Prezydent Stanów Zjednoczonych i szef Pentagonu Pete Hegseth przedstawiali publiczną egzekucję jako manifestację amerykańskiej siły i sprawczości. Po fali krytyki i powszechnego oburzenia Pentagon miał jednak zrezygnować z transmisji przedstawiającej rozstrzelanie Nidala Hasana. Egzekucję będą mogły obserwować jedynie rodziny ofiar, jeśli wyrażą taką chęć.
Według Trumpa nagranie „Mogłoby być silnym środkiem odstraszającym dla świata, aby zobaczyć, jak Ameryka radzi sobie z terrorystami i szumowinami takimi jak Hasan”. Pomysł przekształcenia egzekucji w widowisko wywołał pytania o granice państwowej przemocy.
Kim jest Nidel Hasan?
Nidel Hasan to były psychiatra wojskowy w stopniu majora armii USA. W 2009 roku otworzył ogień w bazie wojskowej Fort Hood w Teksasie zabijając 13 osób oraz raniąc ponad 30 innych. Podczas ataku krzyczał „Allahu Akbar”, a śledztwo wykazało, że był ekstremistą i radykalizował się przez maile z jemeńskim imamem z Al-Kaidy”. W 2013 roku sąd wymierzył mu karę śmierci. 9 października sekretarz wojny i szef Pentagonu Pete Hegseth ogłosił publiczne rozstrzelanie terrorysty. Szybko pojawiło się jednak pytanie, czy publiczne demonstrowanie przemocy wzmacnia autorytet wymiaru sprawiedliwości, czy zamienia karę w polityczny spektakl.
Śmierć widowiskiem
Ostatnia publiczna egzekucja w USA odbyła się w 1936 roku w stanie Kentucky, kiedy powieszony został czarnoskóry mężczyzna – Rainey Bethea. Został skazany za zgwałcenie białej kobiety. Wydarzenie to przyciągnęło ponad 20 tysięcy widzów oraz tłumy dziennikarzy szukających sensacji. Prasa szeroko opisywała chaotyczny przebieg wieszania oraz reakcje ludzi wypatrujących kawałków liny. Miała stać się formą pamiątki. Wokół szafotów pojawiało się jedzenie i alkohol, a tłum... wiwatował.
Publiczne wyroki śmierci początkowo miały być dokładnie takim samym „straszakiem”, o jakim pisze Donald Trump, jednak już 90 lat temu zauważono, społeczeństwo zaczęło traktować je jako formę rozrywki, odskocznię od karnawału czy cyrku. Egzekucje wywoływały zwyczajnie wynaturzenie pojęcia przemocy.
Głosy sprzeciwu
Zapowiedź transmisji z egzekucji Nidala Hasana wywołała falę krytyki, łącząc w sprzeciwie kościół katolicki oraz polityków z obu stron amerykańskiej sceny politycznej. Abp Timothy Broglio oświadczył, że jego zdaniem żołnierz katolik wyznaczony do plutonu egzekucyjnego powinien poprosić o zwolnienie z tej służby. Nawet wiceprezydent J.D. Vance zapowiedział, że jeśli streaming dojdzie do skutku, nie zamierza go oglądać.
Zdaniem krytyków publikacja materiału może zostać wykorzystana przez ekstremistów do napędzania radykalizacji.









