Film zachwycił krytyków i Akademię – 9 nominacji do Oscara, 11 nominacji do nagród BAFTA oraz Złoty Glob dla Timothéego Chalameta za najlepszego aktora potwierdzają jego status jednego z najważniejszych tytułów roku.
„Wielki Marty” mieści się w ramach fabularyzowanej biografii, przepełnionej humorem i luźno opierającej się na życiorysie amerykańskiego mistrza tenista stołowego Marty'ego Reismana. W obsadzie, oprócz Timothéego Chalameta, możemy ujrzeć Gwyneth Paltrow, Odessę A’zion i Tylera Okonmę, znanego szerszej publiczności jako Tyler The Creator.
Akcja rozpoczyna się w 1952 roku. Marty Mauser (Timothée Chalamet) utknął w pracy sprzedawcy butów w sklepie wujka na Lower East Side. To życie, którego nie wybrał i które, jak czuje, zostało zaplanowane za niego. Jego ucieczką staje się tenis stołowy – dyscyplina marginalizowana, niemal lekceważona w powojennej Ameryce. Dla Marty’ego sport ten staje się jednak sposobem na wymknięcie się z przeciętności i drogą do spełnienia marzeń o sukcesie i sławie.
fot. materiały prasowe Monolith FilmsProblem polega na tym, że Mauser jest bohaterem trudnym. Arogancki, wygadany i przekonany o własnej wyjątkowości, lekceważy ludzi wokół siebie i nie zwraca uwagi na konsekwencje swoich działań. Pomimo wielu przeciwności, bohater nie dopuszcza do siebie myśli o porażce, przekonany, że wiara w siebie w zupełności mu wystarczy. Dlatego film to opowieść o cenie, jaką płaci się za podążanie za wielkimi marzeniami.
fot. materiały prasowe Monolith FilmsScenariusz Josh Safdie napisał we współpracy z Ronaldem Bronsteinem, a produkcją zajęło się studio A24. Tym samym „Marty Supreme” to pierwsza, indywidualna produkcja reżysera, odkąd podjął decyzję o zerwaniu długoletniej współpracy filmowej ze swoim bratem Bennym. Mężczyźni wspólnie są kojarzeni z pracy nad takimi tytułami jak „Nieoszlifowane diamenty” z Adamem Sandlerem i Julią Fox czy „Good Time” z Robrtem Pattinsonem. Dla Josha to pierwszy solowy projekt od czasu „The Pleasure of Being Robbed” z 2008 roku.
Czytaj także
Jak przystało na filmy braci Safdie, poza fenomenalną obsadą, na ekranie pojawiają się także nietuzinkowe postacie. Współpracując z jedną z najlepszych hollywoodzkich reżyserek castingu, Jennifer Venditti, Safdie portretuje wyrazistych nowojorczyków – w większości granych przez osoby, które nie są zawodowymi aktorami.
fot. materiały prasowe Monolith FilmsKevin O’Leary, kanadyjski przedsiębiorca i osobowość telewizyjna, kanadyjski przedsiębiorca i osobowość telewizyjna, wciela się w Miltona Rockwella – manipulacyjnego biznesmena oraz męża gwiazdy filmowej Kay Stone (Gwyneth Paltrow). Raper Tyler, The Creator gra Wally’ego, lojalnego przyjaciela Marty’ego i taksówkarza, który zostaje wciągnięty w jego szalony plan. Japoński mistrz tenisa stołowego Koto Kawaguchi debiutuje na ekranie w roli Koto Endo, największego przeciwnika głównego bohatera. W rzeczywistości Kawaguchi zdobywał tytuły mistrzowskie w turniejach tenisa stołowego dla osób niesłyszących.
fot. materiały prasowe Monolith FilmsW obsadzie pojawia się również kultowa postać nowojorskiej sceny filmowej, a zarazem aktor i reżyser, Abel Ferrara, który wciela się w Ezrę Mishkina – brutalnego i mściwego przestępcę. A to wciąż nie wszyscy niecodzienni bohaterowie, którzy pojawiają się w filmie. Swój sekretny udział w produkcji miał także Robert Pattinson, którego można usłyszeć jako sędziego podczas sceny półfinałów British Open na początku filmu.
Z kolei ścieżkę dźwiękową do filmu stworzył Daniel Lopatin, znany także jako Oneothrix Point Never. Jego koncert odbędzie się już 12 kwietnia w warszawskiej Stodole. Wszystko to sprawia, że najnowsze dzieło Josha Safdiego to jedno z najbardziej bezkompromisowych, energetycznych i intrygujących filmowych doświadczeń roku.
Fascynująca prawdziwa historia geniusza o wielkiej ambicji, apetycie na życie i zdolności do podnoszenia się po życiowych upadkach. Już od 30 stycznia w kinach.


![„Wielki Marty” – nie każdy zwycięzca trafia na podium [RECENZJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Fstrapi%2FM_15_56e8167d35.jpg&w=1920&q=75)
