ale starzeje się mniej szlachetnie i szybciej traci swoje właściwości. To częsty kompromis między jakością a wyglądem, spotykany w solidnym obuwiu i odzieży ze średniej i wyższej półki.

Wilk w owczej skórze – genuine leather

Genuine leather to termin, który brzmi jak gwarancja jakości, a w rzeczywistości oznacza jedynie tyle, że produkt zawiera skórę naturalną. Nie mówi jednak nic o tym, z której warstwy została ona wykonana. Najczęściej jest to skóra z dolnych partii przekroju, mocno przetworzona, prasowana i powlekana syntetyczną warstwą.

Ten rodzaj materiału ma niewiele wspólnego z trwałością kojarzoną ze skórą naturalną. Jest mniej oddychająca, szybciej pęka i łuszczy się, a jej powierzchnia z czasem zaczyna przypominać plastik. To najniższy jakościowo wariant skóry naturalnej, często stosowany w produktach budżetowych.

Tego skórą nazwać nie można – bonded leather

Bonded leather, czyli skóra mielona lub klejona to materiał, który z prawdziwą skórą ma zaskakująco niewiele wspólnego. Powstaje z odpadów skórzanych: pyłu, wiórów i ścinków pozostałych po produkcji lepszych wyrobów. Te resztki są mielone, a następnie łączone ze sobą przy pomocy spoiw chemicznych i nanoszone na tekstylne lub syntetyczne podłoże.

W gotowym materiale udział skóry naturalnej bywa symboliczny i często nie przekracza kilkunastu procent. Całość zostaje pokryta warstwą poliuretanu, która nadaje powierzchni jednolity wygląd i „skórzany” połysk. To właśnie ta powłoka odpowiada za estetykę, ale też za szybkie zużycie. Bonded leather nie oddycha, nie pracuje jak skóra i nie starzeje się w szlachetny sposób.

Jakościowo bonded leather plasuje się poniżej genuine leather, a często nawet bliżej skóry syntetycznej niż naturalnej. Jego główną zaletą jest niska cena i możliwość wykorzystania odpadów produkcyjnych, co bywa przedstawiane jako argument ekologiczny. W praktyce jest to materiał krótkowieczny, stosowany głównie w meblarstwie i tanich akcesoriach, rzadziej w obuwiu czy odzieży wymagającej elastyczności.

Faux leather, czyli 0% skóry w skórze

Faux leather, nazywana również skórą wegańską lub ekologiczną, to materiał, który nie zawiera skóry naturalnej w ogóle, mimo że często jest projektowany tak, by możliwie wiernie ją przypominać. Powstaje na bazie tkaniny lub włókniny, pokrytej warstwą tworzywa sztucznego, najczęściej poliuretanu (PU) lub PVC.

Jej największą (a może jedyną?) zaletą jest pełna kontrola nad wyglądem. Powierzchnia może być idealnie gładka, tłoczona, matowa lub błyszcząca, a całość powtarzalna w każdej partii produkcyjnej. To materiał lekki, tani i łatwy w pielęgnacji, co sprawia, że chętnie sięga po niego moda masowa.

Z czasem traci elastyczność, może pękać lub się łuszczyć, szczególnie w miejscach zgięć. Nazywanie jej skórą ekologiczną jest kolejnym PR-owym chwytem. Niszczy się zazwyczaj po kilku miesiącach użytkowania, zaś do pełnego rozkładu dochodzi dopiero po setkach lat.

Poza zwróceniem uwagi na to, czy artykuł jest z prawdziwej, czy sztucznej skóry, warto przyjrzeć się metce z większą uwagą. Tym bardziej, że cena nie zawsze determinuje jakość. Wielkie marki korzystają na naszej niewiedzy i minimalizują koszty, a konsument patrzy na dizajn, a nie specyfikę materiału.

FacebookInstagramTikTokX